Aby w pełni korzystać z zawartości forum należy się zarejestrować, można to zrobić za darmo TUTAJ.
Ten aplet jest widoczny tylko dla niezarejestrowanych użytkowników! Problem z rejestracja? Napisz na gadu: 181535.
Strona Główna
 Portal  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Statystyki  Rejestracja  Zaloguj  Album  Chat  Download

Poprzedni temat :: Następny temat
CHUMOR woman VS man
Autor Wiadomość
FUSH 


Dołączył: 25 Wrz 2007
Posty: 156
Skąd: -[BRO]+WARoLANDia
Wysłany: 26 Wrzesień 2007, 18:46   CHUMOR woman VS man

Kobieta leży w śpiączce. Dwie siostry przychodzą do pokoju, żeby ja umyć.
Jednej z nich przypada również umycie okolic intymnych, w trakcie tej
czynności druga zauważa, na monitorach podwyższoną aktywność. Chora kobieta
reaguje na bodźce! Biegną po doktora, żeby go powiadomić.
Doktor oczywiście sprawdza i dzwoni do męża pacjentki z prośba o jak
najszybsze przybycie do szpitala. Po przyjeździe męża zaprasza go do
gabinetu...
- Pańska żona ma duże szanse, żeby się obudzić... Proszę
spróbować...uprawiać z nią seks oralny... Oczywiście zostawimy was w
spokoju, nikogo nie będzie w pobliżu.
Mąż wysłuchał i wszedł do pokoju. Po 10 minutach lekarze i pielęgniarki
słyszą jak wszystkie monitory i urządzenia zaczynają piszczeć jak szalone -
wpadają do pokoju... Maż stoi przy łóżku i wciągając spodnie mówi:
- Wydaje mi się, że się zakrztusiła..a :razz: :shoot:
 
     
sCan 


Wiek: 20
Dołączył: 26 Wrz 2007
Posty: 9
Skąd: Toruń - Reading
Wysłany: 26 Wrzesień 2007, 21:53   

dobre :D :D
_________________
ELO
 
 
     
Wyspiarz 



Imię: Bardzo pospolite
Wiek: 36
Dołączył: 28 Mar 2007
Posty: 347
Skąd: Reading,UK
Wysłany: 28 Wrzesień 2007, 15:34   

Meski punkt widzenia :D
_________________
"Nie bedzie żadnych udziwnień, my jesteśmy normalni..."
 
  Skype: krzaczus_jedyny
     
sCan 


Wiek: 20
Dołączył: 26 Wrz 2007
Posty: 9
Skąd: Toruń - Reading
Wysłany: 29 Wrzesień 2007, 19:03   

dlatego dobre... :D :D
_________________
ELO
 
 
     
greg 



Wiek: 27
Dołączył: 13 Mar 2007
Posty: 319
Skąd: Stalowa Wola
Wysłany: 12 Październik 2007, 09:45   

Mąż zwraca się do żony:
- Kochanie, przyniesiesz mi herbatę?
Żona (zalotnie):
- A czarodziejskie slowo?
Mąż:
- Biegiem!
:]
 
 
     
FUSH 


Dołączył: 25 Wrz 2007
Posty: 156
Skąd: -[BRO]+WARoLANDia
Wysłany: 12 Październik 2007, 18:01   

Nie pamiętam jak to dokładnie leciało (ponoć fakt autentyczny :] ) ale chyba mniej więcej tak szło:

Audycja radiowa (godzina popołudniowa) prowadzący oznajmia, iż dla osoby która się do niego dodzwoni i opowiedzą jakąś niesamowicie ciekawą rzecz jaka rano im się przytrafiła wygra wyjazd dla dwóch os na egzotyczną wycieczkę. No dzwonią ludzie, dzwonią, aż w końcu zadzwonił pewien Pan i mówi:
-No ranek jak ranek wstaliśmy z żoną toaleta poranna, szykowanie się do pracy, wspólne śniadanko, a po śniadanku SEX NA KUCHENNYM STOLE.
-No proszę Pana (podniecony z lekka prowadzący) ma Pan wycieczkę w kieszeni, jeszcze tylko dopełnimy formalności, czy może ktoś to potwierdzić?
-Naturalnie tylko żona ;)
Prowadzący otrzymał nr tel do pracy żony dzwoni:
-Czy mogę rozmawiać z Panią X.
-Przy telefonie.
-Bardzo mi miło z tej strony ten i ten ze stacji takiej i siakiej. Pani mąż może wygrać egzotyczna wycieczkę dla dwóch osób w naszym konkursie na niesamowicie ciekawą rzecz jaka rano się przytrafiła, a więc może Pani nam powiedzieć co takiego nietypowego wydarzyło się rankiem?
-Toaleta poranna, szykowanie się do pracy, śniadanie.
-No niech sie Pani nie wstydzi i opowie tą nietypową rzecz, mąż wszystko nam opowiedział, chcemy tylko potwierdzić czy to prawda.
-Ale ja naprawdę się wstydzę.
-Niech się pani nie wstydzi może ja podpowiem mąż powiedział, iż Państwo z rana uprawiali sex, proszę tylko dla ścisłości powiedzieć gdzie?
-W PUPĘ...
 
     
Wyspiarz 



Imię: Bardzo pospolite
Wiek: 36
Dołączył: 28 Mar 2007
Posty: 347
Skąd: Reading,UK
Wysłany: 13 Grudzień 2007, 16:35   

Powiedzmy, że facetowi imieniem Stefan podoba się kobieta... nazwijmy ją Jolką. Zaprasza ją do kina. Ona się zgadza, spędzają razem miły wieczór. Kilka dni później proponuje jej obiad w restauracji i znów oboje są zadowoleni. Zaczynają się spotykać regularnie i żadne z nich nie widuje się z nikim innym.
Aż któregoś wieczoru w samochodzie, Jolka zauważa:
- A wiesz, że dziś mija dokładnie sześć miesięcy odkąd się spotykamy?
W samochodzie zapada cisza. Dla Jolki wydaje się ona strasznie głośna.
Dziewczyna myśli: "Kurcze, może nie powinnam była tego mówić. Może on nie czuje się dobrze w naszym związku. Może sądzi, że próbuję na nim wymusić jakieś zobowiązania, których on nie chce, albo na które nie jest jeszcze gotowy". A Stefan myśli: "O rany. Sześć miesięcy".
Jolka myśli: "A tak w sumie to i ja sama nie jestem pewna, czy chcę takiego związku. Czasami chciałabym mieć więcej przestrzeni, więcej czasu, żebym mogła przemyśleć, co chcę dalej zrobić z tym związkiem. Czy ja naprawdę chcę, żebyśmy posuwali się dalej...? W zasadzie... do czego my dążymy? Czy tylko będziemy się nadal spotykać na tym poziomie intymności? Czy może zmierzamy ku małżeństwu? Ku dzieciom ? Ku spędzeniu ze sobą całego życia ? Czy ja jestem już na to gotowa ? Czy ja go właściwie w ogóle znam ?"
A Stefan myśli: "... czyli... to był... zobaczmy... czerwiec, kiedy zaczęliśmy się umawiać, zaraz po tym, jak odebrałem ten samochód, a to znaczy... spójrzmy na licznik... Cholera, już dawno powinienem zmienić olej!"
A Jolka myśli: "Jest zmartwiony. Widzę to po jego minie. Może to jest zupełnie inaczej ? Może on oczekuje czegoś więcej - większej intymności, większego zaangażowania... Może on wyczuł - jeszcze zanim sama to sobie uświadomiłam - moją rezerwę. Tak, to musi być to. To dlatego on tak niechętnie mówi o swoich uczuciach. Boi się odrzucenia."
A Stefan myśli: "I muszą jeszcze raz sprawdzić pasek klinowy. Cokolwiek te barany z warsztatu mówią, on nadal nie działa dobrze. Zwalają winę na mrozy. Jakie mrozy? Jest 8 stopni, a ten silnik pracuje jak stara śmieciara! A ja głupi jeszcze zapłaciłem tym niekompetentnym złodziejom 6 stówek." A Jolka myśli: "Jest zły. Nie winię go. Też bym była na jego miejscu zła. No - to moja wina, kazać mu przez to przechodzić, ale nic nie poradzę na to, co czuję. Po prostu nie jestem pewna..."
A Stefan myśli: "Pewnie powiedzą, że gwarancja tego nie obejmuje. To właśnie powiedzą.... Chamy."
A Jolka myśli: "Może jestem po prostu idealistką, czekającą na rycerza na białym koniu, kiedy siedzę obok wspaniałego mężczyzny, z którym lubię być, na którym naprawdę mi zależy, któremu chyba także zależy na mnie. Mężczyzny, który cierpi z powodu mojej egoistycznej, dziecinnej, romantycznej fantazji."
A Stefan myśli: "Gwarancja! Ja im dam gwarancję! Powiem, żeby ją sobie wsadzili w d...... Ja chcę mieć sprawny wóz"
- Stefan - odzywa się Jolka.
- Co? - pyta Stefan, wyrwany niespodziewanie z zamyślenia.
- Nie dręcz się już tak - kontynuuje Jolka, a jej oczy zaczynają napełniać się łzami. Może nigdy nie powinnam... Czuję się tak... (załamuje się i zaczyna szlochać)
- Ale co? - dopytuje się Stefan
- Jestem taka głupia... Wiem, że nie ma rycerza. Naprawdę wiem. To głupie. Nie ma rycerza i nie ma konia....
- Nie ma konia? - pyta zdziwiony Stefan
- Myślisz, ze jestem głupia, prawda ? - pyta Jolka.
- Nie! - odpowiada Stefan, szczęśliwy, że wreszcie zna prawidłową (chyba) odpowiedź na jej pytanie.
- Ja tylko... Ja tylko po prostu... Potrzebuję trochę czasu... (następuje 15-sekundowa cisza, podczas której Stefan, myśląc najszybciej jak potrafi, próbuje znaleźć bezpieczną odpowiedź. W końcu trafia na jedną, która wydaje mu się niezła)
- Tak. - mówi.
Jolka, głęboko wzruszona, dotyka jego dłoni.
- Och, Stefan, naprawdę tak czujesz? - pyta.
- Jak? - odpowiada pytaniem Stefan.
- No, o tym czasie... - wyjaśnia Jolka.
- Nnnoo... Tak. (Jolka odwraca się ku niemu i patrzy mu głęboko w oczy, sprawiając, że Stefan zaczyna się czuć bardzo nieswojo I obawiać, co też ona może teraz powiedzieć, zwłaszcza, jeśli dotyczy to konia.... W końcu Jolka przemawia)
- Dziękuje ci, Stefan.
- To ja dziękuję - odpowiada z ulgą mężczyzna.
Potem odwozi ją do domu, gdzie rozdarta, umęczona dusza chlipie w poduszkę aż do świtu, podczas gdy Stefan wraca do siebie, otwiera paczkę chipsów, włącza telewizor i natychmiast pochłania go powtórka meczu tenisowego między dwoma Szwedami, o których nigdy wcześniej nie słyszał. Cichy głos w jego głowie podpowiada mu, że w samochodzie wydarzyło się dziś coś ważnego, ale Stefan jest pewny, że nigdy nie zrozumie co, więc stwierdza, że lepiej wcale o tym nie myśleć (tę samą taktykę stosuje w stosunku do wielu tematów - np. głodu na świecie).
Następnego dnia Jolka zadzwoni do swej najbliższej przyjaciółki, może do dwóch i przez sześć godzin będą omawiać tę sytuację. Drobiazgowo analizują wszystko, co ona powiedziała i wszystko, co on powiedział, po raz pierwszy, drugi i n-ty, interpretując każde słowo, każdą minę i każdy gest, szukając niuansów znaczeń, rozważając każdą możliwość... Będą o tym dyskutować, przez tygodnie, może przez miesiące, nie osiągając żadnej konkluzji, ale także wcale się tym nie nudząc.
W tym samym czasie, Stefan, pijąc piwo ze wspólnym przyjacielem jego i Jolki, zastanowi sie i zapyta:
- Janusz, nie wiesz, czy Jolka miała kiedyś konia?


Dlugi. Jak znam zycie nie kazdemu sie bedzie chcialo przeczytac a i nie kazdy umie :P
_________________
"Nie bedzie żadnych udziwnień, my jesteśmy normalni..."
 
  Skype: krzaczus_jedyny
     
Jędrulez 



Imię: Misiek ma malego ;]
Wiek: 29
Dołączył: 15 Lut 2007
Posty: 1210
Skąd: Kraków
Wysłany: 13 Grudzień 2007, 20:06   

Ku**** dawno nie plakalem ze smiechu ;D ;D;D;D ahahahahahahahahahahaha :what: :what: :hah: :hah:
_________________
Na pustyni ujrzalem stwora, bestie naga.
Przykucnal, zarl serce trzymane na dloni.
Spytalem:
- Dobre, przyjacielu?
- Gorzkie ono, gorzkie - odpowiedzial - ale mi smakuje, bo jest gorzkie i to serce moje.
 
  Skype: skype ssie
     
CóraZamętu 



Imię: Agnes Zombie
Wiek: 23
Dołączyła: 27 Sie 2007
Posty: 149
Skąd: Reading
Wysłany: 14 Grudzień 2007, 11:51   

Hehehehehehe, doooobre! xD

Mi tez sie cos przypomnialo! :D

jak zwykle nie umiem zaczac dowcipu wiec zaczne go tak:
Zylo sobie malzenstwo z kilkunastoletnim stazem, byli to zwykli ludzie, zyli jak zwykli ludzoie i mieli swoich znajomych jak zwykli ludzie...pewnego dnia maz skapnal sie, ze jego zona moze go zdradzac, wiec zamiast isc tego dnia tam gdzie zwyczaj byl zawsze chodzic, schowal sie w szafie i czekal cierpliwie co nastapi.
Nie mylil sie, jego zoneczka wykonala telefon i ku niczyjemu zdumieniu pojawil sie po niedlugim czasie w domu inny mezczyzna.
Maz, dajmy mu na imie Mirek (lol) dopiero teraz oniemial, poniewaz tym mezczyzna okazal sie ich dobry znajomy Rysio!
Tak wiec Miras siedzial w szafie i postanowil obserwowac wszystko co sie bedzie dzialo...
no i zaczelo sie dziac...panstwo zaczeli sie rozbierac...Miras patrzy, hmmm Rysio jaki z niego ladny facet, umiesniony, ladna wyrzezbiona klata, gladziutki jak z obrazka...hmmm, bicepsy jak u tribala (xDDDDD) posladki jedrne inna rzecz rowniez, uda zgrabne i silne...nono, piekny facet, po prostu!
Teraz nadeszla kolej a rozneglizowanie jego zony...Mirek patrzy...mysli...patrzy...celluitis...mysli...po czym stwierdza: Jaki wstyd przed Rysiem! :P

[ Dodano: 14 Grudzień 2007, 11:52 ]
Ale najbardziej i tak mnie powalij ten "CHUMOR" w temacie ;D :hah: :hihi: :D ;D
_________________
!!SOMEBODY HAD TO PUT ALL OF THIS CONFUSION HERE!!
 
 
     
FUSH 


Dołączył: 25 Wrz 2007
Posty: 156
Skąd: -[BRO]+WARoLANDia
Wysłany: 12 Marzec 2008, 20:05   

Facet miał trzy przyjaciółki. Jednak tylko jedną mógł wybrać za żonę. Postanowił więc każdej dać po 2000 euro. Chciał sprawdzić co każda z nich z tym zrobi.
1sza pobiegła od razu do fryzjera, kupiła sobie też nowe ciuchy. Przyszła do faceta i mówi że to wszystko dla niego bo go tak kocha.
2ga kupiła mu zestaw Cyfra plus i kilka skrzynek piwa. Przyszła do faceta i mówi ze to dla niego bo tak kocha.
3cia zainwestowała pieniądze, zarobiła więcej, zainwestowała znowu i znów zarobiła. I tak kilka razy. Dorobiła się majątku, przeszła do faceta i mówi ze zrobiła to dla niego bo go tak kocha.
Po namyśle facet wybrał kobietę z większym biustem. Jaki z tego morał???
...że faceci w przeciwieństwie do kobiet nie lecą na kasę! :viva:
 
     
mafefcia 



Imię: Kasia
Wiek: 20
Dołączyła: 08 Gru 2007
Posty: 118
Skąd: Świdnica
Wysłany: 12 Marzec 2008, 22:39   

;D
_________________
Bo dobrze wiesz, bo zrozumiałeś, co znaczy wokół ognia krąg, bo przecież właśnie tu się przekonałeś, ile dać może uścisk rąk...
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

  Katalog Gwiazdor  katalog stron Enter and Vote for this Site !!!
darmowe liczniki
© 2007 - 2008 Polski Reading. All rights reserved / Wszelkie prawa zastrzeżone.
Polish community in Reading, Berkshire | Polacy w Berkshire - Reading, Bracknell, Eton, Newbury, Slough, Windsor | Job offers, Oferty pracy w Reading | Child Benefit | Council Tax | Home Office | National Insurance Number | MOT | Dom, house, pokój, room, flat w Reading
POLSKI READING POLECA:


Serwis Komputerów w Reading - www.serwis.reading.net.pl








Advertise your business on Polski Reading!