Aby w pełni korzystać z zawartości forum należy się zarejestrować, można to zrobić za darmo TUTAJ. Ten aplet jest widoczny tylko dla niezarejestrowanych użytkowników! Problem z rejestracja? Napisz na gadu: 181535.
Imię: Bardzo pospolite Pomógł: 3 razy Wiek: 36 Dołączył: 28 Mar 2007 Posty: 354 Skąd: Reading,UK
Wysłany: 31 Lipiec 2007, 17:51
Musze sie przyznac, ze po przeczytaniu tego watku tez doszedlem do takiego wniosku jak ankadz. My Polacy jak zwykle tylko narzekamy. Jesli komus sie w UK nie podoba to ma jeszcze kraine szczesliwosci w zapasie.
_________________ "Nie bedzie żadnych udziwnień, my jesteśmy normalni..."
Ludzie czy wasz pobyt w UKejeu ogranicza się tylko do Reading i Londynu? Post nie jest o tym że jest nam niedobrze w Anglii .....tylko o tym jakim syfiastym miastem jest Reading.....Jeśli ktoś nie wystawił jeszcze nosa poza Reading informuję , że jest tu jeszcze z 10 000 innych miejsc do życia i pracy , nieporównywalnie lepszych od tej dziury w której ja mam nieprzyjemność mieszkać.....a to co zostało napisane o Reading to niestety jest prawda.....tylko widzę że niektórym ciężko jest to przyjąć do wiadomości....bo burzy ich to obraz w jakim zajebistym miejscu mieszkają.....
I nie jest to narzekanie (podobno polska przypadłość)....na co mam narzekać.....dobra praca ( jakby się ktoś pytał : Konica Minolta Bussiness UK.....i nie sprzątam tam , samochód , świetny pakiet socjalno-bonusowy.....mieszkam obecnie w Tilehurst.... i jak dobrze pójdzie to zostanę za miesiąc teamleaderem w swoim rejonie......na co mam narzekać??
Jak komuś jest dobrze w tym syfie tutaj ( to moje osobiste zdanie) jego sprawa......mamy wolność słowa i wypowiedzi w UK......i właśnie widzę polską przypadłość......nie masz kontrargumentów....skrytykuj.....więc proponuję zamiast krytykowania (dla mnie słusznej opinii o Reading ) i wzywania do powrotu do Polski - konstruktywną odpowiedź....
_________________ I never said I wanted to be God's disciple
I'll never be the one to blindly follow ....
Pomogła: 1 raz Wiek: 29 Dołączyła: 13 Maj 2007 Posty: 53 Skąd: Prudnik
Wysłany: 1 Sierpień 2007, 12:53
Kazdy jest kowalem swojego losu. Jak ktos chce oszczedzac to oczywiscie moze mieszkac w syfie po 8-10 osob. Ale jak chcesz zyc jak czlowiek w dobrej i spokojnej dzielnicy to faktycznie musisz wiecej zaplacic. Ale takie sa prawa rynku. Na calym swiecie nie tylko w Reading.
Bylam juz w kilku innych miejscach w UK i na tle takich miejscowosci jak Birmingham, Newcastle czy Slough, Reading prezentuje sie naprawde swietnie. Bynajmniej ta czesc w ktorej ja mieszkam. Na polnocy jest o wiele ciezej z praca no i stawiki sa mniejsze. Mieszkania w prawdzie sa tanie ale za to bardzo zaniedbane. Ulice brudne i niebezpieczne. Po ulicach paletaja sie bandy JOBow i CHAFF (odpowiednik polskich dresiarzy).
Mieszkalam takze w Maidenhead, Marlow i Henley-on-Thames. Faktycznie ze to sa przepiekne miejsca. Ale ceny mieszkan sa o wiele wyzsze i na dluzsza mete to nie ma co robic.
Odnosze wrazenie, ze niektorzy czytaja co trzecie slowo na tym forum... Nikt nie mowi o powrocie do Polski, a jedynie o obaleniu tezy, ze Reading jest najlepszym miastem do zycia W ANGLII. Jest wiele ciekawszych miast w ktorych wielu Polakom zyloby sie lepiej i przyjemniej. Gdyby nie moja praca to juz dawno by mnie tu nie bylo.
Jesli ktos uwaza, ze mieszkanie w 8-10 osob w domu na Oxford Road, albo "okolicy centum" za 300 funtow miesiecznie jest szczytem marzen to nie bardzo mozemy sie zrozumiec. Ja mowie o normalnym zyciu, w godziwych warunkach, za godziwe pieniadze.
I nie chodzi o narzekanie. Uwazam, ze Anglicy poszli w druga strone i na nic nie potrafia popatrzec krytycznie. Placa wiekszosc swojej pensji za cos co nigdy nie jest tego warte. Ludzie biora mieszkania nawet ich nie widzac. Ilu Polakow stac na zaplacenie 750 funtow za dwupokojowe mieszkanko doliczajac ok 110-120 funtow Council Taxu i ok 80 funtow oplaty? Ostatnio widzialem dodudowke w ktorej w jednym pokoju byl prysznic, toaleta i kuchenka oraz sypialnia. Nazwano to "1 bedroom flat". Cena 500 funtow plus oplaty...bez komentarza. Jest tak, bo w Reading jest przeludnione i nie buduje sie nowych mieszkan. Te kilkanascie tysiecy Polakow ktorzy jeszcze rok temu mieszkali w komunach teraz chce zyc samemu i to dodatkowo podsyca glod mieszkaniowy i podnosi ceny.
Jesli chcecie obronic teze to nie piszcie rzeczy niezwiazanych i spamu tylko opiszcie dlaczego wg Was Reading jest najlepszy.
Tezy typu "bo jest duzo pracy", albo "mieszkania sa tanie" chyba juz obalilismy.
Reading jak juz napisalem jest dla inzynierow i studentow a dla ogromnej wiekszosci Polakow nie jest to zbyt ciekawe miejsce. Powtarzajac sie napisze, ze w innych czesciach tez moga znalezc prace za 7-8 funtow i placic 200 funtow mniej za mieszkanie i zyc w NORMALNYCH WARUNKACH.
Dlatego uwazam, ze Reading nie jest najlepszym miejscem do zycia W ANGLII.
P.S. Ankdz. Ilu ludzi stac na mieszkanie w godziwych warunkach? Nie mysle o wygodach, ale mozliwosci zaplacenia za chocby male mieszkanko.
Nie czarujmy sie, nie ma miejsc, gdzie kazdego stac na dom i ekskluzywne warunki, bo to jest utopia. Z jednej strony sa zawsze bogaci ktorzy sa wszedzie i wszedzie im sie dobrze zyje. Z drugiej jednak sa pracujacy ludzie ktorzy chca zyc w normalnych warunkach (niskich ale normalnych). W Reading ta druga strona ma coraz wieksze problemy, zeby wynajac pokoj. Nie chodzi o oszczednosc ale o to, ze po prostu ludzi nie stac.
_________________ Nigdy nie dyskutuj z idiota, najpierw sprowadzi Cie do swojego poziomu a potem wykonczy doswiadczeniem
Jestem tu dopiero 4 miesiace i średnio podoba mi sie ten kraj....Niestety nic lepszego nasza ojczyzna nie moze mi zaoferowac.... Być może to kwestia przyzwyczajewnia.
Wiek: 33 Dołączyła: 30 Sty 2007 Posty: 59 Skąd: polska
Wysłany: 2 Sierpień 2007, 00:40
Po pierwsze w Reading caly czas buduje sie domy,a po drugie jesli ktos chce znalezc cos fajnego ma milion mozliwosci i na pewno znajdzie. nie mowie,ze reading jest miastem moich marzen,ale nie przesadzajmy ,ze nie mamy tu fajnych miejsc do pospacerowania. Nie zal mi ludzi, ktorzy mieszkaja w 15 osob na jednym flacie, bo moze to ich decyzja. moze nastawili sie na maxa na zarabianie pieniedzy??? mam to szczescie, ze mieszkam w ladnej okolicy w 2bedroom flacie z duzym salonem (wszystkiego ok.75 m.kw.) i wlasnym parkingiem. za wszystko miesiecznie placimy ok 850 funtow. Wydaje mi sie,ze problem lezy w tym, ze wszyscy chcieliby w bardzo krotkim czasie miec super chate, samochod, i tysiace funtow na koncie. a tak sie nie da, ja na pewno bede odkladala wolniej od tego, kto dzieli mieszkanie z innymi ludzmi, ale zbyt cenie sobie prywatnosc, i konfort. to kwestia priorytetow. Wydaje mi sie,ze Ty mkaminski100 masz jakies zle doswiadczenia z duza iloscia niesympatycznych wspollokatorow. coz zdarza sie. tez tego kiedys doswiadczylam, ale odkad jestem >u siebie< moj poglad zmienil sie radykalnie. zaczelam nawet lubic reading choc prawdopodobnie opuszcze to miejsce w ciagu najblizszych dwoch lat(praca).
[ Dodano: 2 Sierpień 2007, 01:41 ]
i jeszcze jedno. SZCZURY SA PROBLEMEM ANGLII A NIE READING. Ale naprawde mozna znalezc miejsca bez ich niesympatycznego towarzystwa
Pomogła: 1 raz Dołączyła: 14 Maj 2007 Posty: 14 Skąd: Reading/Lodz
Wysłany: 2 Sierpień 2007, 20:01
wszyscy chcieliby w bardzo krotkim czasie miec super chate, samochod, i tysiace funtow na koncie. a tak sie nie da, ja na pewno bede odkladala wolniej od tego, kto dzieli mieszkanie z innymi ludzmi, ale zbyt cenie sobie prywatnosc, i konfort. to kwestia priorytetow.
Zgadzam sie z Tola. Kiedy tu przyjechalam (pol roku temu) bardzo sie rozczarowalam standardem mieszkan. Skonczylo sie na tym, ze wynajelam za wyzsza cene niz planowalam i dlatego na razie nie jestem w stanie odkladac oszczednosci. Ale zyje jak czlowiek. I nie potepiam tych, dla ktorych wazniejsze jest odlozenie paru groszy. Kazdy ma inna sytuacje zyciowa, wiec inne priorytety.
Natomiast "tanio" i "drogo" to pojecia wzgledne. Zalezy do czego porownujemy.
Ja zanim zdecydowalam sie na Reading szukalam mieszkania w Londynie. Niestety standard mieszkan tam byl po prostu nie do przyjecia. W Reading zaden agent nie pokazal mi takiego brudu, jaki widzialam w Londynie. Tutaj mam 2 bedroom flat - ladne, czyste w zielonej i cichej okolicy, z miejscem parkingowym. W Londynie za taki standard trzeba zaplacic co najmniej 2 razy tyle. Albo i wiecej.
Musialam sporo czasu poswiecic na znalezienie czegos fajnego, ale jest to mozliwe. I TRZEBA SIE TARGOWAC! Narzekajacym na wysokie ceny moge tez poradzic wynajmowanie mieszkan nieumeblowanych i kupienie tu podstawowych mebli. Roznica w cenie zwroci sie max po pol roku. Masz nowe, czyste, nie ryzykujesz zapluskwionego materaca itp. spadku po poprzednikach.
Moze zaczniemy nowy watek jak wynajac przyzwoite lokum?
Ale wracajac do tematu: ja samym Reading nie jestem zachwycona. Miasto nieszczegolnej urody, rozrywki tu specjalnej nie ma, ogolnie niezbyt ciekawe. Weekendy spedzam poza Reading.
Wiek: 33 Dołączyła: 30 Sty 2007 Posty: 59 Skąd: polska
Wysłany: 2 Sierpień 2007, 23:16
Szia, w 100% sie z toba zgadzam. szczegolnie jesli chodzi o targowanie sie(nam sie udalo zbic cene o 70F.) i nieumeblowane chaty(nasz pierwszy obiad jedlismy na golej podlodze, ale i tak bylismy najszczesliwsi na swiecie)
_________________ Kulal Bog, kulal czlowiek,a zaden-za malo, Nikt sie nigdy nie dowie, co w nich tak kulalo.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum