Aby w pełni korzystać z zawartości forum należy się zarejestrować, można to zrobić za darmo TUTAJ. Ten aplet jest widoczny tylko dla niezarejestrowanych użytkowników! Problem z rejestracja? Napisz na gadu: 181535.
Imię: Misiek ma malego ;]
Wiek: 29 Dołączył: 15 Lut 2007 Posty: 1217 Skąd: Kraków
Wysłany: 14 Maj 2007, 12:32
Zimna harbata + bimber w proporcji 1/2 ---> jak ja moglem to kiedys pic?
_________________ Na pustyni ujrzalem stwora, bestie naga.
Przykucnal, zarl serce trzymane na dloni.
Spytalem:
- Dobre, przyjacielu?
- Gorzkie ono, gorzkie - odpowiedzial - ale mi smakuje, bo jest gorzkie i to serce moje.
Imię: Misiek ma malego ;]
Wiek: 29 Dołączył: 15 Lut 2007 Posty: 1217 Skąd: Kraków
Wysłany: 14 Maj 2007, 12:57
i wyciekami z reaktora, gdy paliwka braknie
To byla potrzeba chwili, 5zl w kieszeni i pokusa poznawania swiata
_________________ Na pustyni ujrzalem stwora, bestie naga.
Przykucnal, zarl serce trzymane na dloni.
Spytalem:
- Dobre, przyjacielu?
- Gorzkie ono, gorzkie - odpowiedzial - ale mi smakuje, bo jest gorzkie i to serce moje.
Imię: Misiek ma malego ;]
Wiek: 29 Dołączył: 15 Lut 2007 Posty: 1217 Skąd: Kraków
Wysłany: 14 Maj 2007, 14:18
Ale tanim winem uraczysz sie sama a tak kolega dorzuci druga 5tke i juz mozna kupic 0.5l 60procentowego trunku (niekoniecznie smakowego).
_________________ Na pustyni ujrzalem stwora, bestie naga.
Przykucnal, zarl serce trzymane na dloni.
Spytalem:
- Dobre, przyjacielu?
- Gorzkie ono, gorzkie - odpowiedzial - ale mi smakuje, bo jest gorzkie i to serce moje.
Imię: Misiek ma malego ;]
Wiek: 29 Dołączył: 15 Lut 2007 Posty: 1217 Skąd: Kraków
Wysłany: 14 Maj 2007, 15:46
Misiek Przytulas - Koneser Alpag
A co Ty myslales, ze kazda sie w domu pod spodnica mamy chowala, gdy my za szkola na hustawkach z Karola wino robilismy?
_________________ Na pustyni ujrzalem stwora, bestie naga.
Przykucnal, zarl serce trzymane na dloni.
Spytalem:
- Dobre, przyjacielu?
- Gorzkie ono, gorzkie - odpowiedzial - ale mi smakuje, bo jest gorzkie i to serce moje.
haha to nie temperament to zycie... przypomnijcie sobie czasy swoich mlodych lat (nie zrozumcie mnie zle - tych mlodszych niz mlodych) kiedy to sie chodzilo pic wino tak zeby nikt nie zobaczyl albo wagary, pierwsze radnki po szczeniacku lub imprezy/ogniska eh to byly czasy....
Wiek: 27 Dołączył: 14 Maj 2007 Posty: 35 Skąd: Sonning Common
Wysłany: 14 Maj 2007, 18:56
witam witam, ja tam takiego winka niestety nigdy nie mialem przyjemnosci pic jak bylem w szkolce ..... ale nie powiem bo czasy byly przednie i bezstresowe w porownaniu do tego co jest teraz.
Wiek: 27 Dołączył: 14 Maj 2007 Posty: 35 Skąd: Sonning Common
Wysłany: 14 Maj 2007, 19:28
uchowalem sie w Kutnie, w szkole z "renoma" aczkolwiek nigdy to winko mnie nie pociagalo, piwko pilem wtedy za to czesto i gesto :-), winka nie tknalem chyba do 20 roku zycia, a winko ktore zaczalem pic to bylo winko wlasnej roboty, moj tata robi pyszne winko, teraz niepowiem napije sie winka czasem:Pinot Grigio, Rioja, mniam mniam
Pozdrawiam
[ Dodano: 14 Maj 2007, 20:28 ]
uchowalem sie w Kutnie, w szkole z "renoma" aczkolwiek nigdy to winko mnie nie pociagalo, piwko pilem wtedy za to czesto i gesto :-), winka nie tknalem chyba do 20 roku zycia, a winko ktore zaczalem pic to bylo winko wlasnej roboty, moj tata robi pyszne winko, teraz niepowiem napije sie winka czasem:Pinot Grigio, Rioja, mniam mniam
Imię: Misiek ma malego ;]
Wiek: 29 Dołączył: 15 Lut 2007 Posty: 1217 Skąd: Kraków
Wysłany: 14 Maj 2007, 19:30
karolka123: Twoje ulubione wino tamtych lat?
Moje to karty: Karo, Kier itd
_________________ Na pustyni ujrzalem stwora, bestie naga.
Przykucnal, zarl serce trzymane na dloni.
Spytalem:
- Dobre, przyjacielu?
- Gorzkie ono, gorzkie - odpowiedzial - ale mi smakuje, bo jest gorzkie i to serce moje.
Imię: Emil Pomógł: 2 razy Wiek: 29 Dołączył: 27 Sty 2007 Posty: 2239 Skąd: Łódź / Reading
Wysłany: 14 Maj 2007, 20:36
Ja pamietam jak sie raz narabalem "winem" jak mialem jakies 14 lat pamietam ze wtedy mama pracowala od rana, to chyba byla sobota wiec wszyscy mielismy wolne, przyszli moi starsi koledzy, mlodszy tez sie jakis znalazl i wymyslilismy: bedziemy dzis pic wino ! Ja ze chlopak jestem leniwy wiec dopiero wstalem, mysle sobie ze nie bardzo jest pic wino na pusty zoladek, wiec zjadlem sobie kromke suchego chleba bo mi sie nie chcialo robic kanapki. Pamietam tylko 2 rzeczy, jak skorki z chleba wracaly mi przez gardlo, oraz napis na butelce "napoj winopodobny wielo owocowy", bleeeeeeeeeee ....
_________________ Ciężko jest być zajebistym, no ale ktoś musi ...
Szacuneczek, Administrator!
Hint 1: Uganiając się za kobietami można stracić kupę forsy, ale jeszcze nikt nie stracił kobiety uganiając się za forsą.
Hint 2: Rozwiązanie problemu głodu i bezrobocia: głodni zjedzą bezrobotnych.
zawsze sie tak konczylo ale chwile picia czegos takiego to byla frajda, np z kumplami w piwnicy zagryzajac ogorkami, lub w lazience na prywatce u kolesia, czy tez na dzialce w srodku zimy oczywiscie jak juz wspomnialem konczylo sie zawsze tak samo jak juz przytulas napomnial ale jak sie wspomina Po takim doswiadczeniu do piwka podchodzisz z wielkim SZACUNECZKIEM
_________________ Latwo ci zachowac twarz, gdy kilka na zmiane masz
Imię: Emil Pomógł: 1 raz Wiek: 29 Dołączył: 23 Mar 2007 Posty: 125 Skąd: Gdańsk
Wysłany: 15 Maj 2007, 06:06
Karolka: lipa z miodem, jedno z lepszych, mmmnnniam, ew. wisienka z kartonika Za to ni cholery nikomu nie polece ziolowego zoladkowego, niewazne po ilu i jakich drinkach jestes i tak bedziesz czuc ze pijesz syrop na kaszel