Aby w pełni korzystać z zawartości forum należy się zarejestrować, można to zrobić za darmo TUTAJ. Ten aplet jest widoczny tylko dla niezarejestrowanych użytkowników! Problem z rejestracja? Napisz na gadu: 181535.
_________________ "What is good? - everything augments the feeling of power, the will to power, power itself, in man. What is evil? - whatever springs from weakness. What is happiness? - the feeling that power increases - that resistance is overcome." - The Antichrist
bo kazdy ma jakas prace, i musi sie z niej wywiazac, obroncy praw tez.
_________________ "What is good? - everything augments the feeling of power, the will to power, power itself, in man. What is evil? - whatever springs from weakness. What is happiness? - the feeling that power increases - that resistance is overcome." - The Antichrist
hmmm....ja uwazam ze powinno sie wrocic do kary smierci. oraz pracy na rzecz ofiar.
_________________ "What is good? - everything augments the feeling of power, the will to power, power itself, in man. What is evil? - whatever springs from weakness. What is happiness? - the feeling that power increases - that resistance is overcome." - The Antichrist
Imię: Konrad Pomógł: 1 raz Wiek: 98 Dołączył: 20 Kwi 2008 Posty: 652 Skąd: inny wymiar
Wysłany: 9 Wrzesień 2008, 23:19
lucyfer_87 napisał/a:
hmmm....ja uwazam ze powinno sie wrocic do kary smierci. oraz pracy na rzecz ofiar.
hmmmm Ofiarom to nic nie pomoże. Uszkodzenia w psychice są fatalne i nieodwracalne. Śmierć ? Nie jestem zwolennikiem odbierania życia ludziom w majestacie prawa. Zważ, że wynaturzenia takie jak pedofilia istniały od zawsze i choć od niedawna się nich głośno mówi. to kara śmierci w przeszłości nic nie załatwiła.
nie pomoze ofiarom, ale oszczedzi spoleczenstwo nie tylko od kosztow utrzymania ale od ewentualnego kolejnego przestepstwa. ja wiem, brzmi to dosc materialistycznie, jednak nie uwazam wielokrotnych gwalcicieli, mordercow na ludzi, ktorzy wniosa cos, co pomoze rozwijac spoleczenstwo. taka kara spotykalaby raptem kilka przypadkow w roku, dajac nie tylko wyraz spolecznego potepienia takich czynow, ale w pewien sposob wykluczala takich osobnikow z kregu ludzi, ktorzy chca zyc bezpiecznie...co prawda nie wierze w to, ze skutecznie taka kara odstrasza, jednak w pewien sposob wyrownuje rachunki.
jesli nie prawnie, to lincz...
pedofilia istniala od zawsze, i zawsze bedzie istniec. chodzi mi raczej o kwestie przyzwolenia lub nie i spolecznego potepienia tych kilku najbardziej brutalnych przypadkow.
_________________ "What is good? - everything augments the feeling of power, the will to power, power itself, in man. What is evil? - whatever springs from weakness. What is happiness? - the feeling that power increases - that resistance is overcome." - The Antichrist
Imię: Konrad Pomógł: 1 raz Wiek: 98 Dołączył: 20 Kwi 2008 Posty: 652 Skąd: inny wymiar
Wysłany: 9 Wrzesień 2008, 23:29
lucyfer_87 napisał/a:
pedofilia istniala od zawsze, i zawsze bedzie istniec. chodzi mi raczej o kwestie przyzwolenia lub nie i spolecznego potepienia tych kilku najbardziej brutalnych przypadkow.
Lucek społecznego przyzwolenia nie ma, co do tego nie ma najmniejszeych wątpliwości. Chodzi o to, że pedofile, gwałiciciele czy seryjni mordercy to też ludzie. Życia czy zdrowia psychicznego ofiarom nic już nie zwróci. Więc rachunku żadną miarą nie da się wyrównać. Dlaczego więc zabijać tych ludzi? Seryjni mordercy istnieli od zawsze i kara śmierci ich nie odstraszała. To samo gwałciciele i pedofile. To niczego nie zmienia. Jedyne co można zrobić to zająć się psycho - kuracją ofiar, oraz izolacją przestępców.
hmm...no tak..pewnie masz racje, ja tez z natury jestem pacyfista...zle to chyba nazwalem, nie chcialem powiedziec ze "wyrownami rachunki"...jednak nie moge zrozumiec, dlaczego rodziny ofiar musza utrzymywac takich ludzi? ja nie jestem rodzina ich, ale nie chcialbym zlamanego grosza przylozyc do jego utrzymania. z ta smiercia- odnosnie tylko zwyrodnialych ludzi, tj Josif Fritzl, czy Fritzl PL.
spoleczenstwo owszem potepia...choc wydaje mi sie ze to jest za malo. izolacja ? owszem, ale na Sybirze, lub miejscu podobnym do Alcatraz...
_________________ "What is good? - everything augments the feeling of power, the will to power, power itself, in man. What is evil? - whatever springs from weakness. What is happiness? - the feeling that power increases - that resistance is overcome." - The Antichrist
nie pisz takich bzdur, bo się zastanawiam po czyjej stronie jesteś. \\\\\skurwieli takich trzeba unieszkodliwić aby innym w przyszłosci nie robili krzywdy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!i tylko o to chodzi!!!!
a jakie sa tutaj strony ? generalnie, o tym samym piszemy z G, tylko ze kazdy z nas ma inny sposob do tego celu- ja uwazam ze kara smierci dla najgorszych, izolacja w stylu zamknietego osrodka oraz dozywotnia praca...
G zgadza sie co do izolacji, i wieksza waga przyklada do kuracji ofiar.
w sredniowieczu robiono tatuaz na czole, wiec ludzie widzac takiego pana wiedzieli z kim maja do czynienia...tez sensowne
_________________ "What is good? - everything augments the feeling of power, the will to power, power itself, in man. What is evil? - whatever springs from weakness. What is happiness? - the feeling that power increases - that resistance is overcome." - The Antichrist
Imię: Konrad Pomógł: 1 raz Wiek: 98 Dołączył: 20 Kwi 2008 Posty: 652 Skąd: inny wymiar
Wysłany: 10 Wrzesień 2008, 00:20
piotreks napisał/a:
nie pisz takich bzdur, bo się zastanawiam po czyjej stronie jeste
Ja to sugerowałbym byś wziął głęboki oddech i policzył do 10 zanim coś takiego napiszesz.
Najważniejszym aspektem jest pomoc ofiarom. I choć uszkodzeń w psychice nigdy nie da się wyleczyć, to zawsze jest to pomoc. To co się stanie z danym kolesiem jest sprawą drugorzędną. Co miał złego zrobić już zrobił. Mimo wszystko są to ludzie, wynaturzeni, ale jednak ludzie. Pomyślałeś co może przeżywać matka i rodzina takiego człowieka ? Czasy prawa "ząb za ząb, oko za oko" dawno już minęły. A nawet kiedy i takie prawo istniało też problemu nie rozwiązało. Bo pedofilia, gwałty, związki kazirodcze istniały odkąd świat istnieje. Wcześnie tylko o tym nie mówiono głośno.
A propo tematu ale trochę z drugiej strony - czytałam dziś w gazecie że w jakimś parku w ramach przeciwdziałania pedofilii, służby miejskie przepytują każdego samotnie spacerującego człowieka bez dziecka o jego cel pobytu w parku i jeśli ten ktoś nie jest w stanie dać sensownego powodu to go z parku wyrzucają.
Afera wynikła w momencie jak wyrzucili 2 ludzi z organizacji działającej na rzecz środowiska przebranych za pingwiny, którzy rozdawali ulotki agitując na rzecz ochrony środowiska.
_________________ ~Grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne tam gdzie chcą~
Imię: Bardzo pospolite Pomógł: 3 razy Wiek: 36 Dołączył: 28 Mar 2007 Posty: 356 Skąd: Reading,UK
Wysłany: 10 Wrzesień 2008, 17:44
Tym razem zgadzam sie z Luckiem. To bardzo demoralizujace kiedy przestepca-morderca moze pozbawic czlowieka zycia a panstwo w calej swojej powadze i mocy nie moze odebrac mu zycia. Podstawowym argumentem za kara smierci jest definitywne wykluczenie delikwenta ze spoleczenstwa. Nie ma obawy o skrocenie kary i wczesniejsze zwolnienie za "dobre" sparawowanie lub jakas urzednicza pomylke.
_________________ "Nie bedzie żadnych udziwnień, my jesteśmy normalni..."
wyrok smierci dla tych kilku przypadkow rocznie bylby dobitnym dowodem, ze brutalnosc wobec niewinnych jest nie tylko wyrzuceniem ze spoleczenstwa, ale odrzucenia z "ludzkosci" w ogole.
_________________ "What is good? - everything augments the feeling of power, the will to power, power itself, in man. What is evil? - whatever springs from weakness. What is happiness? - the feeling that power increases - that resistance is overcome." - The Antichrist
Imię: Konrad Pomógł: 1 raz Wiek: 98 Dołączył: 20 Kwi 2008 Posty: 652 Skąd: inny wymiar
Wysłany: 10 Wrzesień 2008, 18:41
Zgodnie z takim tokiem rozumowania należałoby też zabić sędziego gdyby się pomylił i skazał człowieka niewinnie na śmierć. I wszystko ładnie mówicie tylko na całe szczęście prawo jak i świat idzie do przodu, a nie tyłu.
blad sedziego nijak sie ma do sytuacji omawianej. sedzia powienien inna kare poniesc.
_________________ "What is good? - everything augments the feeling of power, the will to power, power itself, in man. What is evil? - whatever springs from weakness. What is happiness? - the feeling that power increases - that resistance is overcome." - The Antichrist
blad sedziego nijak sie ma do sytuacji omawianej. sedzia powienien inna kare poniesc.
Ale życia w takiej sytuacji nie przywrócisz - to co, sędziego za morderstwo? czyli jego też na krzesełko bo źle ocenił sytuację?
Z jednej strony zgadzam się z Wami, że te potworki bo raczej nie zasługują na miano bycia ludźmi, należy skutecznie wyrzucić za nawias społeczeństwa.
Ale z drugiej błąd jest rzeczą jak najbardziej ludzką i zdarza się, a już w obecnych czasach przy nagonce prasy to i najświętszego mogliby pedofilem zrobić. Ojcowie czasami już boją się publicznie córkę wziąć na kolana a nie daj Boże dziecko wykąpać!
A poza tym chyba jednak bliżej mi do tego słynnego chrześcijańskiego zdania "kto jest bez winy..." itd. niż do Hammurabiego. Oczywiście wiem, że takie łagodne podejście do sprawy zwykle nie działa ale kurcze Bogiem nie jestem, w myślach nie czytam, nie wiem co w drugim człowieku siedzi, więc jak tu osądzić "sprawiedliwie"?
_________________ ~Grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne tam gdzie chcą~
Imię: Konrad Pomógł: 1 raz Wiek: 98 Dołączył: 20 Kwi 2008 Posty: 652 Skąd: inny wymiar
Wysłany: 12 Wrzesień 2008, 15:19
_ania_ napisał/a:
"kto jest bez winy..."
I ja wyznaję tą zasadę w życiu. Rozważając moralne dylematy co począć z wynautorzonym człowiekiem, doszedłem do przekonania, że nie będąc stwórcą i życiodawcą nie mam prawa żądać odebrania nikomu życia. Tym bardziej, jeśli może się okazać, że człowiek był n.p. niewinny i skazano go, ale nowe dowody ujżały światło dzienne dopiero po jakimś czasie. Zabitemu już to nie pomoże, a żywy może zostać zrechabilitowany. Ponadto izolacja od społeczeństwa wcale nie musi oznaczać zabicia jednostki. Zdaję sobie sprawę, że całość społeczności płaci na utzrymanie takiego izolowanego delikwenta, ale czyż zabicie go w jakikolwiek sposób rozwiąże problem następnych ? Z całą pewnością nie.
bliżej mi do tego słynnego chrześcijańskiego zdania "kto jest bez winy..."
Aniu i G..kierujecie sie ta zasada? w takim razie, idac ta logika tylko morderca ma prawo osadzac morderce. tylko przestepca, ktoremu inny przestepca udowodnil wine i skazal, moze podnosic reke...on jest juz winny. niestety- wierzycie w cos czego oczywiscie sami nie wykonujecie, wierzycie w iluzjoryczna sprawiedliosc zawarta w tym frazesie "kto jest bez winy..."
_ania_ napisał/a:
Ale życia w takiej sytuacji nie przywrócisz
nie przywroci nic zycia, jednak sa sytuacje gdzie wina jest bezsporna, gdzie dowody sa dobitne. ja mowilem tylko o takich sytuacjach aby karac smiercia. czesto tez wielokrotnie mordercy przyznaja sie do tego co zrobili.
mr G... napisał/a:
że nie będąc stwórcą i życiodawcą nie mam prawa żądać odebrania nikomu życia
hmm..kwestia moralna- bog ma tylko prawo odebrac zycie? powierzajac swoje zycie na boza interwencje to na swiecie biegaloby znacznie wiecej tych delikwentow niz teraz. jesli ta kwestia jest dla Ciebie problemem, to pomysl o tym: bog pozwala zabijac niewinnych ludzi- pozwoli tez zabic degeneratow. pozatym, nie zwalaj na boga tego, czego obawiasz sie wykonac.
_________________ "What is good? - everything augments the feeling of power, the will to power, power itself, in man. What is evil? - whatever springs from weakness. What is happiness? - the feeling that power increases - that resistance is overcome." - The Antichrist
Lucuś ja się nie obawiam odpowiedzialności ale jestem tylko człowiekiem i tak niewiele wiem, więc jakim prawem mogę skazywać na śmierć drugiego człowieka?
Jeśli jesteś katolikiem to wierzysz w życie po smiecri, w to że będziemy osądzeni i jedni pójdą do nieba z ci źli do piekła więc jeśli skażesz niewinnego to nie będzie to tragedia bo Bóg zapewni mu życie wieczne w niebie.
Ale jeśli nie jesteś katolikiem i wierzysz, że tu i teraz jest tym na co składa się esencja twojego życia to jak możesz je odbierać komuś inneemu? Jeśli potem już nie ma nic to co wtedy?
_________________ ~Grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne tam gdzie chcą~
Imię: Konrad Pomógł: 1 raz Wiek: 98 Dołączył: 20 Kwi 2008 Posty: 652 Skąd: inny wymiar
Wysłany: 14 Wrzesień 2008, 10:42
lucyfer_87 napisał/a:
Aniu i G..kierujecie sie ta zasada?
Ja nie wiem jak Ania, ale ja napewno
lucyfer_87 napisał/a:
W takim razie, idac ta logika tylko morderca ma prawo osadzac morderce. tylko przestepca, ktoremu inny przestepca udowodnil wine i skazal, moze podnosic reke...on jest juz winny. niestety- wierzycie w cos czego oczywiscie sami nie wykonujecie, wierzycie w iluzjoryczna sprawiedliosc zawarta w tym frazesie "kto jest bez winy..."
Nie Lucuś to jest Twoja nadinterpretacja.
lucyfer_87 napisał/a:
nie przywroci nic zycia, jednak sa sytuacje gdzie wina jest bezsporna, gdzie dowody sa dobitne. ja mowilem tylko o takich sytuacjach aby karac smiercia. czesto tez wielokrotnie mordercy przyznaja sie do tego co zrobili.
Tak Lucek, ale to w dalszym ciągu nie zmienia dylematu moralnego. Czy będąc czystym i nieskazitelnym reprezentantem społeczeństwa, ktokolwiek ma prawo odebrania życia komukolwiek. Bowiem w tym momencie podjęcie takiej decyzji równa się z pozostanie mordercą.
lucyfer_87 napisał/a:
hmm..kwestia moralna- bog ma tylko prawo odebrac zycie? powierzajac swoje zycie na boza interwencje to na swiecie biegaloby znacznie wiecej tych delikwentow niz teraz. jesli ta kwestia jest dla Ciebie problemem, to pomysl o tym: bog pozwala zabijac niewinnych ludzi- pozwoli tez zabic degeneratow. pozatym, nie zwalaj na boga tego, czego obawiasz sie wykonac.
Powiedzmy sobie tak. Istota Boska to Ktoś kto poważnie wykracza poza moje wyobrażenie i w związku z tym nie mogę powiedzieć czy Bóg ma wyłączne prawo odebrania życia komukolwiek. Bowiem "niezbadane są ścieżki Pana". Ludzie giną z rąk ludzi, a nie Boga. To ludzie decydują o tym czy kogoś pozbawić życia. Kwestią otwartą pozostaje uzurpowanie sobie prawa do tego w imię czegokolwiek.
_________________ "What is good? - everything augments the feeling of power, the will to power, power itself, in man. What is evil? - whatever springs from weakness. What is happiness? - the feeling that power increases - that resistance is overcome." - The Antichrist
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum