Aby w pełni korzystać z zawartości forum należy się zarejestrować, można to zrobić za darmo TUTAJ. Ten aplet jest widoczny tylko dla niezarejestrowanych użytkowników! Problem z rejestracja? Napisz na gadu: 181535.
Ja uwazam, ze Reading jest brzydki ze wzgledu na to, ze jest to miasto studentow i pracownikow, metropolia dla obcokrajowcow..nie ma pieknej zieleni lub jest niewiele a miasto jest zorganizowane zeby sluzyc mieszkajacym tu ludziom, raczej nie jest ekologicznie przyjazne itd. Ale w Anglii jest wiele pieknych miejsc, jak ktos sie interesuje podrozowaniem lub szuka swojego miejsca na angielskiej ziemi na pewno bylby w stanie opowiedziec o miejscach pieknych i zycie tam wyglada zupelnie inaczej. Jest tez pewien aspekt mieszkania a tej czesci Anglii zwiazany z rdzennymi mieszkancami, Anglikami chyba szczegolnie Berkshire--ludzie nie sa tutaj tak przyjazni jak Ci z polnocy czy zachodu kraju. Nie jest to tylko moja prywatna opinia, ale Anglikow ktorych spotkalam na swojej drodze, takich wlasnie zupelnie inaczej nastawionych np do obcokrajowcow i zycia w ogole, ktorzy potwierdzali fakt, ze w innych czesciach kraju moze nie ma takiego rynku pracy i region jest biedniejszy, ale ludzie inni;) znow sie rozpisalam...hihi
Anulkaaao, w Reading i okolicy jest mnostwo zieleni tylko nie wszedzie. Polecam wycieczke wzdluz Kennet river do Tamizy i dalej do Sonning, a rowerem to jeszcze dalej.
Centrum reading jest zamienione w mini-city i to jest najnajbardziej celowe, zrobione na wzor Londynu. Wiekszosc miasta jest brzydka, bo Reading ma przeszlosc przemyslowa i domy budowano dla robotnikow. To troche jak z famiblokami na slasku.
Dopiero w osiemdziesiatych latach zaczeto myslec o zmianie profilu i w 90-tych zrobiono to z sukcesem.
W koncu Prudential jest na miejscu dawnej poteznej fabryki wiec postep jest drastyczny.
O image zaczeto dbac bardzo niedawno, The Oracle wybudowano zaledwie kilka lat temu zwiekszajac atrakcyjnosc tej bardzo zaniedbanej czesci reading.
Forbury gardens zostaly odnowione rowniez pare lat temu, pare miesiecy temu wyremontowano marketplace.
Jeszcze troche zajmie zanim to miasteczko bedzie ladne choc juz postep jest...
Anulkaaao, w Reading i okolicy jest mnostwo zieleni tylko nie wszedzie.
Tak sa parki itd, wiem o tym..chodzilo mi bardziej wlasnie o wyglad miasta i cel jaki spelnia...sama marzylam o przeprowadzce tutaj wlasnie dlatego, ze jest dobre polaczenie z innymi miastami, jest gdzie wyjsc, sa organizowane jakies zajecia dla ludzi z roznymi zainteresowaniami, na pewno lepiej sie zyje takiej osobie jak ja na przyklad tutaj a nie w wiosce gdzie moze bylo pieknie i spokojnie, ale duzo gorzej z wydostaniem sie z wioski i mozliwosciami.
Imię: Konrad Pomógł: 1 raz Dołączył: 20 Kwi 2008 Posty: 175 Skąd: deep
Wysłany: 21 Kwiecień 2008, 19:07
Cześć Wszystkim.
Dlaczego nie podoba mi się Reading ? Kilka miesięcy temu przeprowadziłem się tutaj ze Swindon, obydwa miasta są dość porównywalne jeśli idzie o estetykę. Obydwa są jakieś takie nijakie, kompletnie bez wyrazu. Niby spore i niby jest dużo możliwości spędzenia czasu, ale czegoś brak.
Imię: Emil Pomógł: 2 razy Wiek: 28 Dołączył: 27 Sty 2007 Posty: 2089 Skąd: Łódź / Reading
Wysłany: 21 Kwiecień 2008, 19:20
Generalnie to chyba wszystko tu jest, kino, teatr, basen, parki, dyskoteki, kluby, bary z fish & chipsem , ale... Co to za miasto co mozna centrum przejsc w 10min ? Ja pochodze z duzego miasta i przejechanie z jednego konca na drugi autobusem (nie biore tu pod uwage zatloczonych, waskich uliczek Reading) zajmuje ponad godzine. Generalnie brakuje mi tu przestrzeni, wszystko wyglada tak samo, bleeeeeeee....
_________________ Ciężko jest być zajebistym, no ale ktoś musi ...
Szacuneczek, Administrator!
Uganiając się za kobietami można stracić kupę forsy, ale jeszcze nikt nie stracił kobiety uganiając się za forsą.
Imię: Emil Pomógł: 1 raz Wiek: 29 Dołączył: 23 Mar 2007 Posty: 132 Skąd: Gdańsk
Wysłany: 21 Kwiecień 2008, 19:28
Miasto jest brzydkie, bo nie jest juz angielskie, tak samo jak Londyn nie jest angielskim miastem, niby lezy na terenie UK, ale taka z Readingu Anglia jak z koziej dupy traba. Przejedzcie sie albo na polnoc, Manchester i okolice, albo na poludnie do Hampshire, ew. wzdluz Kennet & Avon poza Newbury, zajedzcie do malego miasteczka i pogadajcie z pierwszym napotkanym czlowiekiem, to skumacie o co mi chodzi.
Imię: Konrad Pomógł: 1 raz Dołączył: 20 Kwi 2008 Posty: 175 Skąd: deep
Wysłany: 21 Kwiecień 2008, 19:29
Anulkaaa napisał/a:
mr G... napisał/a:
ale czegoś brak.
Brak czego? Myslisz, ze takie miasta nie maja duszy??
Są miasta na wyspie, gdzie chciałbym mieszkać i ilekroć tam jestem czuję się jakoś tak bardzo swojsko. Czy jest to dusza miasta ? Być może. Każdy odbiera otoczenie na swój sposób. Dla mnie jest to nieokreślone "coś", tak jak z kobietami.
Lodz? kiedys tam zawitalem z grupka anglikow ich komentarz nie podlegal tlumaczeniom CZECZENIA! nie mowie o calej lodzi gdyz jej nie widzialem, jedynie o czesci w ktorej bylismy
_________________ Latwo ci zachowac twarz, gdy kilka na zmiane masz
Imię: Emil Pomógł: 2 razy Wiek: 28 Dołączył: 27 Sty 2007 Posty: 2089 Skąd: Łódź / Reading
Wysłany: 21 Kwiecień 2008, 19:52
Qdlaty napisał/a:
anglikow ich komentarz nie podlegal tlumaczeniom CZECZENIA!
Hehehe znam jednego z tych Anglikow i wcale sie nie dziwie, ze tak pomyslal skoro wedlug niego rodzynki rosna na drzewie , moglbym sie zaczac spierac co moglby pomyslec o Twoim rodzinnym miescie ale po co? Wszyscy wiemy jacy oni sa bystrzy i inteligentni ...
Poza tym teraz byl po raz kolejny w polsce z nami na urlopie i chyba mu sie podobalo, nawet sobie robil zdjecia na tle tramwajow ...
_________________ Ciężko jest być zajebistym, no ale ktoś musi ...
Szacuneczek, Administrator!
Uganiając się za kobietami można stracić kupę forsy, ale jeszcze nikt nie stracił kobiety uganiając się za forsą.
nie mam zamiaru wypowiadac sie na temat czyjejs inteligencji (swoja droga ty tez nie powinienes tego robic za jego plecami), jedynie o opinii ktora ktos wyrazil.
_________________ Latwo ci zachowac twarz, gdy kilka na zmiane masz
Chlopaki..lubicie zbaczac z tematu co?? To moze zrobimy konkurs/ankiete na najpiekniejsze miasto w Polsce i wtedy bedziecie mieli sznase porownac wasze nie tylko miedzy soba;) hihi
Ja juz moge zaglosowac..ale nie na Lodz;D
Mi sie Reading nie podoba. Dlaczego:
- mieszkania sa strasnie niskiej jakosci i ludzie czesto mieszkaja w strasznych warunkach. Cementery Junction, Oxford Road, London Road, okolice Morrisons itp to stare, zasfyfione i smierdzace nory, gdzie Landlord i tak nie musi nic robic, bo wynajmnie komus (np studentom, rodzinie z Ghany czy innym ktorym syf nie jest obcy). Ssanie na mieszkania powoduje strasznie wysokie ceny, wiec jesli nie bierzesz to spadaj. Wiem, sa ladne mieszkania, ale zobaczcie w jakim czasie sa brane. Nie ma w czym wybierac.
- w miescie jest tylko kilka ciekawszych miejsc (okolic) gdzie mozna dobrze mieszkac. Reszta to syf, szregowe "shoeboxy", robotnicze mieszkania gdzie "double bedroom" ma 7m2, codziennie szuka sie miejsca do zaparkowania dwie przecznice dalej i codziennie widzi auta z urwanym lusterkiem czy obitymi drzwiami, bo wczoraj "mlodziez sie bawila".
- w miescie mozna pracowac w kilku biurach, a reszta zakladow jest poza miastem (czesto daleko). Bracknell ma swoje ogromne business center, prawie w miescie. Popatrzcie do gazety lub w net, jakie sa oferty pracy dla ludzi w Reading - ubezpieczenia, sprzedaz, handel, ksiegowosci i inne biurowe, ktore wcale nie sa placone wyzej niz srednia w kreju (managerowie z ofert maja do 30.000k/yr co wcale nie jest dobrym wynikiem).
- zarobki. mimo cen prawie jak z Londynu, ludzie dalej ciesza sie jak dostana £7-8/h, a 10-11 to juz bardzo duzo. tyle mozna dostac i w innej czesci Anglii, gdzie ladnie mieszkanie kosztuje o 10-20% taniej.
- parkow i zieleni jest jak na lekarstwo a istniejace sa pochowane i ile razy mozna chodzic wzdluz Tamizy, ogladac lwa lub odwiedzac te same boisko? Oracle jest ladne, ale typowe angielskiej mlodziezy - shopping, Mcdonalds i schody gdzie mozna siedziec i dyskutowac.
- budowa miasta jest beznadziejna jesli chodzi o komunikacje. Przejazd z jednej czesci na druga zajmuje czesto i 40 minut. (Caversham, South, Oxforditp)
- jest mnostwo sklepow, sklepow i betonu. Brak przytulnosci.
- miasto jest "smietnikiem" narodowisci. Niestety widac kto gdzie mieszka, a wiele kultur nie uznaje czystosci, ciszy, tego ze nie kazdy musi byc zmuszany do zycia wg ich zasad. Z przykroscia stwierdzam, ze czesc naszych rodakow rowniez sie do takich zalicza...
_________________ Nigdy nie dyskutuj z idiota, najpierw sprowadzi Cie do swojego poziomu a potem wykonczy doswiadczeniem
Imię: Emil Pomógł: 2 razy Wiek: 28 Dołączył: 27 Sty 2007 Posty: 2089 Skąd: Łódź / Reading
Wysłany: 22 Kwiecień 2008, 11:38
Cytat:
Chlopaki..lubicie zbaczac z tematu co?? To moze zrobimy konkurs/ankiete na najpiekniejsze miasto w Polsce i wtedy bedziecie mieli sznase porownac wasze nie tylko miedzy soba;) hihi
Ja juz moge zaglosowac..ale nie na Lodz;D
Taaaa pod warunkiem, ze Ty wypisujesz je wszystkie do ankiety
_________________ Ciężko jest być zajebistym, no ale ktoś musi ...
Szacuneczek, Administrator!
Uganiając się za kobietami można stracić kupę forsy, ale jeszcze nikt nie stracił kobiety uganiając się za forsą.
Nie rozumiem co tutaj jeszcze robicie jeżeli to miasto jest takie ochydne.Pakować walizki i w droge od razu zrobi się lużno i ceny mieszkań spadną.Reding nie jest najpięniejszy ale ma historie obok której codziennie przechodzicie patrzycie a nie widzicie.
Imię: Emil Pomógł: 2 razy Wiek: 28 Dołączył: 27 Sty 2007 Posty: 2089 Skąd: Łódź / Reading
Wysłany: 23 Kwiecień 2008, 21:24
kinia12 napisał/a:
Nie rozumiem co tutaj jeszcze robicie jeżeli to miasto jest takie ochydne
Łódź tez jest ochydna i mieszkam tam od urodzenia, ale jakos nie mialem okazji sie spakowac i wyjechac . Niektorzy nie maja za duzego wyboru, mozliwosci i moze checi. Poza tym, ze Reading jest brzydki to jeszcze drogi . Moj kolezka w Irlandii placi 300 funtow za one bedroom house ! No tak, chcialoby sie rzec: to sie tam przeprowadz...
W kazdym badz razie dzis bylem na spacerze nad rzeka i musze powiedziec, ze zajebiscie mi sie podobalo [wczesniej tylko ja przekraczalem, nie mialem okazji pospacerowac]. Polecam wszystkim spacer nad rzeka w sloneczne dni !
_________________ Ciężko jest być zajebistym, no ale ktoś musi ...
Szacuneczek, Administrator!
Uganiając się za kobietami można stracić kupę forsy, ale jeszcze nikt nie stracił kobiety uganiając się za forsą.
mkaminski100, - zgadzam sie calkowicie z kazdym punktem przez Ciebie napisanym..
kinia12, - moze siedza tu dlatego, ze maja marzenia i cele, ktore kosztem mieszkania tu lawtiej bedzie zrealizowac... a choc miasto boskie nie jest, sa gorsze miejsca...
Jak kupisz auto i "wtopisz" to nie sprzedasz go kolejnego dnia. Z miastem jest jeszcze trudniej. Nie wiem jak długo jesteś w Reading i nie wiem jak tu trafiłaś. Ja przyjechałem do koleżanki, kompletnie nie znając ani miasta ani okolicy - tak samo jak pewnie 70% ludzi tutaj. Mi ono też się podobało na początku, potem był czas porównania do Polski i do tego co lubię, potem jeździło sie w inne miejsca i człowiek zaczynał patrzeć na tańsze i ładniejsze miejsca. Nie oszukujmy się, najczęściej tam gdzie taniej jest i gorzej z pracą. To trwało ok rok-półtora. Dlatego zacząłem szukać czegoś co mi da szansę dalej. Udało się, ale na miejscu i dalej musiałem siedzieć z Reading.
W końcu jednak nadeszła pora zmian. Jak wiadomo praca najczęściej jest powodem zmian. Tym razem jednak nie szukałem byle gdzie tylko tam gdzie uznałem, że będzie dobrze. Niestety nie udało mi się na razie pojechać tam gdzie chciałem, ale bardzo dobrze poszczęściło mi się w Basingstoke. Teraz byłem jednak mądrzejszy - zanim podpisałem kontrakt dopytałem się jak wygląda to miasto pod względem wszelkich minusów jakie ma Reading. Jako, że jest to miasto młode, nie "poprzemysłowe" i oddalone od Londynu to jest tam dużo łatwiej. Mieszkania nie są dużo tańsze, ale ofert ładnych mieszkań jest w brud.
Jeśli wszystko dobrze wyjdzie to już we wrześniu wyprowadzam się tam...
Tak więc warto pokazać co jest źle, ale trzeba też szukać innej drogi... Czego i Wam życzę.
_________________ Nigdy nie dyskutuj z idiota, najpierw sprowadzi Cie do swojego poziomu a potem wykonczy doswiadczeniem
trafny wybor. calkiem inne od Reading, hmm czym sie tak wlasciwie rozni???
1 club chyba Liquid sie zwie czy jakos tak, do tego centrum handlowe nie wiele rozniace sie od Oracla, kregielnia itp rzeczywiscie architektura inna do tego polowa tam mieszkajacych polakow pochodzi z Leszna hmm...
myslalem, ze mnie zaskoczysz ale sie przeliczylem
jak to mowia 'cudze chwalisz swego nie znasz' ciekawe jak dlugo Ci zajmie zrzedzenie na temat Basingstoke.
[ Dodano: 24 Kwiecień 2008, 06:51 ]
Misiek Przytulas napisał/a:
kinia12 napisał/a:
Nie rozumiem co tutaj jeszcze robicie jeżeli to miasto jest takie ochydne
Łódź tez jest ochydna i mieszkam tam od urodzenia, ale jakos nie mialem okazji sie spakowac i wyjechac ...
skoro tak to co tutaj Przytupasku robisz????
TURYSTA??????
_________________ Latwo ci zachowac twarz, gdy kilka na zmiane masz