Aby w pełni korzystać z zawartości forum należy się zarejestrować, można to zrobić za darmo TUTAJ. Ten aplet jest widoczny tylko dla niezarejestrowanych użytkowników! Problem z rejestracja? Napisz na gadu: 181535.
Unikaj hołoty, bo źle skończysz, bo ona cię pogrąży, zniszczy. Traktuj tych ludzi jako roznosicieli zarazy, omijaj ich z daleka. W hołocie jest jakaś wola podboju, zawistna pasja unicestwienia wszystkiego. Dążeniem hołoty jest burzyć twój spokój, uniemożliwiać ci pracę, a ludzkości - uniemożliwiać postęp. Ruch hołoty to zawsze ruch wstecz, do tyłu, to ruch - w bezruch. Chce ona tylko jednego - wciągnąć cię w bagno. Tego wciągania w bagno nie będziesz w stanie powstrzymać, ponieważ jesteś zbyt słaby. Masz tylko takie wyjście - nie dopuścić do zrobienia pierwszego kroku w kierunku bagna. Ten pierwszy krok rozstrzyga. Ale ileż jest sytuacji, w których trudno zorientować się, że był to właśnie ów pierwszy i zarazem już ostateczny krok!
Imię: Emil Pomógł: 2 razy Wiek: 29 Dołączył: 27 Sty 2007 Posty: 2243 Skąd: Łódź / Reading
Wysłany: 22 Luty 2007, 20:58
Wlasnie dla mnie to nie jest definicja holoty, nic z tego nie wynika, dla mnie to brzmi jak ostrzezenie. Nie ma nawet najmniejszego zarysu grupy ludzi, bo o takiej chyba mowa, ktora moglaby byc holota...
_________________ Ciężko jest być zajebistym, no ale ktoś musi ...
Szacuneczek, Administrator!
Hint 1: Uganiając się za kobietami można stracić kupę forsy, ale jeszcze nikt nie stracił kobiety uganiając się za forsą.
Hint 2: Rozwiązanie problemu głodu i bezrobocia: głodni zjedzą bezrobotnych.
Imię: Emil Pomógł: 2 razy Wiek: 29 Dołączył: 27 Sty 2007 Posty: 2243 Skąd: Łódź / Reading
Wysłany: 22 Luty 2007, 21:04
generalnie to sie nie wyznaje na jakichkolwiek interpretacjach czegokolwiek i jezyk polski nie byl moja mocna strona w szkole (chyba bardziej z lenistwa) , ale jak mozna zdefiniowac cos czego nie da sie rozpoznac?
_________________ Ciężko jest być zajebistym, no ale ktoś musi ...
Szacuneczek, Administrator!
Hint 1: Uganiając się za kobietami można stracić kupę forsy, ale jeszcze nikt nie stracił kobiety uganiając się za forsą.
Hint 2: Rozwiązanie problemu głodu i bezrobocia: głodni zjedzą bezrobotnych.
Imię: Emil Pomógł: 2 razy Wiek: 29 Dołączył: 27 Sty 2007 Posty: 2243 Skąd: Łódź / Reading
Wysłany: 22 Luty 2007, 21:51
Hmm, probowalem sobie znalezc definicje "zła" i trafilem na cos takiego:
Jeśli Bóg jest Dobrem Najwyższym, Bytem Wszechmocnym, Nieskończenie Mądrym i Sprawiedliwym i stworzył świat dobrym (a czytamy o tym w księdze Rodzaju: „I widział Bóg, że wszystko co stworzył było bardzo dobre”. [Rdz 1,21]), to skąd wzięło się na tym świecie zło? David Hume, osiemnastowieczny filozof szkocki, postawił sprawę jeszcze ostrzej: „Jeśli Bóg chce ustrzec nas przed złem i nie może, to znaczy, że nie jest Wszechmocny. Jeśli może i nie chce, to znaczy, że nie jest Dobry. A jeśli chce i może, to dlaczego i skąd jest zło?”
Mimo tego iz moj stosunek do Boga jest blizej nieokreslony, wiec chyba jestem ateista , to i tak rozwalil mnie ten pomaranczowy fragment...
_________________ Ciężko jest być zajebistym, no ale ktoś musi ...
Szacuneczek, Administrator!
Hint 1: Uganiając się za kobietami można stracić kupę forsy, ale jeszcze nikt nie stracił kobiety uganiając się za forsą.
Hint 2: Rozwiązanie problemu głodu i bezrobocia: głodni zjedzą bezrobotnych.
Imię: Emil Pomógł: 2 razy Wiek: 29 Dołączył: 27 Sty 2007 Posty: 2243 Skąd: Łódź / Reading
Wysłany: 22 Luty 2007, 21:55
Cytat:
a jak rozpoznasz zło lub dobro? też nie ma wyglądu.
Rozpoznam, zło wyglada jak Semik, bo jak poszedlem dzis do ubikacji to probowal sobie sam dodac wiecej praw administratora po cichu na moim komputerze ...
Jaki Łoś , cale szczescie ze mam najwolniejszy internet na swiecie i tak go wyczailem, bo juz go korcilo zeby tylko usiasc obok kompa...
To moze byc moja definicja "zla" - zly Semik .
_________________ Ciężko jest być zajebistym, no ale ktoś musi ...
Szacuneczek, Administrator!
Hint 1: Uganiając się za kobietami można stracić kupę forsy, ale jeszcze nikt nie stracił kobiety uganiając się za forsą.
Hint 2: Rozwiązanie problemu głodu i bezrobocia: głodni zjedzą bezrobotnych.
Imię: Misiek ma malego ;]
Wiek: 29 Dołączył: 15 Lut 2007 Posty: 1213 Skąd: Kraków
Wysłany: 24 Luty 2007, 12:28
zuooo
Holota? Moze Golota ?
_________________ Na pustyni ujrzalem stwora, bestie naga.
Przykucnal, zarl serce trzymane na dloni.
Spytalem:
- Dobre, przyjacielu?
- Gorzkie ono, gorzkie - odpowiedzial - ale mi smakuje, bo jest gorzkie i to serce moje.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum