Aby w pełni korzystać z zawartości forum należy się zarejestrować, można to zrobić za darmo TUTAJ. Ten aplet jest widoczny tylko dla niezarejestrowanych użytkowników! Problem z rejestracja? Napisz na gadu: 181535.
Kuchnia angielska składa się z trzech dań (osobiście więcej nie znam:P): jajecznica na bekonie z fasolką po bretońsku, hamburger z frytkami, ryba z frytkami. Najzdrowsze polecenia to ryba. A przepraszam mają jeszcze różnej maści "pies" czyli take nadziewane babki.
Osobiscie gotuję po polsku-zupy, włosku- makarony, śródziemnomorsku-sałatki.
Jedzenie po angielsku może powodować angielską figurę nie polecam.
Imię: Emil Pomógł: 2 razy Wiek: 28 Dołączył: 27 Sty 2007 Posty: 2092 Skąd: Łódź / Reading
Wysłany: 22 Listopad 2007, 13:23
mi sie udalo jeszcze poznac nastepujace, chyba typowe angielskie dania:
Cottage pie [mieso, groszek a od spodu i z wierzchu jest chyba pure ziemniaczane cos jak zapiekanka ale bardziej takie maziowate ]
Apple pork sausage and mash potato [calkiem sympatyczne, pure ziemniaczane z kielbaskami i sosem gravy]
Jacket potato [z roznymi wypelnieniami, nie trzeba chyba opisywac]
Brunch [kielbaski sniadaniowe, frytki, jajka, fasolka]
Roast chicken [kurczak pieczony w roznych sosach]
_________________ Ciężko jest być zajebistym, no ale ktoś musi ...
Szacuneczek, Administrator!
Uganiając się za kobietami można stracić kupę forsy, ale jeszcze nikt nie stracił kobiety uganiając się za forsą.
Chyb najpopularniejszym angielskim daniem jest "sunday roast" Jak sama nazwa wzkazuje jest to niedzielne danie. Do wyboru piecony kurczak, wolowina itd. Serwowane z yorshire puding, gotowanymi warzywami (marchew, kapusta, pietruszka), pieczonymi ziemniakami i duuuuza iloscia gravy. Co niedziele robie tego setki, szczerze mowiac jest bardzo proste w przygotowaniu i mozna sie tym najesc
_________________ Zdrowaś Muzo, bitów pełna, bass z Tobą... błogosławionaś Ty między gatunkami i błogosławiony owoc żywota Twojego - DJ.
Święta Techniawo, Matko House'u, graj nade nami głuchymi, teraz i w godzinę chill-out'u naszego. MAYDAY.
Ja osobiscie gotuje raczej w domku, napewno nie kupuje tzw. gotowcow, uwazam ze nie maja smaku, a czasami powoduja nadzwyczajne odruchy zoladka w strone odwrotna niz powinny (puszkowany macaroni and cheese).
Staram sie gotowac ze wzgledu na zdrowie, niestety nie zawsze warzywa czy owoce tu sprzedawane, nawet te teoretycznie bardziej naturalne z targu, nie smakuja tak, jak powinny.
Imię: Emil Pomógł: 2 razy Wiek: 28 Dołączył: 27 Sty 2007 Posty: 2092 Skąd: Łódź / Reading
Wysłany: 17 Luty 2008, 20:50
AXE napisał/a:
niestety nie zawsze warzywa czy owoce tu sprzedawane, nawet te teoretycznie bardziej naturalne z targu
racja! ostatnio Piszczalka kupila takie wielgachne truskaweczki, wygladaly cudnie, w ogole bez smaku, a o cukrze to mozna bylo zapomniec jeszcze przed smakiem
_________________ Ciężko jest być zajebistym, no ale ktoś musi ...
Szacuneczek, Administrator!
Uganiając się za kobietami można stracić kupę forsy, ale jeszcze nikt nie stracił kobiety uganiając się za forsą.
Tak Misiek, te truskawki sa chyba najlepszym przykladem, wrecz idealnym.
Dodajmy do listy m.in. chleb, sosy sloikowe, nawet przyprawy wydaja sie byc slabsze, przynajmniej te kupowane w paczuszkach w standardowym sklepie, w Hulian Graves hungarian paprika ma moc
a ja bym powiedziala, ze majonez faktycznie jest okropny, a to za sprawa wszedzie dodawanej w nadmiarze soli i ich ukochaneg vinegaru... Kiedys jedna z moich pracownic przyszla z lunchu i walilo od niej wlasnie octem. Zapytalam co jadla. Odpowiedz: potrojne frytki z 8 lyzkami vinegaru... No tak... i wszystko jasne !!!
Bleeee
Imię: Emil Pomógł: 2 razy Wiek: 28 Dołączył: 27 Sty 2007 Posty: 2092 Skąd: Łódź / Reading
Wysłany: 24 Luty 2008, 16:01
AXE napisał/a:
Odpowiedz: potrojne frytki z 8 lyzkami vinegaru... No tak... i wszystko jasne !!!
Dla mnie to standard, tam gdzie pracuje to na stojaczku ze sztućcami sa zawsze buteleczki z octem [okolo 30-40], a jak nie ma to klienci sie strasznie zloszcza ...
_________________ Ciężko jest być zajebistym, no ale ktoś musi ...
Szacuneczek, Administrator!
Uganiając się za kobietami można stracić kupę forsy, ale jeszcze nikt nie stracił kobiety uganiając się za forsą.
Imię: Emil Pomógł: 2 razy Wiek: 28 Dołączył: 27 Sty 2007 Posty: 2092 Skąd: Łódź / Reading
Wysłany: 24 Luty 2008, 16:25
Zle mnie zrozumialas, nie chodzilo mi o to, ze sie tym zajadam , lecz ze norma dla mnie jest wachanie tego swinstwa i widok Angoli lejacych to strumieniami do wszystkiego oprocz ciastek !
_________________ Ciężko jest być zajebistym, no ale ktoś musi ...
Szacuneczek, Administrator!
Uganiając się za kobietami można stracić kupę forsy, ale jeszcze nikt nie stracił kobiety uganiając się za forsą.
zrozumialam Cie dobrze, napisales, z etylko pracujesz w takim mijescu, gdzie masz z tym stycznosc na co dzien, moja wypowiedz byla raczej ogolna co do bycia twardym, to wlasnie w kwestii tego wachania
Imię: Emil Pomógł: 1 raz Wiek: 29 Dołączył: 23 Mar 2007 Posty: 132 Skąd: Gdańsk
Wysłany: 24 Luty 2008, 23:37
Frytki z octem nie sa zle, tylko, ze musi byc dobry ocet, np. taki jak w Mr. Codzie daja, chipsy o smaku cebuli i octu, swojego czasu tak, ale tylko McCoysy, nie jest tak zle, ale fakt, oni za duzo tego swinstwa leja, a przynajmniej wiekszosc.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum