Aby w pełni korzystać z zawartości forum należy się zarejestrować, można to zrobić za darmo TUTAJ.
Ten aplet jest widoczny tylko dla niezarejestrowanych użytkowników! Problem z rejestracja? Napisz na gadu: 181535.
Strona Główna
 Portal  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Statystyki  Rejestracja  Zaloguj  Album  Chat  Download
 Ogłoszenie 

Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: Misiek Przytulas
25 Lipiec 2007, 21:39
gdzie pracujecie???
Autor Wiadomość
cameo27 


Wiek: 29
Dołączył: 22 Lut 2007
Posty: 8
Skąd: Czestochowa
Wysłany: 8 Marzec 2007, 20:27   gdzie pracujecie???

siema,ciekawi mnie gdzie pracuja polacy mieszkajacy w readingu, napiszcie gdzie pracujecie i co dokladnie robicie...:) ja zaczne: pracuje w sredniej firmie drukujacej ksiazki i wszelkie inne rzeczy przeznaczone na szkolenia duzych firm IT jak hp, dell, microsoft, oracle oraz materialy na szkolenia menadzerskie i inne, dokladnie to drukuje ksiazki, programuje drukarki, od czasu do czasu zaladuje papier i to wszystko, praca luzna jak cholera, pelen relaks:) a jak z wami ???
 
     
Rivil 



Wiek: 24
Dołączył: 17 Lut 2007
Posty: 86
Skąd: Łódź
Wysłany: 8 Marzec 2007, 20:35   

Hmm. Ja pracuje w firmie przeprowadzajacej rekrutacje absolwentow dla wiekszych firm, na stanowisku programista asp. Zajmuje sie tworzeniem internetowych systemow rekrutacyjnych od frontu (podania aplikacyjnego online do rezerwacji miejsc na rozmowy kwalifikacyjne) po kuchnie (caly system zarzadzania kandydatami: screening, systemy zarzadzania centrami rekrutacyjnymi).

Firma jest mala ale ma duzych klientow min. Cisco, BP, British Energy, Uniliver.
 
     
Misiek Przytulas 



Imię: Emil
Pomógł: 2 razy
Wiek: 29
Dołączył: 27 Sty 2007
Posty: 2233
Skąd: Łódź / Reading
Wysłany: 8 Marzec 2007, 23:28   

Ja pracuje na Moto i nie chce mi sie o tym syfie pisac, moze jedynie, ze chetnie bym zmienil prace...
_________________
Ciężko jest być zajebistym, no ale ktoś musi :) ...
Szacuneczek, Administrator!

Hint 1: Uganiając się za kobietami można stracić kupę forsy, ale jeszcze nikt nie stracił kobiety uganiając się za forsą.

Hint 2: Rozwiązanie problemu głodu i bezrobocia: głodni zjedzą bezrobotnych.

E-mail: admin@reading.net.pl | GG: 181 535 | Mobile: 07902 738 879
 
  Skype: Kray_Zee
     
Jeno 


Wiek: 21
Dołączył: 14 Lut 2007
Posty: 109
Wysłany: 8 Marzec 2007, 23:50   

ja tao mam taka hu... :P prace ze nawet nie chce mi sie o tym pisac <lol>
_________________
ehh :)
 
 
     
Qdlaty 


Wiek: 29
Dołączył: 10 Lut 2007
Posty: 282
Skąd: Szczecin
Wysłany: 9 Marzec 2007, 10:44   

o Jeno ty chyba robisz tam gdzie ja :D
 
     
frene 


Dołączyła: 26 Lut 2007
Posty: 1
Skąd: polska
Wysłany: 9 Marzec 2007, 16:01   

A ja pracuje dla agencji i nie narzekam, oprocz pracy robie inne rzeczy chodze do szkoly i jak sie uda to niedlugo bede pracowac jako wolontariusz.
Jak sie ma prace ktorej sie nie lubi to trzeba robic cos aby ta prace zmienic. Polecam darmowe kursy w teashopie:)
 
     
Jeno 


Wiek: 21
Dołączył: 14 Lut 2007
Posty: 109
Wysłany: 9 Marzec 2007, 23:15   

hmmm fakt ale jescze troszke tak w wakcje zaczne sie rozgladac - chociaz wiem ze to trudny okres zeby znlesc prace ale tak do jesieni sobie cosik znajde:D
_________________
ehh :)
 
 
     
Jędrulez 



Imię: Misiek ma malego ;]
Wiek: 29
Dołączył: 15 Lut 2007
Posty: 1212
Skąd: Kraków
Wysłany: 10 Marzec 2007, 00:27   

A to taki temacik znow do lansu w stylu "gdzie ja to nei robie", czy po prostu ciekawosc? :P
_________________
Na pustyni ujrzalem stwora, bestie naga.
Przykucnal, zarl serce trzymane na dloni.
Spytalem:
- Dobre, przyjacielu?
- Gorzkie ono, gorzkie - odpowiedzial - ale mi smakuje, bo jest gorzkie i to serce moje.
 
  Skype: skype ssie
     
Misiek Przytulas 



Imię: Emil
Pomógł: 2 razy
Wiek: 29
Dołączył: 27 Sty 2007
Posty: 2233
Skąd: Łódź / Reading
Wysłany: 10 Marzec 2007, 10:07   

Cytat:

A to taki temacik znow do lansu w stylu "gdzie ja to nei robie", czy po prostu ciekawosc? :P


hehe :)
_________________
Ciężko jest być zajebistym, no ale ktoś musi :) ...
Szacuneczek, Administrator!

Hint 1: Uganiając się za kobietami można stracić kupę forsy, ale jeszcze nikt nie stracił kobiety uganiając się za forsą.

Hint 2: Rozwiązanie problemu głodu i bezrobocia: głodni zjedzą bezrobotnych.

E-mail: admin@reading.net.pl | GG: 181 535 | Mobile: 07902 738 879
 
  Skype: Kray_Zee
     
sealpup 



Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 07 Mar 2007
Posty: 166
Skąd: Łódź
Wysłany: 10 Marzec 2007, 10:17   

W firmie sprzedajacej i zakladajacej podlogi, jako office administrator. Lubie swoja prace, nie tyle ze wzgledu na to, co robie (bo to bywa mniej lub bardziej ekscytujace), ale na klimat panujacy w firmie.
 
     
sealpup 



Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 07 Mar 2007
Posty: 166
Skąd: Łódź
Wysłany: 10 Marzec 2007, 10:22   

Ciekawosc. Pierwszy stopien do piekla. :)

Moze to ma udowodnic, ze polak potrafi cos wiecej niz pracowac na przyslowiowym (juz prawie) zmywaku. Zadna praca nie hanbi, ale zauwazyliscie moze, ze wielu polakow dosc szybko pnie sie do gory? Czy to wstyd? Czy to lans? Nie sadze. Tym bardziej, ze dla jednego nobilitujaca jest tylko praca w biurze i przed komputerem, a inny najszczesliwszy bedzie w sklepie z klientami.

Jędrulez napisał/a:
A to taki temacik znow do lansu w stylu "gdzie ja to nei robie", czy po prostu ciekawosc? :P
 
     
*Nikita* 



Pomogła: 1 raz
Wiek: 27
Dołączyła: 22 Lut 2007
Posty: 243
Skąd: Łódź
Wysłany: 10 Marzec 2007, 11:54   

sealpup napisał/a:
Lubie swoja prace, nie tyle ze wzgledu na to, co robie (bo to bywa mniej lub bardziej ekscytujace), ale na klimat panujacy w firmie.

Praca jak praca. Ja właśnie zrezygnowałam z pracy przez klimat panujący w firmie a dokładniej przez managerkę która ..... ach długo by pisać. Najważniejsze to dobry team i managerowie jeżeli pod tym względem jest ok to połowa sukcesu. A jak jeszcze dobrze płacą to już jest super. A ambicje swoją drogą.
 
 
     
Jeno 


Wiek: 21
Dołączył: 14 Lut 2007
Posty: 109
Wysłany: 12 Marzec 2007, 02:02   

jescze troche czasu i nasz potencjal robotniczy i iniciatywa zrobi male zamieszanie na rynku pracy na wyzszych szczeblach :) - wiec trzeba sie bedzie wziac w koncu za ten caly angielski :cool:
_________________
ehh :)
 
 
     
veranda 



Pomogła: 1 raz
Wiek: 25
Dołączyła: 17 Lut 2007
Posty: 156
Skąd: Lublin
Wysłany: 12 Marzec 2007, 10:08   

ja natomiast juz nigdzie nie pracuje, a w domu to robie obiadki i sprzatam.... :P
_________________
"...Tam gdzie sie kocha, nigdy nie zapada noc.."
 
 
     
seMi 



Pomógł: 1 raz
Wiek: 28
Dołączył: 01 Lut 2007
Posty: 236
Skąd: Łódź
Wysłany: 12 Marzec 2007, 10:14   

Ja pracuje jako Manager restauracji w Moim niekochanym Oraclu(nie mylic z centrum handlowym), mam polski staff:] , wlasny komputer i biurko.. i staram sie nie narzekac...klienci jak to klienci potrafia wq***c....pensja moze nie zabojcza, ale jak cos sie trafi w branzy komputerowej to chetnie zmienie!!! :what:
 
  Skype: semiskimmed80
     
*Nikita* 



Pomogła: 1 raz
Wiek: 27
Dołączyła: 22 Lut 2007
Posty: 243
Skąd: Łódź
Wysłany: 12 Marzec 2007, 23:40   

seMi napisał/a:
mam polski staff:] , wlasny komputer i biurko

i co ci więcej potrzeba. Masz komputer :D :D :D a to jest najważniejsze, no nie, bo bez tego było by ciężko?! :D :D :D :D :D Wiesz co mam na myśli :D :D
 
 
     
Jeno 


Wiek: 21
Dołączył: 14 Lut 2007
Posty: 109
Wysłany: 13 Marzec 2007, 00:18   

i mozesz nabiezaco kontrolowac forum :)
_________________
ehh :)
 
 
     
seMi 



Pomógł: 1 raz
Wiek: 28
Dołączył: 01 Lut 2007
Posty: 236
Skąd: Łódź
Wysłany: 13 Marzec 2007, 10:43   

Everything under control my children :] :] :]
 
  Skype: semiskimmed80
     
Woszczu 


Wiek: 30
Dołączył: 23 Lut 2007
Posty: 26
Skąd: Piotrków Tryb.
Wysłany: 13 Marzec 2007, 21:27   

Ja pracuję w firmie Foster Wheleer. Jestem Technical Clerk i jest z......e.
Przygotowywujemy duży projekt do wysłania do Nigerii. Tzn. z działów projektowych spływają do nas projekty, które po sklasyfikowaniu trafiają do odpowiednich katalogów. Jak ogarniemy wszystko w jedną całość, to zapakują to w Żuka i zawiozą do Nigerii.
I wtedy moja praca się skończy, czyli za półtora tygodnia.
Praca - bajka,
Kasa - bajka,
tylko długość kontraktu h...a.
_________________
Życie to nie bajka...
 
 
     
sealpup 



Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 07 Mar 2007
Posty: 166
Skąd: Łódź
Wysłany: 13 Marzec 2007, 23:02   

Mialam dla nich pracowac, ale na drugi dzien dostalam propozycje permanent (z tej samej agencji) i odrzucilam Foster Wheeler. I tez mialam byc technical clerk z tego co pamietam. Pracujesz z agencji? Jakiej, tak z ciekawosci. :)
A propos kasy, 10 na godzine czy wiecej? Bo poltora roku temu chyba tyle mi proponowali.

Woszczu napisał/a:
Ja pracuję w firmie Foster Wheleer. Jestem Technical Clerk i jest z......e.
Przygotowywujemy duży projekt do wysłania do Nigerii. Tzn. z działów projektowych spływają do nas projekty, które po sklasyfikowaniu trafiają do odpowiednich katalogów. Jak ogarniemy wszystko w jedną całość, to zapakują to w Żuka i zawiozą do Nigerii.
I wtedy moja praca się skończy, czyli za półtora tygodnia.
Praca - bajka,
Kasa - bajka,
tylko długość kontraktu h...a.
 
     
greg 



Wiek: 28
Dołączył: 13 Mar 2007
Posty: 319
Skąd: Stalowa Wola
Wysłany: 13 Marzec 2007, 23:07   

siema

Ja pracuje jako juz nie chef ale jeszcze nie headchef czyli souchef :] w restauracji w oraclu.
Lubie to co robie i kasa nie najgorsza, firma dobrze prosperuje wiec mysle ze jakis czas w niej zostane...
 
 
     
Misiek Przytulas 



Imię: Emil
Pomógł: 2 razy
Wiek: 29
Dołączył: 27 Sty 2007
Posty: 2233
Skąd: Łódź / Reading
Wysłany: 13 Marzec 2007, 23:20   

Kurce czemu wiekszosc jest zadowolona ze swojej pracy a ja nie :/ ? Ehhhh :/ ...
_________________
Ciężko jest być zajebistym, no ale ktoś musi :) ...
Szacuneczek, Administrator!

Hint 1: Uganiając się za kobietami można stracić kupę forsy, ale jeszcze nikt nie stracił kobiety uganiając się za forsą.

Hint 2: Rozwiązanie problemu głodu i bezrobocia: głodni zjedzą bezrobotnych.

E-mail: admin@reading.net.pl | GG: 181 535 | Mobile: 07902 738 879
 
  Skype: Kray_Zee
     
sealpup 



Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 07 Mar 2007
Posty: 166
Skąd: Łódź
Wysłany: 14 Marzec 2007, 07:32   

Bo sie naszukali i nie brali co popadlo? :)

Swojej pracy szukalam miesiac i po wizytach w kolejnych agencjach, testach komputerowych i zachwytach nad moimi wynikami i angielskim coraz bardziej sie zalamywalam. Bo nic za tym nie szlo, nic mi nie proponowano. Dopiero agencja z Wokingham nie dosc, ze zalatwila mi od reki jedna tymczasowa prace (w Foster Wheeler z ktorej w koncu nie skorzystalam) i dwa interview w tym jedno udane. Wszystko w ciagu 3 dni. :) Takze trzeba szukac, a nie narzekac! :D

Misiek Przytulas napisał/a:
Kurce czemu wiekszosc jest zadowolona ze swojej pracy a ja nie :/ ? Ehhhh :/ ...
 
     
kuh 



Pomógł: 2 razy
Wiek: 29
Dołączył: 01 Lut 2007
Posty: 246
Skąd: Łowicz
Wysłany: 14 Marzec 2007, 08:00   

Czy to nie przypadkiem Wise Employment z Wokingham? ;-)
 
 
     
sealpup 



Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 07 Mar 2007
Posty: 166
Skąd: Łódź
Wysłany: 14 Marzec 2007, 17:52   

Nope. Berks & Bucks.

kuh napisał/a:
Czy to nie przypadkiem Wise Employment z Wokingham? ;-)
 
     
*Nikita* 



Pomogła: 1 raz
Wiek: 27
Dołączyła: 22 Lut 2007
Posty: 243
Skąd: Łódź
Wysłany: 15 Marzec 2007, 18:26   

sealpup napisał/a:
Bo sie naszukali i nie brali co popadlo?

Trzeba było przyjechać 5-6 lat temu (albo jeszcze wcześniej) wtedy nikt się nie zastaanawiał nad pracą, trzeba było brać co popadło. Trzeba było kupić permit i National Insurance Number Numbercard (oryginalny), na nielegalu otworzyć konto w banku, wynająć chatę i modlić się żeby nie zgarneli cię ze stanowiska pracy i nie wysłali do Polski. To były czasy i wyczyn żeby przetrwać. Nie było wyboru i nie było tylu problemów. Nikt nikogo się nie pytał gdzie pracuje bo zawsze to było sprzątanie, zmywak lub restauracja. Teraz natomiast ktoś dostanie lepszą pracę to się "puszy" jak nie wiem co. Niektórym nawet nieźe palma odbija. PS. Dlaczego w odpowiedzi na ten temat odpowiadają osoby które (w ich mniemaniu mają lepsze stanowiska), Jest tyle osób na forum a nikt oprócz Miśka Przytulasa nie wspomniał że ma normalną pracę z której nie jest zadowolony?????? Fajnie wiedzieć że polacy dostają coraz lepsze stanowiska pracy i gratuluje serdecznie ale gdzieś w środku każdego z nas to boli.
 
 
     
*Nikita* 



Pomogła: 1 raz
Wiek: 27
Dołączyła: 22 Lut 2007
Posty: 243
Skąd: Łódź
Wysłany: 15 Marzec 2007, 18:49   

greg napisał/a:
Ja pracuje jako juz nie chef ale jeszcze nie headchef czyli souchef w restauracji w oraclu.
Którym Oraclu?? Sorki że pytam.
 
 
     
sealpup 



Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 07 Mar 2007
Posty: 166
Skąd: Łódź
Wysłany: 15 Marzec 2007, 21:11   

Nie zgodze sie z Toba. Po pierwsze tez tu bylam jeszcze przed unia, moze nie 5-6 lat temu, ale jednak. Pracowalam legalnie. Zarabialm cienko, mieszkalam w pokoiku, wszedzie chodzilam na pieszo, a moje ulubione sklepy to byl Lidl, Poundland, a jak kupilam sobie torebke w H&M to myslalam, ze to Bog wie co. :) Nie mialam traumy zwiazanej z nielegalnym pobytem, to fakt. Jak poszlam na rozmowe o NIN to facet powiedzial, ze pierwszy raz daje nin polce nie na biznes wizie. Ale nie o tym chcialam napisac. Urazilo mnie to, ze uznajesz, ze jak ktos ma juz lepsza prace to sie puszy. A co mamy biadolic jak to nam zle? No przepraszam, ale wlasnie dlatego wyjechalismy chyba z Polski - zeby przestac narzekac. Przykro mi, ze Cie rozczaruje - mnie nic w srodku nie boli (oprocz spuchnietego dziasla, ale chyba nie o to Ci chodzilo :) ). Czy to grzech byc zadowolonym z pracy i ogolnie z zycia?

*Nikita* napisał/a:
Trzeba było przyjechać 5-6 lat temu (albo jeszcze wcześniej) wtedy nikt się nie zastaanawiał nad pracą, trzeba było brać co popadło. Trzeba było kupić permit i National Insurance Numbercard (oryginalny), na nielegalu otworzyć konto w banku, wynająć chatę i modlić się żeby nie zgarneli cię ze stanowiska pracy i nie wysłali do Polski. To były czasy i wyczyn żeby przetrwać. Nie było wyboru i nie było tylu problemów. Nikt nikogo się nie pytał gdzie pracuje bo zawsze to było sprzątanie, zmywak lub restauracja. Teraz natomiast ktoś dostanie lepszą pracę to się "puszy" jak nie wiem co. Niektórym nawet nieźe palma odbija. PS. Dlaczego w odpowiedzi na ten temat odpowiadają osoby które (w ich mniemaniu mają lepsze stanowiska), Jest tyle osób na forum a nikt oprócz Miśka Przytulasa nie wspomniał że ma normalną pracę z której nie jest zadowolony?????? Fajnie wiedzieć że polacy dostają coraz lepsze stanowiska pracy i gratuluje serdecznie ale gdzieś w środku każdego z nas to boli.
 
     
sealpup 



Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 07 Mar 2007
Posty: 166
Skąd: Łódź
Wysłany: 15 Marzec 2007, 21:12   

The Oracle jest w Reading tylko jeden. No chyba, ze o czyms nie wiem. :)

*Nikita* napisał/a:
Którym Oraclu?? Sorki że pytam.