Aby w pełni korzystać z zawartości forum należy się zarejestrować, można to zrobić za darmo TUTAJ. Ten aplet jest widoczny tylko dla niezarejestrowanych użytkowników! Problem z rejestracja? Napisz na gadu: 181535.
Hej, nie wiem czy juz nie byl ten temat poruszany, ale znow mnie ktos obrazil..hihi..wczoraj jedna z pan pielegniarek, rozpoczela rozmowe z kolezankami po fachu i panem Lekarzem o pewnym panu Polaku, ktory uderzyl w jej samochod, po czym blagal o przebaczenie i nie chcial wzywac policji, wiec obiecal jej naprawic ten samochod na wlasny koszt. Oczywiscie pan Polak byl pijany, ona twierdzi, ze klamal o czyms tam..i podal jej pewnie nieprawdziwy adres, a teraz nie odbiera telefonu. Pani pielegniarka jest oczywiscie bardzo madra, przeciez w takiej sytuacji, mogla wezwac policje a nie wierzyc na slowo panu Polakowi. No i dyskusja trwala cala zmiane, w koncu zaczely padac epitety na temat tego, ze pan Polak, jak to z Polakami bywa, na pewno ukradl ten samochod, klamca, pijany itd. Ja niestety stojac obok, sluchalam calej dyskusji po nagonce na Polakow, ktorzy klamia i kradna auta ktos postanowil zapytac mnie czy jestem Polka...oczywiscie nie zmienilo to nic, dyskusja toczyla sie dalej, a mi bylo bardzo przykro, ze ludzie tak generalizuja wszystko i wszystkich...Zostalam jeszcze zapytana dlaczego Polacy tak klamia, co juz tylko wywolalo usmiech na mojej twarzy. Ja mam na to swoja teorie, mysle, ze to osoby, ktore nie maja szeroko rozwinietych horyzontow umieja tak generalizowac;D No i jak tu sie dobrze czuc w takim kraju, gdzie na codzien spotykaja mnie takie sytuacje, a ja taka wrazliwa jestem, ze nie umiem sie nie przejmowac...:D
Imię: Misiek ma malego ;]
Wiek: 29 Dołączył: 15 Lut 2007 Posty: 1217 Skąd: Kraków
Wysłany: 10 Kwiecień 2008, 13:41
Ja jestem czarny i malo wrazliwy
_________________ Na pustyni ujrzalem stwora, bestie naga.
Przykucnal, zarl serce trzymane na dloni.
Spytalem:
- Dobre, przyjacielu?
- Gorzkie ono, gorzkie - odpowiedzial - ale mi smakuje, bo jest gorzkie i to serce moje.
Imię: Bardzo pospolite Pomógł: 3 razy Wiek: 36 Dołączył: 28 Mar 2007 Posty: 354 Skąd: Reading,UK
Wysłany: 10 Kwiecień 2008, 17:35
Ja spogladam na ten problem pod innym katem. Otoz prawda jest, ze Polacy sa jacy sa. Nie zawsze potrafimy sie zachowac i mamy wrodzone uczulenie na szacunek do prawa. Do tego nalezy dodac opornosc niektorych wspolplemiencow na nauke jezyka no i zwykla ignorancje i wychodzi, ze wiekszosc Polakow to typy do, ktorych bym sie nie przyznal. Nie specjalnie sie dziwie, ze zachodzimy niektorym wyspiarzom za skore poniewaz mamy odrobine inne zwyczaje a takze inna mentalnosc co powoduje, ze pomimo dobrej znajomosci jezyka mozemy byc niewlasciwie odebrani. Poza tym trwa nagonka medialna na przybyszow ze wschodniej Europy, ktora zywi sie sensacja i oczywiscie przedstawia nasze, niekiedy nieprawdziwe, czasem wyolbrzymione wady. Dla mnie pocieszeniem jest, ze sytuacja gospodarcza w Polsce poprawia sie i moze przynajmniej czesc z tych Czeskow i Waldkow wroci o Polski i zrobi sie spokojniej.
Bycie czarnym lub ciapatym w Polsce to jest dopiero przyjemnosc.
_________________ "Nie bedzie żadnych udziwnień, my jesteśmy normalni..."
Imię: Misiek ma malego ;]
Wiek: 29 Dołączył: 15 Lut 2007 Posty: 1217 Skąd: Kraków
Wysłany: 10 Kwiecień 2008, 20:29
W polsce jestem bialy
_________________ Na pustyni ujrzalem stwora, bestie naga.
Przykucnal, zarl serce trzymane na dloni.
Spytalem:
- Dobre, przyjacielu?
- Gorzkie ono, gorzkie - odpowiedzial - ale mi smakuje, bo jest gorzkie i to serce moje.
_________________ Na pustyni ujrzalem stwora, bestie naga.
Przykucnal, zarl serce trzymane na dloni.
Spytalem:
- Dobre, przyjacielu?
- Gorzkie ono, gorzkie - odpowiedzial - ale mi smakuje, bo jest gorzkie i to serce moje.
Jestem na tej ziemi jeszcze krotko ale na moje szczescie nie poczulam sie dyskryminowana tak personalnie . Moj angielski jest slaby ale pracuje nad tym ,pogadac umiem pozalatwiac sprawy owszem dogadam sie pozatym w pracy tylko anglielsk ,najwiekszy problem mam z pisaniem ii zostalam mile zaskoczona- wlasnie rozpoczelam kurs NVQ L 2 gdzie trzeba odpowiedzi udzielac na pismie ,ja zalamana a Panie tutorki zaskoczyly mnie tym stwierdzeniam iz widza ze rozumiem bla bla i takie tam i skoro nie umiem pisac beda nagrywac moje odpowiedzi .Normalnie zrobilo mi sie milusio . wczoraj mialam egzamin po kolejnym kursie gdzie pani wykladjaca wiedziala ze moge nie zrozumiec pewnych kwestii ,jak tylko nie rozumialm dokladnie o co chodzi pomagala mi . oby tak dalej ale wiem ze swiat nie jest rozowy
[ Dodano: 11 Kwiecień 2008, 10:57 ]
Ps. jedna z Pan uczy sie Polskiego ehehhe moze jej pomoge
Droga Katrin, ja jestem po NVQ 2 i 3, mialam robic kurs assesora,ale zaczelam pielegnarstwo, mam ksiazke do NVQ ale 3...no i sluze pomoca, ja sie dosc dobrze w tym orientuje jakbys chciala o cos zapytac chetnie pomoge:)) Pozdrawiam.
A tak a propos to znaczy, ze pracujesz w domu opieki?? Ja spedzilam 3 lata pracujac w residential home, bardzo lubilam swoja prace..czasem brakuje mi smiechu jaki tam zawsze byl...;))
Anulkaaa owszem pracuje w domu opieki taki maly dom 18 rezydentow prywata .Tak wogole jestem pielegniarka z 14 letnim stazem pracy w szpitalu .Swoja prace lubie baaardzo i nie mam ochoty robic czego innego. Zaczelam NVQ 2 mam nadzieje ze dobrne do konca .Probuje zarejestrowac uprawnienia zawodowe w londynie w Izbie pielegniarek ale jest to dosc trodne ze wzgledu iz jestem tylko po liceum medycznym i mam za malo godzin praktyki jako przygotowania do zawodu ,ale nie poddaje sie probuje choc narazie to musze arczej jezyk podszlifowac bo bez tego nie bedzie ze mnie pielegniarki tu .Dziekuje za chec pomocy jakby co beda pamietala
Ale fajnie...ja tez juz bym chciala byc pielegniarka i robic cos innego..tzn sie szkolic juz w kierunku specjalizacji...a tu jeszcze dwa lata ufff..ciezko mi jest studentka byc..rozne nastawienia sa wsrod pielegniarek no i Polka w dodatku nie jest byc latwo;)-jesli rozumiesz o co mi chodzi. Mam teraz praktyki na ginekologi, dzis bylam 5 dzien, jestem taka wykonczona, ze leze i nie moge sie ruszyc, odzwyczailam sie pracy i stania na nogach bo trzymali nas na uniwersytecie,,a tu nagle kazali pracowac;D Znasz jakis dom, gdzie szukaja staffu??na part time pracy poszukuje;) Moze jestes w temacie;D
[ Dodano: 11 Kwiecień 2008, 18:16 ]
A co do Twojej szkoly, mysle, ze moglabys zrobic sobie angielski, ale teraz chyba wymagaja licencjata w szpitalu, ale na pewno jest droga do tego, zebys nie musiala robis studiow od nowa;) Zawsze moglabys tez pracowac w szpitalu jako opiekunka, ale szczerze mowiac to nie to samo..w domu opieki czlowiek ma kontakt wiekszy z pacjentami/rezydentami..przywiazujesz sie do nich..chyba jest przyjazniej..w koncu to dom tych ludzi!!
Imię: Misiek ma malego ;]
Wiek: 29 Dołączył: 15 Lut 2007 Posty: 1217 Skąd: Kraków
Wysłany: 11 Kwiecień 2008, 18:24
Wyspiarz,
bez podlizow
_________________ Na pustyni ujrzalem stwora, bestie naga.
Przykucnal, zarl serce trzymane na dloni.
Spytalem:
- Dobre, przyjacielu?
- Gorzkie ono, gorzkie - odpowiedzial - ale mi smakuje, bo jest gorzkie i to serce moje.
Anulkaaa szczerze nie tesknie za bardzo za szpitalem ,odpoczywam od odpowiedzialnosci za wszystko (jak to bywa w szpitalu ) ale nie znaczy ze nie lubie tej adrenaliny ,tylko tak jak piszesz raczej maly kontakt z pacjentami .Nie sadze abym miala robic studia od nowa jakies pzreszkolenia to tak ,ale nie znam sie na rzeczy .A bez jezyka to moge zapomniec mam te swiadomosc ,wiec uderze do szpitala dopiero jak sie podszkole w jezyku troszke popracuje tam gdzie teraz .Jesli chodzi o prace to u nas jest jeszcze wakat i to na jakies pol etatu albo i cwierc ,ale placa marna najnizasz stawka 5.52 .Moje szefostwo chetnie przyjmuje Polki nie robi z tego powodu jakich problemow bo wiele Polek juz u nich pracowalo . aaahhhh praktyki piekna sprawa matkooo kiedy to bylo jakies 18 lat temu :P
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum