Aby w pełni korzystać z zawartości forum należy się zarejestrować, można to zrobić za darmo TUTAJ. Ten aplet jest widoczny tylko dla niezarejestrowanych użytkowników! Problem z rejestracja? Napisz na gadu: 181535.
Imię: Emil Pomógł: 2 razy Wiek: 29 Dołączył: 27 Sty 2007 Posty: 2239 Skąd: Łódź / Reading
Wysłany: 19 Luty 2007, 16:08 Mam ogromna prosbe!
Co mnie wkurzyli dzis w pracy ! Chce napisac list do Head Office'u, ale moj angielski jest do kitu, pomoze mi ktos go przetlumaczyc jak go jutro zmontuje?
_________________ Ciężko jest być zajebistym, no ale ktoś musi ...
Szacuneczek, Administrator!
Hint 1: Uganiając się za kobietami można stracić kupę forsy, ale jeszcze nikt nie stracił kobiety uganiając się za forsą.
Hint 2: Rozwiązanie problemu głodu i bezrobocia: głodni zjedzą bezrobotnych.
Wysłany: 19 Luty 2007, 16:49 Re: Mam ogromna prosbe!
Misiek Przytulas napisał/a:
Co mnie wkurzyli dzis w pracy ! Chce napisac list do Head Office'u, ale moj angielski jest do kitu, pomoze mi ktos go przetlumaczyc jak go jutro zmontuje?
mogę pomóc (mój angielski nie jest perfekt ale sobie radze) ale na nieco innej zasadzie. napisz to po angielsku a ja postaram się pomóc w przeredagowaniu...takie małe zboczenie... pomagam tym, którzy sobie pomagają
Imię: Emil Pomógł: 2 razy Wiek: 29 Dołączył: 27 Sty 2007 Posty: 2239 Skąd: Łódź / Reading
Wysłany: 19 Luty 2007, 17:37
Tak w skrocie to:
pracuje w restauracji, czasem stoje na kasie i mialem pewnego dnia -51, oczywiscie nie z mojej winy bo pensja mi w zupelnosci wystarcza, poprostu jeden supervisor nie umie liczyc (nazwijmy to tak), bo gdy robil cashup wszystko sie zgodzilo na mojej zmianie gdzie bylem kasjerem, ale blad wyszedl na kolejnej zmianie, okazalo sie ze sie pomyli i zle cos policzyl [wiec pieniadze powinny byc ale ich nie bylo], z reszta nie wnikam w to, stad zrobili mi investigation. Zeby bylo smiesniej, mamy darmowe dowozy do pracy, bo to jest na obrzezach miasta, wiec musialem go opuscic podczas robienia cashupa, zeby zdazyc na ten bus. I oni mi zrobili to investigation nie dlatego, ze mialem w dol -51 tylko dlatego ze nie dotrzymalem procedur kasjera i ze sobie poszedlem [wszscy chodza, czasem nawet robia problemy, zeby byc przy liczeniu a powinnismy]. Wiec ok, zaczalem robic wsio przepisowo, liczylem wszystkie paczki z drobnymi ktore dostawalem, nawet 1p . Staralem sie nie robic zadnych bledow i robic wszystko zgodnie z regulaminem kasjera. Zapytalmem tez menadzera co mam robic, zeby to liczenie kasy bylo zawsze przy mnie, powiedziala mi ta [TU CENZURA ], ze mam zawsze schodzic 10min wczesniej, a jak supervisor mnie nie zdjal z kasy, to mam wolac menadzera i powiedziec ze jeszcze mnie nie zdjeli, a jesli naprawde nie moge zostac, to powinienem powiedziec menadzerowi zeby byl swiadkiem liczenia. I ok, oto dzis mialem wlasnie taka sytuacje, supervisor chce mnie sciagnac, ale ona nie miala czasu na liczenie i w ogole miala zly dzien, wiec zdjeli mnie za 5 trzecia a utargu bylo na 3500 wiec kupe liczenia. Oczywiscie nie zdarzylismy, wiec poszedlem jej powiedziec, ze ucieknie mi autobus, a ona powiedzial, ze musze zostac do konca liczenia, sie jej pytam, jak wroce do domu, czy pieszo mam isc? Zrobila sie niemila atmosfera i w ogole do kitu wszystko wyszlo. Zobaczylem glownego menadzera, wiec zasuwam do niego z moim problem, przedstawilem cala sytuacje [z tym ze to jest dziwny czlowiek, strasznie niemily] i powiedzial mi ze powinienem zalatwic to z moim menadzerem. A na koncu rozmowy dodal, tu cytat "twoja kasa - twoj problem"...
No ale to do kogo ja mam chodzic z moimi problemami jak menadzerowie maja mnie gdzies i mowia to twoj problem? Chce o to zapytac Head Office...
_________________ Ciężko jest być zajebistym, no ale ktoś musi ...
Szacuneczek, Administrator!
Hint 1: Uganiając się za kobietami można stracić kupę forsy, ale jeszcze nikt nie stracił kobiety uganiając się za forsą.
Hint 2: Rozwiązanie problemu głodu i bezrobocia: głodni zjedzą bezrobotnych.
Imię: Misiek ma malego ;]
Wiek: 29 Dołączył: 15 Lut 2007 Posty: 1217 Skąd: Kraków
Wysłany: 19 Luty 2007, 17:40
Czy to pakolska restauracja ?
edit by seM!® Prosze zmien sygnaturke!!!!!
_________________ Na pustyni ujrzalem stwora, bestie naga.
Przykucnal, zarl serce trzymane na dloni.
Spytalem:
- Dobre, przyjacielu?
- Gorzkie ono, gorzkie - odpowiedzial - ale mi smakuje, bo jest gorzkie i to serce moje.
Imię: Emil Pomógł: 2 razy Wiek: 29 Dołączył: 27 Sty 2007 Posty: 2239 Skąd: Łódź / Reading
Wysłany: 19 Luty 2007, 20:35
Nie, menadzer unitu jak i duty menadzer to angole. Opowiadalem wlasnie Mario to dzis w szkole, to byl zdziwiony, ze to wlasnie angole takie numery robia...
Olewam ta ich badziewiasta firme, tylko martwie sie zeby czego mi w papiery nie naladowali i nie zrobili ze mnie zlodzieja, czy nie wiadomo kogo . Dzis sie dowiedzialem w szkole calkiem przez przypadek, ze moge sie z problemem dotyczacym np pracodawcy zglosic do Citizens Advice Berau (chyba taka nazwa, nie chce mi sie sprawdzac w notatkach) i nie wiem czy to nie bedzie np lepszy pomysl.
_________________ Ciężko jest być zajebistym, no ale ktoś musi ...
Szacuneczek, Administrator!
Hint 1: Uganiając się za kobietami można stracić kupę forsy, ale jeszcze nikt nie stracił kobiety uganiając się za forsą.
Hint 2: Rozwiązanie problemu głodu i bezrobocia: głodni zjedzą bezrobotnych.
z tego co opisales to wydaje mi sie za pracujesz w MOTO. Jezeli tak to powiem ci ze wiele osob tam zaczynalo i niewiele wytrzymywalo. Zdazaja sie rekordzisci ale wiekszosc ucieka jak najszybciej sie da. Ja tez tam pracowalem i odszedlem po 6 miesiacach a robilem na stacji. Po prostu to olej i tak nic ci nie zrobia jak masz za malo kasy w kasie to nie ty jestes za nia odpowiedzialny. Jezeli nie znajda jej przy tobie, to moga ci naskoczyc, a cash-upa musi robic suprvisor.Zapytaj Semiego on wie najlepiej
Nie, menadzer unitu jak i duty menadzer to angole. Opowiadalem wlasnie Mario to dzis w szkole, to byl zdziwiony, ze to wlasnie angole takie numery robia...
Olewam ta ich badziewiasta firme, tylko martwie sie zeby czego mi w papiery nie naladowali i nie zrobili ze mnie zlodzieja, czy nie wiadomo kogo . Dzis sie dowiedzialem w szkole calkiem przez przypadek, ze moge sie z problemem dotyczacym np pracodawcy zglosic do Citizens Advice Berau (chyba taka nazwa, nie chce mi sie sprawdzac w notatkach) i nie wiem czy to nie bedzie np lepszy pomysl.
a pomyśl że będzie jeszcze gorzej... jak tu przyjechalem to nie mowilem po angielsku wiec trzeba se bylo gdzies zahaczyc... zaczalem stac za barem a wkrotce tez pracowac w warehousie. od marca zeszlego roku pracuje w najgorszym (chyba) syfie jaki sobie mozna wyobrazic, lodówa, i przej*** teamleaderzy... (tylko kasa dobra). Dośc powiedziec ze jak sie scialem z managerem z powodu braku rekawic na lodowe to najpierw dostalem jedna(!) a jak go wysmialem to spedzilem calusienka nocke zapierdalajac w mrozie...
powod tego zas jest jeden...za duzo chetnych do pracy na kazdych warunkach. zapierd** jak glupie osly zamiast normalnie pracowac a potem taki jeden manager z drugim uznaje ze skoro mozemy robic wiecej to czemu nie caly czas...
a wracajac do twojej sprawy... area manager jest osoba do ktorej powinienes sie zwrocic jesli nie mozesz tego zalatwic u siebie
Imię: Emil Pomógł: 2 razy Wiek: 29 Dołączył: 27 Sty 2007 Posty: 2239 Skąd: Łódź / Reading
Wysłany: 20 Luty 2007, 13:23
Cytat:
a wracajac do twojej sprawy... area manager jest osoba do ktorej powinienes sie zwrocic jesli nie mozesz tego zalatwic u siebie
no dobra ale nie wiem gdzie tego czleka szukac , a duty managera to sie chyba nie spytam, znaczy kurna...
jest 2, jeden pakol i on jest nad moja menadzerka, a nad pakolem jest ten c****k, wiec to moze on wlasnie jest area menadzerem?
W tym branchu gdzie jestem, to ten cwok jest najwyzej, to najlepiej opisuje jego pozycje.
_________________ Ciężko jest być zajebistym, no ale ktoś musi ...
Szacuneczek, Administrator!
Hint 1: Uganiając się za kobietami można stracić kupę forsy, ale jeszcze nikt nie stracił kobiety uganiając się za forsą.
Hint 2: Rozwiązanie problemu głodu i bezrobocia: głodni zjedzą bezrobotnych.
a wracajac do twojej sprawy... area manager jest osoba do ktorej powinienes sie zwrocic jesli nie mozesz tego zalatwic u siebie
no dobra ale nie wiem gdzie tego czleka szukac , a duty managera to sie chyba nie spytam, znaczy kurna...
jest 2, jeden pakol i on jest nad moja menadzerka, a nad pakolem jest ten c****k, wiec to moze on wlasnie jest area menadzerem?
W tym branchu gdzie jestem, to ten cwok jest najwyzej, to najlepiej opisuje jego pozycje.
nie wiem bo nie znam firmy, ale jesli to jakas siec to prawdopodobnie nie maja areamanagera tutaj. powinna byc jakas rozpiska kto co i jak...
Imię: Misiek ma malego ;]
Wiek: 29 Dołączył: 15 Lut 2007 Posty: 1217 Skąd: Kraków
Wysłany: 20 Luty 2007, 18:57
Masz tu caly dzial z agencjami, tylko aplikowac
Acha, jak szukalem ostatnio tyrki, to zrobilem spis ok 30 agencji. Bedzie chwilka, to upgr sie zrobi.
_________________ Na pustyni ujrzalem stwora, bestie naga.
Przykucnal, zarl serce trzymane na dloni.
Spytalem:
- Dobre, przyjacielu?
- Gorzkie ono, gorzkie - odpowiedzial - ale mi smakuje, bo jest gorzkie i to serce moje.
Nie, menadzer unitu jak i duty menadzer to angole. Opowiadalem wlasnie Mario to dzis w szkole, to byl zdziwiony, ze to wlasnie angole takie numery robia...
.
Imię: Emil Pomógł: 2 razy Wiek: 29 Dołączył: 27 Sty 2007 Posty: 2239 Skąd: Łódź / Reading
Wysłany: 21 Luty 2007, 11:44
Walsnie o tym wczesniej pisalem "Citizens Advice Bureau", to jest gdzies obok oracla, korzystal ktos z uslug tego biura? Sa tam kolejki, mam szanse zeby dostac sie od razu?
Fajny artykul, dodam go do ulubionych i pozniej go gdzies przykleje na stale...
BTW. Jak ten ******** ostatnio do mnie gadal i powiedzial mi "twoja kasa - twoj problem" opadla mi kopara, on zaczal gadac cos jeszcze ale ja juz bylem taki wkurzony ze sie odwrocilem na piecie i sobie poszedlem, wtedy jemu koparka opadala. Jak mi bedzie dzisiaj cos gadac jak pojde do pracy to mu przedstawie 2 nazwy: Citizens Advice Bureau, Commission for Racial Equality.
_________________ Ciężko jest być zajebistym, no ale ktoś musi ...
Szacuneczek, Administrator!
Hint 1: Uganiając się za kobietami można stracić kupę forsy, ale jeszcze nikt nie stracił kobiety uganiając się za forsą.
Hint 2: Rozwiązanie problemu głodu i bezrobocia: głodni zjedzą bezrobotnych.
Imię: Misiek ma malego ;]
Wiek: 29 Dołączył: 15 Lut 2007 Posty: 1217 Skąd: Kraków
Wysłany: 21 Luty 2007, 17:31
Angole maja fiola na punkcie nie bycia rasistami. Cos ktos krzywo spojrzy na kogos, kto jest troche ciemny, to ten zaraz leci skarzyc, ze rasisci go gnebia. Wielokrotnie mialem sam na to ochote
_________________ Na pustyni ujrzalem stwora, bestie naga.
Przykucnal, zarl serce trzymane na dloni.
Spytalem:
- Dobre, przyjacielu?
- Gorzkie ono, gorzkie - odpowiedzial - ale mi smakuje, bo jest gorzkie i to serce moje.
nie mowi jednak o tym, ze sami sobie to prowokujemy...co sie dzieje gdy nabawimy sie np przepuchliny w pracy? jedziemy do polski i robimy operacje za wlasne pieniadze... co robi angol? idzie na zwolnieie polroczne platne przez firme i/lub skarzy firme o odszkodowanie. Co robimy gdy kaza nam robic wiecej niz angolom? robimy. Co robi angol? olewa to. I najgorsze... co robimy gdy przychodzimy do pracy? zapierdalamy 200-300 procent normy... co robi angol? to co musi...a wynik? polak zapierdala i niech choc troche zwolni to juz jest lazy...
pijmy wiec piwo wlasnej roboty...jestesmy postrzegani jako tania sila robocza...robole...bo na to sobie pozwalamy.
Miesiek. Jak chcesz sie dostac tego samego dnia do CAB to musisz przynajmniej na 1,5h przed otwarciem w kolejce sie ustawic, ale co trzeba przyznac pomagaja tam.
Imię: Emil Pomógł: 2 razy Wiek: 29 Dołączył: 27 Sty 2007 Posty: 2239 Skąd: Łódź / Reading
Wysłany: 22 Luty 2007, 00:23
dzieki, a powiedz mi, gdzie to sie dokladnie znajduje, wiem ze miedzy oraclem a johnem lewisem (czy jak to sie pisze)
OFFTOPIC: Droga Asystentko Managera, czym Ty sie tak przejmujesz? Przeciez ja nic nie wspomnialem o Aystentach Managera w tym watku tak? Walcze o swoje i tyle, nikt nie bedzie mnie ponizal i sie na mnie wyzywal, a wczesniej juz Ci wspomnialem "Moto - mi loto" i mam juz na to w******e!!!
_________________ Ciężko jest być zajebistym, no ale ktoś musi ...
Szacuneczek, Administrator!
Hint 1: Uganiając się za kobietami można stracić kupę forsy, ale jeszcze nikt nie stracił kobiety uganiając się za forsą.
Hint 2: Rozwiązanie problemu głodu i bezrobocia: głodni zjedzą bezrobotnych.
OFFTOPIC: Droga Asystentko Managera, czym Ty sie tak przejmujesz? Przeciez ja nic nie wspomnialem o Aystentach Managera w tym watku tak? Walcze o swoje i tyle, nikt nie bedzie mnie ponizal i sie na mnie wyzywal, a wczesniej juz Ci wspomnialem "Moto - mi loto" i mam juz na to w******e!!!
???? Nie rozumiem???? Bo plebs trzeba plenic, napisales ten list juz??? Jak sie ich troche przycisnie to usiada na dupie....Przez 3 lata pracy w Moto nikt nigdy mnie nie zj****l, nawet klient...nigdy nie pozwolilem sobie wejsc na glowe,odszedlem w odpowiednim czasie kiedy moim przelozonym zostala pani L., gowniara po 2 dniach wyprowadzila mnie samym widokiem z rownowagi, uwazala sie za madrzejsza po kilku godzinach niz ja , ktory tam pracujac kilka lat....Tak wiec znalazlem i nia metode ignorowalem ja , to sie dopiero suka zapalila..hehe..ale stare czasy, moge tylko powiedziec ze za wszystkie stresy odplacilem sobie ze znaczna nawiazka
Ostatnio zmieniony przez seMi 23 Luty 2007, 17:38, w całości zmieniany 1 raz
Imię: Misiek ma malego ;]
Wiek: 29 Dołączył: 15 Lut 2007 Posty: 1217 Skąd: Kraków
Wysłany: 22 Luty 2007, 18:35
agaton napisał/a:
artykul artykulem, obnaza sporo prawdy...
nie mowi jednak o tym, ze sami sobie to prowokujemy...co sie dzieje gdy nabawimy sie np przepuchliny w pracy? jedziemy do polski i robimy operacje za wlasne pieniadze... co robi angol? idzie na zwolnieie polroczne platne przez firme i/lub skarzy firme o odszkodowanie. Co robimy gdy kaza nam robic wiecej niz angolom? robimy. Co robi angol? olewa to. I najgorsze... co robimy gdy przychodzimy do pracy? zapierdalamy 200-300 procent normy... co robi angol? to co musi...a wynik? polak zapierdala i niech choc troche zwolni to juz jest lazy...
pijmy wiec piwo wlasnej roboty...jestesmy postrzegani jako tania sila robocza...robole...bo na to sobie pozwalamy.
Wiesz, wszystko zalezy od tego, czy pracujesz tymczasowo, czy np masz kontrakt. Angol zazwyczaj go ma. A ze w polsce taniej... Poza tym to nie jest tak czarno na bialym. Startujemy z innej pozycji, angol sie tu urodzil, przyzwyczajony jest do tego, my uczymy sie wszystkiego od nowa, tak jak i jezyka. Masz prace - robisz wszystko, zeby jej nie stracic, angol ma prace - wie, ze jak ja straci, znajdzie inna a jak nie, to panstwo ma szereg zabezpieczen dla niego. Kiedys obliczalem, ze zeby sie po prostu utrzymac, wystarczy pracowac 2 dni w tygodniu.
Z piw okocimia lighta lubie
A tak poza tym nie kazdy to robol, ja pracowalem fizycznie miesiac
_________________ Na pustyni ujrzalem stwora, bestie naga.
Przykucnal, zarl serce trzymane na dloni.
Spytalem:
- Dobre, przyjacielu?
- Gorzkie ono, gorzkie - odpowiedzial - ale mi smakuje, bo jest gorzkie i to serce moje.