Aby w pełni korzystać z zawartości forum należy się zarejestrować, można to zrobić za darmo TUTAJ. Ten aplet jest widoczny tylko dla niezarejestrowanych użytkowników! Problem z rejestracja? Napisz na gadu: 181535.
Wiek: 22 Dołączyła: 01 Maj 2008 Posty: 9 Skąd: Reading
Wysłany: 1 Maj 2008, 20:57 Citizens' Advice Bureau
Witam wszystkich! Od jakiegos czasu przygladam sie tej stronce i z usmiechem moge stwierdzic, ze od tamtej pory forum bardzo sie rozwinelo. W koncu i ja postanowilam sie zarejestrowac . No dobra, przejde do rzeczy: Czy mozecie powiedziec mi cos wiecej na temat Citizens' Advice Bureau, a mianowicie : jaka pomoc oni oferuja, czy pracuja tam Polacy, itp. Czy mozna sie tam zglosic jesli np. pracodawca nie wyplacil ostatniej wyplaty i napewno tego nie zrobi bo pracownik tam juz nie pracuje. Z gory dziekuje za odpowiedzi... Pozdrawiam
Imię: Emil Pomógł: 2 razy Wiek: 29 Dołączył: 27 Sty 2007 Posty: 2239 Skąd: Łódź / Reading
Wysłany: 1 Maj 2008, 21:12
Sam nie korzystalemjeszcze z ich uslug ale na pewno rozwiazuja oni wszlelkiego rodzaju problemy pomiedzy pracownikiem i pracodawca oraz najemca i wynajmujacym mieszkanie. Rozmawiajac w pracy z Anglikami o jednym problemie, ktory byl poruszany na forum (http://reading.net.pl/topics17/problem-z-kurierem-zaginiecie-paczki-vt1295.htm#10072) dowiedzialem sie, ze oni rozwiazuja rowniez takie sprawy. Z tego co wiem na chwile obecna to nie pracuje tam zaden Polak, chyba mozna sie starac o tlumacza ale nie jestem pewien. Poznalem tez jedna dziewczyne, ktora mieszka w Reading i pracuje jako wolentariuszka w CAB w Oxford. Moge sie z nia skontaktowac i zapytac czy moge podac numer na priv, bodajze Alpina poprosil ja o pojscie z nim do CAB w Reading. Najlepiej niech on sam sie wypowie. A jesli chodzi o nie wyplacenie ostatniej pensji to jest to jak najlepszy powod zeby tam sie wybrac (oczywiscie jesli ta osoba nie byla zatrudniona na czarno )
_________________ Ciężko jest być zajebistym, no ale ktoś musi ...
Szacuneczek, Administrator!
Hint 1: Uganiając się za kobietami można stracić kupę forsy, ale jeszcze nikt nie stracił kobiety uganiając się za forsą.
Hint 2: Rozwiązanie problemu głodu i bezrobocia: głodni zjedzą bezrobotnych.
Imię: Misiek ma malego ;]
Wiek: 29 Dołączył: 15 Lut 2007 Posty: 1217 Skąd: Kraków
Wysłany: 2 Maj 2008, 11:47
Pokaz fote
Nie Przylepa, nie Ty, twoje kaprawe oczyska juz widzialem
_________________ Na pustyni ujrzalem stwora, bestie naga.
Przykucnal, zarl serce trzymane na dloni.
Spytalem:
- Dobre, przyjacielu?
- Gorzkie ono, gorzkie - odpowiedzial - ale mi smakuje, bo jest gorzkie i to serce moje.
Imię: Misiek ma malego ;]
Wiek: 29 Dołączył: 15 Lut 2007 Posty: 1217 Skąd: Kraków
Wysłany: 2 Maj 2008, 17:27
Misiek Przytulas, ni
agunia110986, A jak myslisz?
_________________ Na pustyni ujrzalem stwora, bestie naga.
Przykucnal, zarl serce trzymane na dloni.
Spytalem:
- Dobre, przyjacielu?
- Gorzkie ono, gorzkie - odpowiedzial - ale mi smakuje, bo jest gorzkie i to serce moje.
Imię: Misiek ma malego ;]
Wiek: 29 Dołączył: 15 Lut 2007 Posty: 1217 Skąd: Kraków
Wysłany: 2 Maj 2008, 20:38
dam Ci jablko
_________________ Na pustyni ujrzalem stwora, bestie naga.
Przykucnal, zarl serce trzymane na dloni.
Spytalem:
- Dobre, przyjacielu?
- Gorzkie ono, gorzkie - odpowiedzial - ale mi smakuje, bo jest gorzkie i to serce moje.
Imię: Misiek ma malego ;]
Wiek: 29 Dołączył: 15 Lut 2007 Posty: 1217 Skąd: Kraków
Wysłany: 4 Maj 2008, 12:01
Tez chcesz fote, wiec nie pyskuj
_________________ Na pustyni ujrzalem stwora, bestie naga.
Przykucnal, zarl serce trzymane na dloni.
Spytalem:
- Dobre, przyjacielu?
- Gorzkie ono, gorzkie - odpowiedzial - ale mi smakuje, bo jest gorzkie i to serce moje.
jak bylismy tam tydzien temu to pani (ruda gadatliwa zolza)wytlumaczyla nam jak dziala ten wolontariat i ze nasza pani polka zmienila prace przez co juz nie ma czasu pomagac za free..
dodatkowo podala nam nr tel jesli znamy kogos zainteresowanego.
ponoc po pol roku takiego wolontariatu mozna sie ubiegac o stale zatrudnienie....ale jakos srednio w to wierze.
i wiem juz jedno na sto procent,ze w housing juz sie nie bawia i wysylaja bezposrednio do consilu
kiedys pomagali,trwalo to dluzej niz przez counsil ale bylo skuteczniejsze...coz widac jesli ja potrzebuje cos zalatwic to wszystko sie konczy...peszek taki malutki
Imię: Emil Pomógł: 2 razy Wiek: 29 Dołączył: 27 Sty 2007 Posty: 2239 Skąd: Łódź / Reading
Wysłany: 15 Czerwiec 2008, 10:57
chcebycpomocna napisał/a:
jak bylismy tam tydzien temu to pani (ruda gadatliwa zolza)wytlumaczyla nam jak dziala ten wolontariat i ze nasza pani polka zmienila prace przez co juz nie ma czasu pomagac za free
Z tego co wiem to w Reading tez jest jedna dziewczyna, ktora ma wolentariat ale w Oxford, jak cos moge dac namiary i moze uda sie umowic i wybrac razem. Wydaje mi sie, ze uzytkownik Alpina skorzystal z jej pomocy. Ma na imie Agnieszka (moze to ta sama ??)
_________________ Ciężko jest być zajebistym, no ale ktoś musi ...
Szacuneczek, Administrator!
Hint 1: Uganiając się za kobietami można stracić kupę forsy, ale jeszcze nikt nie stracił kobiety uganiając się za forsą.
Hint 2: Rozwiązanie problemu głodu i bezrobocia: głodni zjedzą bezrobotnych.
jesli o mnie chodzi to dzieki.bo tak na marginesie to za miesiac rodze ,a z oxfordu zwialam 2 lata temu..i nie mam dobrych wspomnien,choc miasto piekne.
a ta polka co ma to biuro gdzies w bocznej od oxford road to duzo bierze?bo znajoma mowila ze bardzo duzo,ale troche jej nie ufam i chcialabym to wyjasnic..ot dla zasady.
jesli ktos cos wie....
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum