Aby w pełni korzystać z zawartości forum należy się zarejestrować, można to zrobić za darmo TUTAJ. Ten aplet jest widoczny tylko dla niezarejestrowanych użytkowników! Problem z rejestracja? Napisz na gadu: 181535.
Imię: Emil Pomógł: 2 razy Wiek: 29 Dołączył: 27 Sty 2007 Posty: 2241 Skąd: Łódź / Reading
Wysłany: 6 Kwiecień 2008, 22:57
Anulkaaa napisał/a:
mam nadzieje, ze na tym jednym/trzecim piwku sie nie skonczy
No jesli odpowiadal Ci nasz specyficzny, dosadny humor to pewnie, ze nastepnym razem tez zapraszamy
Anulkaaa napisał/a:
A Jedrulez nie odprowadzil mnie nigdzie blisko mojego domu--no comments
Nic sie nie lam, wszyscy wiedza, ze on jest zle wychowany. Jak pierwszy raz do mnie przyszedl (z pustymi rekami ) zebym mu naprawil komputer, to jeszcze browar mi wypil cham jeden
Anulkaaa napisał/a:
No i mam nadzieje, ze Wam tez bylo milo w moim towarzystwie !!!!
No jak nie bylo, jak bylo . I ta skorzana spodnica.... Mrrrrrrrr
_________________ Ciężko jest być zajebistym, no ale ktoś musi ...
Szacuneczek, Administrator!
Hint 1: Uganiając się za kobietami można stracić kupę forsy, ale jeszcze nikt nie stracił kobiety uganiając się za forsą.
Hint 2: Rozwiązanie problemu głodu i bezrobocia: głodni zjedzą bezrobotnych.
Imię: Misiek ma malego ;]
Wiek: 29 Dołączył: 15 Lut 2007 Posty: 1208 Skąd: Kraków
Wysłany: 7 Kwiecień 2008, 10:54
ssij
_________________ Na pustyni ujrzalem stwora, bestie naga.
Przykucnal, zarl serce trzymane na dloni.
Spytalem:
- Dobre, przyjacielu?
- Gorzkie ono, gorzkie - odpowiedzial - ale mi smakuje, bo jest gorzkie i to serce moje.
Oj nie marudz, odprowadzic do domu mialas Ty mnie, nie ja Ciebie a z dobroci serca az pod Hamilton podszedlem
---to juz jest szczyt bezczelnosci...ale na szczescie sie niedlugo przeprowadzam i kto inny mnie bedzie do domu odprowadzal!!!!zreszta, sama sie odprowadzac bede..a Ty Jedrulez rzeczywiscie wygladasz na takiego co niani potrzebuje hihi:D Odprowadzalaby Cie do domku po szkole;D
Imię: Misiek ma malego ;]
Wiek: 29 Dołączył: 15 Lut 2007 Posty: 1208 Skąd: Kraków
Wysłany: 9 Kwiecień 2008, 20:29
Zalatwie Ci wakat niani w mojej katedrze profesorskiej, albo w kantorq wfisty
_________________ Na pustyni ujrzalem stwora, bestie naga.
Przykucnal, zarl serce trzymane na dloni.
Spytalem:
- Dobre, przyjacielu?
- Gorzkie ono, gorzkie - odpowiedzial - ale mi smakuje, bo jest gorzkie i to serce moje.
Wiek: 26 Dołączył: 12 Mar 2008 Posty: 16 Skąd: Reading
Wysłany: 6 Maj 2008, 21:46
ehhh ale szkoda że ostatnio nie zaglądałem na forum i mnie to forumowe pifffko ominęło, może następnym razem uda mi sie nie przegapić w sumie nie musi być tylko piwko może być zgrzewka lub geka niepotrzebne skreślić
Wiek: 26 Dołączył: 12 Mar 2008 Posty: 16 Skąd: Reading
Wysłany: 6 Maj 2008, 22:26
sorki ostatnio pracowałem po 10 godzin dziennie a 3 godziny marnowałem na dojazdy do roboty i powrót, no ale sie to zmieniło, zostałem od dziś bezrobotny bo byłem zbyt dociekliwy i o zbyt wiele rzeczy pytałem anglików z agencji dla której pracowałem ale myślę że ta sytuacja będzie tylko przez kilka dni, już czekam na dwie odpowiedzi, mam nadzieje ze będą pozytywne
Postaram się na forum zaglądać częściej, aczkolwiek jeśli dostane tą robotę wktórej złożyłem aplikacje to będę robił po 12 godzin dziennie więc też nie wiem czy będę miał siłę wchodzić codziennie na forum, praca jako Plumber nie jest z reguły zbyt lekka, chyba ze jest się angolem
Imię: Emil Pomógł: 2 razy Wiek: 29 Dołączył: 27 Sty 2007 Posty: 2241 Skąd: Łódź / Reading
Wysłany: 7 Maj 2008, 08:47
Keg - Dawniej keg oznaczało małą beczkę wytwarzaną przez bednarza i stosowaną do transportu materiałów drobnicowych takich jak np. gwoździe. Obecnie keg to typ beczek metalowych wykonanych ze stali nierdzewnej, stosowanych do przechowywania pod ciśnieniem piwa lub innych płynów (np. oranżady).
Keg jest również jednostką objętości.
1 keg = 58.6738829 litrów
_________________ Ciężko jest być zajebistym, no ale ktoś musi ...
Szacuneczek, Administrator!
Hint 1: Uganiając się za kobietami można stracić kupę forsy, ale jeszcze nikt nie stracił kobiety uganiając się za forsą.
Hint 2: Rozwiązanie problemu głodu i bezrobocia: głodni zjedzą bezrobotnych.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum