Aby w pełni korzystać z zawartości forum należy się zarejestrować, można to zrobić za darmo TUTAJ. Ten aplet jest widoczny tylko dla niezarejestrowanych użytkowników! Problem z rejestracja? Napisz na gadu: 181535.
Wysłany: 16 Marzec 2007, 20:51 Kobiety o kobietach
Skoro jest temat o nielubieniu facetów przez kobiety, to przy okazji chciałbym wiedzieć, co przeszkadza kobietom w innych kobietach.
A co cenią we własnej płci?
OK opiszę w skrócie co ja sądzę na ten temat ale chciałabym poznać wasze zdanie żebyśmy mogły w przyszłości unikać niemiłych sytuacji. A z resztą fajnie jest dowiedzieć się czegoś o sobie.
Zacznę że kobiety są wspaniałe, wręcz powiedziałabym idealne i już.
Dobrze, mamy parę wad, które potrafią zdenerwować lub wyprowadzić z równowagi lub doprowadzić do złości.
Boli mnie gdy dziewczyna nie dba o swoje zdrowie. A dokładniej mówiąc gdy siarczysty mróz zakłada bluzkę że pól brzucha widać, biodrówki i kurtkę która się kończy szybciej niż zaczyna. Ale szyja oczywiście szczelnie zawinięta szalikiem. Głupota aż razi.
Nie lubię gdy dziewczyna szpeci się zbytnią opalenizną na solarium. A gdy rzuci komentarz 'ale zbladłam' lub 'jeszcze i tak blada jestem' to mam ochotę grzmotnąć taką w łeb.
Nie lubię gdy kobiety wpadają w histerię z byle powodu, szukają za wszelką cenę sensacji, braku obiektywizmu, dostosowywania swoich marzeń do życia, a nie życia do swoich marzeń i stawania się nagle światopoglądową kopią „swojego pana i władcy...”
Przeszkadza mi w innych kobietach zazdrość. Chorobliwa zazdrość i zawiść, której nie da się ukryć.
Hmm... w kobietach cenię ponadprzeciętną inteligencję i poczucie humoru
Jeśli ładna dziewczyna nie przesadza z makijażem. Jeśli potrafi się ubrać elegancko, zmysłowo ale przy tym skromnie. Lubię uśmiechy.
Podoba mi się w kobietach szósty zmysł- one widzą więcej, więcej czują i w ogóle są wrażliwsze.
Wiek: 29 Dołączyła: 01 Mar 2007 Posty: 53 Skąd: Wierchomla
Wysłany: 18 Marzec 2007, 22:33
Najbardziej to razi mnie "malpowanie", bo Ona ma takie buty, to ja tez sobie takie kupie, Ona tak sie zachowuje, to ja tez tak bede- to czasami az boli... Jesli chodzi o te "gole" brzuchy i plecy to brrrr...
Chyba ciężko nam pisać o sobie samych. (Czyż buśmybyły idealne???) Ale chyba jest coś co sprawia że jesteśmy na językach innych kobiet. Czego nie lubimy w innych kobietach, co nas drażni i denerwuje? Doprowadza do szału lub śmiechu?!
zgadzam się co do solarek, za krótkich rzeczach w środku zimy i przede wszystkim co do zawiści..,.. a nie lubię jeszcze kobiet złośliwych, nieszczerych i tych, którym się wydaje, że wszystko wiedzą najlepiej i nie liczą się z nikim..nie znoszę chamstwa i stereotypów- bo to już najgorsze co być może...
lubię gdy kobieta ma do siebie dystans, można z nią pogadać o wszystkim i pośmiać się serdecznie, porobić głupie rzeczy, zgrzeszyć ogromnym kawałkiem tortu bez mrugnięcia okiem i wydac ostani grosz na gazetę z dodatkiem
_________________ "...Tam gdzie sie kocha, nigdy nie zapada noc.."
Wiek: 38 Dołączyła: 20 Mar 2007 Posty: 69 Skąd: mazowieckie
Wysłany: 31 Marzec 2007, 16:35
Może tak ogólnie... nienawidzę nietolerancji... to nie dotyczy tylko kobiet... każdy ma prawo mieć swoje poglądy, upodobania, preferencje... oczywiście bez przesady nie toleruje chamstwa, złodziejstwa, morderstw itp.
ale nie przeszkadza mi to, że ktoś słucha "disko polo" (niekoniecznie musi zmuszać mnie do jego słuchania), jest gejem, lesbijką, żydem, arabem, murzynem.... narkotyki, alkohol - jego sprawa - skoro to lubi (ale gdy chce z tego wyjść, należy mu pomóc)....
ale jestem tolerancyjna... nie z wszystkim tak sie zgadzam.... mam swoje poglądy, i zawsze ich bronie, ale przecież każdy ma prawo mieć własne.....
Imię: Misiek ma malego ;]
Wiek: 29 Dołączył: 15 Lut 2007 Posty: 1212 Skąd: Kraków
Wysłany: 12 Kwiecień 2007, 21:17
Medyk wszedzie wejdzie, zwlaszcza ginekolog
_________________ Na pustyni ujrzalem stwora, bestie naga.
Przykucnal, zarl serce trzymane na dloni.
Spytalem:
- Dobre, przyjacielu?
- Gorzkie ono, gorzkie - odpowiedzial - ale mi smakuje, bo jest gorzkie i to serce moje.
W kobietach przeszkadza mi zazdrosc ( i nie chodzi mi o zazdrosc o faceta), zazdrosc o wyglad , o styl , o stanowisko, o powodzenie, co jest chore , bo trzeba tylko chciec zeby miec to samo.Zamiast sie wziasc za siebie wola pograzac sie i objadac a potem na szczuple dziewczyny mowic "wieszaki"?.Nie znosze pochopnego oceniania bo kazda z nas jest inna i trzeba to zaakceptowac, w koncu to nasza plec jest ta piekna.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum