Aby w pełni korzystać z zawartości forum należy się zarejestrować, można to zrobić za darmo TUTAJ. Ten aplet jest widoczny tylko dla niezarejestrowanych użytkowników! Problem z rejestracja? Napisz na gadu: 181535.
Wysłany: 27 Kwiecień 2007, 14:55 zgoda. mowicie, ze reading to dziura. ale chyba bede tesknic
widze, ze pojawiaja sie tu glownie ludzie, ktorzy dopiero zawitali do reading. szukaja znajomych, fajek, silowni itp. mieszkam w reading od 2004. co tu duzo mowic - dziura jakich wiele.
Ale...
za miesiac sie wyprowadzam i wlasnie do mnie dotarlo - o zgrozo! - bede tesknic! powaznie... bo tak naprawde licza sie ludzie, a nie miejsce. nawet w najmniejszej wiosce znajdzie sie cos ciekawego. jesli ktos sie nudzi w reading, bedzie sie nudzil wszedzie. kwestia charakteru.
jak myslicie? komus przychodza do glowy jakies malo znane (albo znane) miejsca w ktorych dobrze sie bawili, poznali fajnych ludzi albo z ktorych maja dobre wspomnienia?
Pomógł: 1 raz Wiek: 25 Dołączył: 19 Mar 2007 Posty: 581 Skąd: Kraków
Wysłany: 27 Kwiecień 2007, 16:15
Cytat:
Wysłany: Dzisiaj 15:55 zgoda. mowicie, ze reading to dziura. ale chyba bede tesknic
widze, ze pojawiaja sie tu glownie ludzie, ktorzy dopiero zawitali do reading. szukaja znajomych, fajek, silowni itp. mieszkam w reading od 2004. co tu duzo mowic - dziura jakich wiele.
Ale...
za miesiac sie wyprowadzam i wlasnie do mnie dotarlo - o zgrozo! - bede tesknic! powaznie... bo tak naprawde licza sie ludzie, a nie miejsce. nawet w najmniejszej wiosce znajdzie sie cos ciekawego. jesli ktos sie nudzi w reading, bedzie sie nudzil wszedzie. kwestia charakteru.
najlepiej sie wyprowadzic za wczasu zanim sie czlowiek do tej dziury przyzwyczai!!!
ja nigdy chyba za tym miastem tesknil nie bede, juz wole nawet paskudna lodz niz reading
Krakowa nawet nie bede tu wymienial bo zadne z tych miast sie z nim rownac nie moze i nigdy nie bedzie.
jasne! tez sie z wami zgadzam (co bynajmniej nie dodaje dyskusji pikanterii) dla mnie tez reading jest chwilowym przystankiem i ciesze sie, ze sie wynosze. ale w mysl zasady 'tam nam dobrze gdzie nas nie ma' wiem, ze za rok bede patrzec na reading z jakas tam nostalgia. mam nadzieje ze ci, ktorzy zabawia tu jeszcze jakis czas znajda mimo wszystko cos dla siebie. nigdy nie wiadomo gdzie bedziesz musial mieszkac w przyszlosci. raz ci sie spodoba, raz nie, ale wszedzie mozna sie dobrze bawic
moze poszukajmy dobrych stron reading? .... - 5 min pozniej - cholera, to trudniejsze niz myslalam :p podobno otworzyli jakis brazylijski klub kolo hotelu george... ktos byl?
Pomogła: 2 razy Dołączyła: 07 Mar 2007 Posty: 166 Skąd: Łódź
Wysłany: 29 Kwiecień 2007, 06:55
Chcesz w ucho?
Medyk napisał/a:
juz wole nawet paskudna lodz niz reading
[ Dodano: 29 Kwiecień 2007, 08:02 ]
Myslelismy nad tym zeby sie wyprowadzic z Reading. Nawet byla takowa okazja kiedy firma meza przenosila sie do innego miasta (dwie godziny stad, ciekawe czy ktos rozpozna ta firme ). Nawet chcieli mnie zwerbowac, ale sie nie dalam. Ciezko byloby mi wyjechac z Reading. Moze nie jest to centrum kultury i rozrywki, ale mamy nie najgorsze centrum, sporo sklepow, pubow dyskotek, dwa kina... Nie jest TAK zle. Czego w sumie sie czepiacie, ze to dziura? Chcecie wiecej podniet prosze: pociag 45 min i jestescie w sercu Londynu. Mnie tam w Reading nie podoba sie najbardziej to, ze tyle tu polakow, ale teraz chyba jest tak wszedzie... Irytuja mnie tez wysokie ceny domow, no ale za to placimy majac w poblizu Londyn. Naprawde NIE WIEM o co chodzi z tym, ze Reading to dziura. Moze jakies konkrety??
Naprawde NIE WIEM o co chodzi z tym, ze Reading to dziura. Moze jakies konkrety??
Ja wlasnie tez nie wiem ??? jestem z dosyc duzego miastaw PL i nie uwazam zeby Reading byl " dziura " tu jest wszystko czego miasteczko potrzebuje ! Cyba Paula nie wie jak wyglada " dziura "
Wiek: 28 Dołączył: 13 Mar 2007 Posty: 319 Skąd: Stalowa Wola
Wysłany: 29 Kwiecień 2007, 12:51
Dużym plusem jest FC Reading, chociaż nie miałem okazji jeszcze być na zadnym meczu, a przy okazji może ktoś był ciekawy jestem ile kosztuje bilet na mecz.
Cyba Paula nie wie jak wyglada " dziura " [/quote]
paula wychowala sie w 'dziurze' Madzia - nie tesknisz za Wroclawiem? spedzilam tam polowe swojego zycia i jakos ciagle go porownuje do Reading. moze stad ten wniosek.
wiele osob narzeka na Reading, tylko jakos niewielu sie tu pojawilo. mowia, ze nie ma gdzie wyjsc, w sobote wieczorem miasto zalewa fala rozwrzeszczanych, pijanych studentow itp. prawda, ale wlasciwie glownym przeslaniem mojej wiadomosci bylo to, ze pomimo tych wszystkich wad mozna tez znalezc cos ciekawego. kewstia dobrych checi
Pomógł: 1 raz Wiek: 25 Dołączył: 19 Mar 2007 Posty: 581 Skąd: Kraków
Wysłany: 30 Kwiecień 2007, 14:02
sealpup napisał/a:
Myslelismy nad tym zeby sie wyprowadzic z Reading. Nawet byla takowa okazja kiedy firma meza przenosila sie do innego miasta (dwie godziny stad, ciekawe czy ktos rozpozna ta firme ). Nawet chcieli mnie zwerbowac, ale sie nie dalam. Ciezko byloby mi wyjechac z Reading. Moze nie jest to centrum kultury i rozrywki, ale mamy nie najgorsze centrum, sporo sklepow, pubow dyskotek, dwa kina... Nie jest TAK zle. Czego w sumie sie czepiacie, ze to dziura? Chcecie wiecej podniet prosze: pociag 45 min i jestescie w sercu Londynu. Mnie tam w Reading nie podoba sie najbardziej to, ze tyle tu polakow, ale teraz chyba jest tak wszedzie... Irytuja mnie tez wysokie ceny domow, no ale za to placimy majac w poblizu Londyn. Naprawde NIE WIEM o co chodzi z tym, ze Reading to dziura. Moze jakies konkrety??
pomieszkaj chwile na oxford road - zobaczysz co to reding
Pomogła: 2 razy Dołączyła: 07 Mar 2007 Posty: 166 Skąd: Łódź
Wysłany: 30 Kwiecień 2007, 16:57
Pudlo Dzidzius, mieszkalismy tam. nawet dluzej niz chwile. Moze nie przy samej
Oxford, ale w ulicy od niej. Jesli pijesz do tego, ze jest tam niebezpiecznie to od razu Ci napisze, ze to chyba nie jest w definicji "dziury". BTW, tyle razy wieczorem wracalam/wracalismy i nic sie nigdy nie stalo, moze mialam szczescie, a moze bez przesady...
Jakies inne proby wytlumaczenia dlaczego Reading to dziura?
Medyk napisał/a:
pomieszkaj chwile na oxford road - zobaczysz co to reding
pomieszkaj chwile na oxford road - zobaczysz co to reding
lodzka limanka to pikus przy tej ulicy
teraz to oxford jest bardzo spokojna ulica chlopie wiec nie przesadzaj, jeszcze kilka lat temu jak tu przyjechalem to byla ulica dziwek, cpunow i dilerow wowczas przejscie przez nia bylo wrazneniem, naszczescie sie za to wzieli i posprzatali ten syf. Spacer w poznym wieczorem po oxford nastreczal wielu wrazen i propozycji roznego rodzaju , wiec nie wyolbrzymiaj juz, gdyz nie jest tak zle, w kazdym razie uwierz lub popytaj sie tych co tu jeszcze przed unia byli co to za wspaniala ulica byla:)
_________________ Latwo ci zachowac twarz, gdy kilka na zmiane masz
Wiek: 28 Dołączył: 13 Mar 2007 Posty: 319 Skąd: Stalowa Wola
Wysłany: 1 Maj 2007, 15:06
Może w porównaniu z tym co było kiedyś napewno jest o niebo lepiej ale nadal jest to jedna z najgorszych (najniebezpieczniejszych) ulic w tym mieście...
Imię: Misiek ma malego ;]
Wiek: 29 Dołączył: 15 Lut 2007 Posty: 1217 Skąd: Kraków
Wysłany: 1 Maj 2007, 15:16
A ja Reading lubie, mimo ze cale zycie mieszkalem w Krakowie.
_________________ Na pustyni ujrzalem stwora, bestie naga.
Przykucnal, zarl serce trzymane na dloni.
Spytalem:
- Dobre, przyjacielu?
- Gorzkie ono, gorzkie - odpowiedzial - ale mi smakuje, bo jest gorzkie i to serce moje.
Wiek: 26 Dołączył: 18 Mar 2007 Posty: 134 Skąd: colchester
Wysłany: 1 Maj 2007, 19:17
chyba nikt z was nie mieszkal w prawdziwej angielkiej dziurze...
reading wypada naprawde calkiem nienajgorzej, nawet jest calkiem sporo wydarzen kulturalnych, codziennie koncerty, ciekawe imprezki, trzeba tylko dobrze poszukac na necie, a jak sie caly czas pracuje a wolny czas spedza glownie w domu, to co sie dziwic ze reading sie nie podoba...
Pomogła: 2 razy Dołączyła: 07 Mar 2007 Posty: 166 Skąd: Łódź
Wysłany: 1 Maj 2007, 21:06
Ja mieszkalam w Deddington (miedzy Oxfordem i Banbury). Bogata wiocha, kilkanascie pubow, jeden Co-op i... ostatni autobus z Oxfordu o 16. Po miesiacu patrzenia na koniki pasace sie na polu za oknem dostalam depresji. Dlatego szanuje Reading. Przynajmniej nie mam depresji.
Martin Luther napisał/a:
chyba nikt z was nie mieszkal w prawdziwej angielkiej dziurze...
reading wypada naprawde calkiem nienajgorzej, nawet jest calkiem sporo wydarzen kulturalnych, codziennie koncerty, ciekawe imprezki, trzeba tylko dobrze poszukac na necie, a jak sie caly czas pracuje a wolny czas spedza glownie w domu, to co sie dziwic ze reading sie nie podoba...
Imię: Misiek ma malego ;]
Wiek: 29 Dołączył: 15 Lut 2007 Posty: 1217 Skąd: Kraków
Wysłany: 2 Maj 2007, 16:03
ja tam Cie moglbym altruistycznie ogrzac
_________________ Na pustyni ujrzalem stwora, bestie naga.
Przykucnal, zarl serce trzymane na dloni.
Spytalem:
- Dobre, przyjacielu?
- Gorzkie ono, gorzkie - odpowiedzial - ale mi smakuje, bo jest gorzkie i to serce moje.
Imię: Misiek ma malego ;]
Wiek: 29 Dołączył: 15 Lut 2007 Posty: 1217 Skąd: Kraków
Wysłany: 3 Maj 2007, 12:29
paula napisał/a:
mam pewne watpliwosci co do altruistycznego charakteru twojej propozycji
Klne sie na pierogi medyka
_________________ Na pustyni ujrzalem stwora, bestie naga.
Przykucnal, zarl serce trzymane na dloni.
Spytalem:
- Dobre, przyjacielu?
- Gorzkie ono, gorzkie - odpowiedzial - ale mi smakuje, bo jest gorzkie i to serce moje.
Pomogła: 2 razy Dołączyła: 07 Mar 2007 Posty: 166 Skąd: Łódź
Wysłany: 4 Maj 2007, 17:05
A ja nadal nie dostalam konkretnej odpowiedzi na pytanie dlaczego Reading to dziura. Co bylo do przewidzenia, narzekac kazdy umie, ot takie polskie hobby.
paula napisał/a:
temat reading sie wyczerpal i teraz chlopcy moga w koncu sie wykazac. no dalej, jeszcze jakies propozycje?