Aby w pełni korzystać z zawartości forum należy się zarejestrować, można to zrobić za darmo TUTAJ.
Ten aplet jest widoczny tylko dla niezarejestrowanych użytkowników! Problem z rejestracja? Napisz na gadu: 181535.
Strona Główna
 Portal  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Statystyki  Rejestracja  Zaloguj  Album  Chat  Download

Poprzedni temat :: Następny temat
Polski Pub - Gospoda opinie,zazalenia itp.
Autor Wiadomość
karolka123 



Imię: to chyba oczywiste;)
Wiek: 22
Dołączyła: 26 Kwi 2007
Posty: 461
Skąd: Reading
Wysłany: 18 Sierpień 2008, 13:01   Polski Pub - Gospoda opinie,zazalenia itp.

nie wiem czy to juz wczesniej bylo czy nie (jesli bylo to pewnie sprytne oko Przytulasa to zauwazy) ale chcialabym wiedziec co myslicie o naszym poczciwym Polskim Pubie, pewnie wielu/wiele z Was bylo widzialo... co myslicie? fajnie? nie? jakies negatyne/pozytywne doswiadczenia?
 
 
     
morni 



Dołączył: 16 Lip 2007
Posty: 205
Skąd: reading
Wysłany: 18 Sierpień 2008, 13:59   

karolka poczytaj poprzedniego juz niestety zamknietego posta na temat gospody

[ Dodano: 18 Sierpień 2008, 15:00 ]
wiele "pozytywnego" na temat gospody mozna poczytac
_________________
Michael: Zrobiłem coś dla ciebie.
To popielniczka.
Sara: Nie palę
Michael: Tak, wiem...
Ale pozwalają robić tylko takie, albo biżuterię.
A chyba nie lubisz biżuterii z makaronu.
 
     
karolka123 



Imię: to chyba oczywiste;)
Wiek: 22
Dołączyła: 26 Kwi 2007
Posty: 461
Skąd: Reading
Wysłany: 18 Sierpień 2008, 14:43   

http://reading.net.pl/top...40477795fc740ee

Tu link udostepniny przez Miska do poprzedniej rozmowy na ten temat

Ja dodam tyle, chodzi konkretniej o obsluge, a jeszcze bardziej konkretnie o pania zza baru, nie mila, nie uprzejma dziewczyne ktora jeszcze nigdy nie obsluzyla mnie ani nikogo z moich znajomych tak jak nalezy. Najbardziej zdenerwowala mnie jedna sytuacja, przyszlam w pewna sobote kiedy to grala slynna kapela, weszlam dokladnie o godzinie 19.45 kupilam drinka i usiadlam na dworze. O godzinie 20.05 przyszla ta dziewczyna z nakazem(bo oczywiscie nie z prosba) zaplaty za wejscie czy za kapele(zwal jak zwal), odpowiedzilam jej grzecznie za ja nie zostaje tylko dokoncze i w ciagu gora 5 minut wyjde, po czym ona powiedzila ze jesli za chwile nie zaplace to bede musiala natychmiast opuscic lokal (!) Oczywiscie cisnienie podnislo mi sie maksymalne, zapytalam sie jej czemu jest nie mila i czy zawsze musi taka byc (?) po czym oznajmila mi ze jesli nie zaplace to ona wezwie ochrone zeby mnie wyprowadzili (hahaha) i ze jesli mam jakies zazalenia to musze isc z nimi do Blazeja (kim jest Balzej, nie poinfomowano mnie). Z natury jestem wyrozumiala osoba, moge zrozumiec ze ktos ma zly dzien, zle sie czuje czy cokolwiek, ale nie po raz 5 czy 10. Poza tym jesli ktos obsluguje Cie w taki sposob (niechetnie, nieprofesjonalnie, niemilo, i ogolnie wsztystko na nie) to az Ci sie nie chce do tego baru chodzic. Bieda i ubostwo tyle.

PS czy ktos byl w sobote jak ta kapela gra? nie sadzicie ze tam jest wtedy za glosno? w takim malym pomieszczeniu rozstawiaja glosniki estradowe, nie da sie siedziec a co dopiero rozmawiac...
 
 
     
morni 



Dołączył: 16 Lip 2007
Posty: 205
Skąd: reading
Wysłany: 18 Sierpień 2008, 15:04   

No to ja moze sie wypowiem jeszcze. Przylazilem do tego pubu od samego poczatku i powiem ze na poczatku mialem jak najbardziej pozytywne zdanie na temat obslugi. Ale z czasem sie to zmienilo i juz tak milo nie bylo. I nawet nie chce tutaj nawiazywac do ostatniej sytuacji z gospody jaka mialem bo smiac mi sie chce z postepowania pewnych osob. Ale wracajac do tematu to na samym poczatku kazdy powiedzial Ci dzien dobry lacznie z wlascicielem pubu ale z czasem to tylko Lukasz barman potrafil powiedziec czesc czy dzien dobry i zona wlasciciela a sam wlasciciel no coz... wydaje mi sie ze osiagnal to co chcial i przestalo mu zalezec na klientach. Takie mam wrazenie. Ale nie dlatego tam przylazilem by komus mowic czesc czy dzien dobry ale by sie pobawic. A co do wejsciowek w soboty to pamietam taka sytuacje jak przyszedlem kolo polnocy po pracy na piwko i kazano mi placic 3 funty za wejscie... czyli jedno piwko kosztowalo by mnie 6 funtow :D heheh wiec podziekowalem i poszedlem do domu :) a co do dziewczyny zza baru to faktycznie nie bardzo sie nadaje do pracy z ludzmi w takim miejscu bo robi to chyba tylko dlatego by zarobic pieniadze a tak z ludzmi pracowac sie nie da :) i tu przypomniala mi sie taka sytuacja z polski kiedy pojechalem z kolega przedstawicielem w branzy spozywczej do jakiegs sklepu GS i wchodzac o 7 rano do tego sklepu uslyszelismy " gdzie k...a ?? " heheh roznica pomiedzy ta pania z Gs a dziewczyna z pubu jest taka ze barmanka nie jest wulgarna ale czasami nie jest zupelnie mila :) No ale chyba oto chodzi wlascicielowi by pokazac prawdziwa twarz polskiej "kultury" jesli to czyta wlasciciel Blazej to nie czuj urazy tylko wyciagnij wnioski na przyszlosc :)
_________________
Michael: Zrobiłem coś dla ciebie.
To popielniczka.
Sara: Nie palę
Michael: Tak, wiem...
Ale pozwalają robić tylko takie, albo biżuterię.
A chyba nie lubisz biżuterii z makaronu.
 
     
Misiek Przytulas 



Imię: Emil
Pomógł: 2 razy
Wiek: 29
Dołączył: 27 Sty 2007
Posty: 2215
Skąd: Łódź / Reading
Wysłany: 18 Sierpień 2008, 15:53   

a ja nic juz nie napisze bo i tak mnie nikt nie lubi :P
_________________
Ciężko jest być zajebistym, no ale ktoś musi :) ...
Szacuneczek, Administrator!

Hint 1: Uganiając się za kobietami można stracić kupę forsy, ale jeszcze nikt nie stracił kobiety uganiając się za forsą.

Hint 2: Rozwiązanie problemu głodu i bezrobocia: głodni zjedzą bezrobotnych.

E-mail: admin@reading.net.pl | GG: 181 535 | Mobile: 07902 738 879
 
  Skype: Kray_Zee
     
morni 



Dołączył: 16 Lip 2007
Posty: 205
Skąd: reading
Wysłany: 18 Sierpień 2008, 16:22   

Misiek Przytulas napisał/a:
a ja nic juz nie napisze bo i tak mnie nikt nie lubi
pisz pisz nie krepuj sie :D
_________________
Michael: Zrobiłem coś dla ciebie.
To popielniczka.
Sara: Nie palę
Michael: Tak, wiem...
Ale pozwalają robić tylko takie, albo biżuterię.
A chyba nie lubisz biżuterii z makaronu.
 
     
Nazgool 



Imię: Konrad
Pomógł: 1 raz
Wiek: 98
Dołączył: 20 Kwi 2008
Posty: 771
Skąd: war zone
Wysłany: 18 Sierpień 2008, 16:55   

Misiek Przytulas napisał/a:
a ja nic juz nie napisze bo i tak mnie nikt nie lubi :P

Nie dramatyzuj. :D Wszyscy Cię lubią włącznie ze mną. Inaczej zrobilibyśmy wybory nowego administratora, które pewnie też byś wygrał. ;-)

Jeszcze tylko wracając do niefortunnego porównania, które użyłem w zamkniętej dyskusji to Ania wszystko wyjaśniła. Dzięki jej za to.

Co zaś się tyczy Gospody ? No tak. Więc oprócz małego incydentu z właścicielem, który pewnego wieczora postanowił mnie olać i czekałem przy barze kilkanaście minut podczas gdy obsługiwał tych co stali za mną i podchodzili później, to właściwie nie mam żadnych zarzutów. Nikt nigdy nie był dla mnie niemiły, nawet kiedy mnie wypraszali na ulicę przy zamykaniu też było wszystko ok. Dali kubeczek plastikowy na resztę piwa. Tak, że ja nie mogę jak narazie nic złego powiedzieć. Natomiast przeczytane uwagi nasuwają mi kilka pomysłów. Konsumenci mają swoje prawa, a te można egzekwować w różny sposób. Na przykład skarg lub "skarg" :D Standardowo takimi sprawami zajmuje się Trading Standards Agency, może też zachaczyć o Enviromental Agency. Nie wiem tylko czy warto się w takie rzeczy bawić zamiast porozmawiać z właścicielem.
_________________
> Przeczytaj zanim zrobisz zadymę o swastykę <
 
 
     
morni 



Dołączył: 16 Lip 2007
Posty: 205
Skąd: reading
Wysłany: 18 Sierpień 2008, 17:16   

mr G... napisał/a:
Nie wiem tylko czy warto się w takie rzeczy bawić zamiast porozmawiać z właścicielem.
wiesz rozmowa moze byc bardzo pomocna tylko trzeba miec do tej rozmowy argumenty wiec temat taki jak ten moze nam ich dostarczyc a zreszta idea forum jest to by pisac i wymieniac sie swoimi spostrzezeniami na rozne tematy, przy czym nie obrazajac nikogo. Tez mi dano kiedys plastikowy kubeczek na droge :) i tez mam kilka pozytywnych spostrzezen zwiazanych z Gospoda bo jednak w jakis sposob poznalem dzieki niej troche ludzi z reading czy okolic. Ale tak jak juz napisalem duzo wczesniej klimat w Gospodzie podupada ale dlaczego ?? Moze wlasnie dlatego jak ktos to napisal wlasciciel nastawiony jest na zysk co akurat rozumiem ale nie zawszelka cene zysk. Prowadzac taki biznes trzeba byc elastycznym na potrzeby innych. A teraz wydaje mi sie ze zaczyna tam panowac lekka komuna i nie ma w tym elastycznosci. Poza tym pamietam jak Gospoda byla wspolorganizatorem 2 polskiej nocy w mango i wtedy jakos nie przeszkadzalo wlascicielowi reklamowac tej imprezy. Zreszta przygotowali wtedy dobre koreczki :) no ale tak na koniec nasuwa mi sie takie stwierdzenie - dla siebie wszystko dla drugiego nic.. a tak w zyciu byc nie moze :) no ale moze ja sie na biznesach nie znam ;)
_________________
Michael: Zrobiłem coś dla ciebie.
To popielniczka.
Sara: Nie palę
Michael: Tak, wiem...
Ale pozwalają robić tylko takie, albo biżuterię.
A chyba nie lubisz biżuterii z makaronu.
 
     
Jędrulez 



Imię: Misiek ma malego ;]
Wiek: 29
Dołączył: 15 Lut 2007
Posty: 1171
Skąd: Kraków
Wysłany: 18 Sierpień 2008, 17:42   

bylem 2x i w zasadzie ani w te ani we wte :P
_________________
Na pustyni ujrzalem stwora, bestie naga.
Przykucnal, zarl serce trzymane na dloni.
Spytalem:
- Dobre, przyjacielu?
- Gorzkie ono, gorzkie - odpowiedzial - ale mi smakuje, bo jest gorzkie i to serce moje.
 
  Skype: skype ssie
     
karolka123 



Imię: to chyba oczywiste;)
Wiek: 22
Dołączyła: 26 Kwi 2007
Posty: 461
Skąd: Reading
Wysłany: 18 Sierpień 2008, 17:51   

Ja tez mam pozytyne odczucia co do tego pubu/restauracji. Maja dosc dobre jedzenie, Lukasz za barem jest pozytywny, a i ochrona bardzo uprzejma(przynajmniej dla mnie). Ale niektore rzeczy bardziej odstaszaja niz zachecaja, czesciej zapamientujemy to co zle niz to co dobre, przynajmniej tak mi sie wydaje, dlatego ja osobiscie stracilam ochote tam chodzic, a bylam dosc czestym gosciem mozna powiedziec ze nawet 2/3 razy w tyg z racji tego ze niedaleko mieszkam, wiec czasem jakis obiadak, a praktycznie co sobota obowiazkowe piwko ze znajomymi, teraz tam chodze bo moi znajomi jeszcze nie poczuli na wlasnej skorze negatywnej strony tego miejsca wiec nie pozostaje mi nic innego jesli chce z nimi spedzic troche czasu. Coraz czesciej wybieram siedzenie w domu niz wychodzenie gdziekolwiek. Moj budzet przynajmniej na tym skorzysta :)
 
 
     
_ania_ 



Imię: Ania
Wiek: 33
Dołączyła: 11 Cze 2008
Posty: 676
Skąd: Szczecin/Reading
Wysłany: 18 Sierpień 2008, 19:33   

Hmm, w Gospodzie byłam ostatnio 8-go marca więc dość dawno temu. Wtedy jak i przy wcześniejszych okazjach było naprawdę bardzo sympatycznie i milutko, obsługa w porządku a żarcie pierwsza klasa.
No i kurcze planowałam się tam wybrać z kolejnym znajomym ale mnie skutecznie zniechęciliście i już chyba nie chcę :P
_________________
~Grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne tam gdzie chcą~
 
 
     
Misiek Przytulas 



Imię: Emil
Pomógł: 2 razy
Wiek: 29
Dołączył: 27 Sty 2007
Posty: 2215
Skąd: Łódź / Reading
Wysłany: 18 Sierpień 2008, 22:15   

karolka123 napisał/a:
a i ochrona bardzo uprzejma(przynajmniej dla mnie)


Powiedz mi czy zdarzylo Ci sie kiedys kogos poznac kto byl niesympatyczny dla Ciebie (pieknej Kobiety)


_ania_ napisał/a:
żarcie pierwsza klasa

Dzis uslyszalem jedna saladkowa historie od osoby, ktora nie czytala tego watka (udziela sie czasem - naprawialem jej dzis laptopa), wiec mozna powiedziec, ze jest postronna. Nie bede przytaczal szczegolow, brzmialy strasznie.



Jesli o mnie chodzi lubilem tam chodzic, fajne miejsce zeby wpasc i napic sie piwka ze znajomymi. Jednakze tak jak ktos juz napisal (chyba Morni), chcielismy wejsc na jedno piwko w ktores forumowe piwko, w sobote, gdzie akurat grala "kapela". Piwo kosztowalo w sumie 6 funtow. Generalnie od tamtej pory unikalem piwek w sobote w Gospodzie, ja rozumiem ze Blazej potrzebuje pokryc koszty kapeli z tym, ze ile moze byc takich osob jak my chcacych sie napic jednego piwka w sobote? Cena za wstep + kapela, ktorej ja akurat nie trawie odstraszala mnie skutecznie w kazda nastepna sobote... Trzeba by przekalkulowac, czy sie oplacalo, czy moze Misiek i znajomi wypili by drugie, trzecie piwko/winko... I tak jak wspomniala Karolka, za glosno...
_________________
Ciężko jest być zajebistym, no ale ktoś musi :) ...
Szacuneczek, Administrator!

Hint 1: Uganiając się za kobietami można stracić kupę forsy, ale jeszcze nikt nie stracił kobiety uganiając się za forsą.

Hint 2: Rozwiązanie problemu głodu i bezrobocia: głodni zjedzą bezrobotnych.

E-mail: admin@reading.net.pl | GG: 181 535 | Mobile: 07902 738 879
 
  Skype: Kray_Zee
     
morni 



Dołączył: 16 Lip 2007
Posty: 205
Skąd: reading
Wysłany: 18 Sierpień 2008, 22:31   

no ta salatkowa opowiesc byla straszna Misiek .. i pomyslec ze tak chwalilem to jedzonko...
_________________
Michael: Zrobiłem coś dla ciebie.
To popielniczka.
Sara: Nie palę
Michael: Tak, wiem...
Ale pozwalają robić tylko takie, albo biżuterię.
A chyba nie lubisz biżuterii z makaronu.
 
     
Jędrulez 



Imię: Misiek ma malego ;]
Wiek: 29
Dołączył: 15 Lut 2007
Posty: 1171
Skąd: Kraków
Wysłany: 18 Sierpień 2008, 22:34   

a mi znajomy opowiadal, ze znalazl robala w salatce. Oddali mu hajs za obiad, ale niesmak pozostal, zreszta ja bym sanepidem postraszyl.
_________________
Na pustyni ujrzalem stwora, bestie naga.
Przykucnal, zarl serce trzymane na dloni.
Spytalem:
- Dobre, przyjacielu?
- Gorzkie ono, gorzkie - odpowiedzial - ale mi smakuje, bo jest gorzkie i to serce moje.
 
  Skype: skype ssie
     
Misiek Przytulas 



Imię: Emil
Pomógł: 2 razy
Wiek: 29
Dołączył: 27 Sty 2007
Posty: 2215
Skąd: Łódź / Reading
Wysłany: 18 Sierpień 2008, 22:48   

Podobna sytuacja (moze ta sama), ktos znalazl karalucha w salatce i podobno od razu zwymiotowal, brrrrrrrrrrrrr.... w morde, az mnie ciary.... Podkresle, ze tylko slyszalem od postronnej osoby, osobiscie nikt z moich znajomych...
_________________
Ciężko jest być zajebistym, no ale ktoś musi :) ...
Szacuneczek, Administrator!

Hint 1: Uganiając się za kobietami można stracić kupę forsy, ale jeszcze nikt nie stracił kobiety uganiając się za forsą.

Hint 2: Rozwiązanie problemu głodu i bezrobocia: głodni zjedzą bezrobotnych.

E-mail: admin@reading.net.pl | GG: 181 535 | Mobile: 07902 738 879
 
  Skype: Kray_Zee
     
morni 



Dołączył: 16 Lip 2007
Posty: 205
Skąd: reading
Wysłany: 18 Sierpień 2008, 22:52   

Jędrulez napisał/a:
zreszta ja bym sanepidem postraszyl
postrasz postrasz :D a w szczegolnosci niech sprawdza osoby ktore przebywaja za barem w czwartek piatek i sobote bo chyba jako nie zatrudnione nie powinny tam przebywac :D no ale moze sie myle :)
_________________
Michael: Zrobiłem coś dla ciebie.
To popielniczka.
Sara: Nie palę
Michael: Tak, wiem...
Ale pozwalają robić tylko takie, albo biżuterię.
A chyba nie lubisz biżuterii z makaronu.
 
     
Misiek Przytulas 



Imię: Emil
Pomógł: 2 razy
Wiek: 29
Dołączył: 27 Sty 2007
Posty: 2215
Skąd: Łódź / Reading
Wysłany: 18 Sierpień 2008, 22:55   

Dobra, niech sie wypowiedza tez inne osoby, zeby nie bylo, ze na wypowiedziach 4 osob bazuje cala opinia...
_________________
Ciężko jest być zajebistym, no ale ktoś musi :) ...
Szacuneczek, Administrator!

Hint 1: Uganiając się za kobietami można stracić kupę forsy, ale jeszcze nikt nie stracił kobiety uganiając się za forsą.

Hint 2: Rozwiązanie problemu głodu i bezrobocia: głodni zjedzą bezrobotnych.

E-mail: admin@reading.net.pl | GG: 181 535 | Mobile: 07902 738 879
 
  Skype: Kray_Zee
     
kuh 



Pomógł: 2 razy
Wiek: 29
Dołączył: 01 Lut 2007
Posty: 255
Skąd: Łowicz
Wysłany: 19 Sierpień 2008, 07:29   

Nigdy nie znalazlem robala, koktaile super mocne i super smaczne, ochrona byla dla mnie mila mimo tego, ze bylem niegrzeczny. Bez zastrzezen do obslugi baru/kuchni. Nie widze nic zlego w pobieraniu £3 funtow za wstep, gdy gra kapela.

Jednak nie czesto tam bywam jako muzyka (disco polo) jest odstraszajaca, ostatnio czulem sie jak na weselu. Caly smak obiadu psuje beznadziejny polski glosny hip-hop itp. =)
 
 
     
morni 



Dołączył: 16 Lip 2007
Posty: 205
Skąd: reading
Wysłany: 19 Sierpień 2008, 17:46   

no ja tez nie znalazlem robala ale dzisiaj tak sie zgadalem ze swoimi angielskimi klientami dodam ze stalymi na temat polskiego pubu. I powiedzieli ze raz i nigdy wiecej !! czemu ?? no wiec w gruncie rzeczy jedzenie im prawie smakowalo - ziemniaki byly zimne i mieso z kurczaka nie do konca wysmazone - tzn surowe w srodku nazwy nie pamietali ale z tego co mi tlumaczyli to wygladalo to na devolaja poza tym jakas surowke mieli i co do swiezosci salaty mieli zastrzezenia .. a najgorsze ze ja im polecilem kiedys by sie wybrali do tego miejsca. I to co im sie bardzo nie podobalo to serwis.. opowiadali ze bedac w Krakowie w restauracji z narodowymi polskimi potrawami obsluzeni byli super ... a tutaj czuli sie ignonorowani ... coz .. co raz ciekawsze rzeczy mozna uslyszec czy przeczytac na temat Gospody.. szkoda ze malo pozytywne...
_________________
Michael: Zrobiłem coś dla ciebie.
To popielniczka.
Sara: Nie palę
Michael: Tak, wiem...
Ale pozwalają robić tylko takie, albo biżuterię.
A chyba nie lubisz biżuterii z makaronu.
 
     
werdew 


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 03 Paź 2007
Posty: 10
Skąd: Polska
Wysłany: 31 Sierpień 2008, 19:39   

No niestety musze powiedziec ze mi sie przytrafilo uslyszec baardzo nie pochlebne opinie od "angoli" na temat tej knajpki. Zimne i nie do konca smaczne jedzene + raczej niegrzeczna i ignorująca ich obsluga. Tez jest to nie mile dla mnie osobiscie poniewaz to ja im polecilem to iejsce jako przyklad Polskiej kuchni. Przykre ale prawdziwe.
_________________
...na początku był chaos, i tak pozostało.
 
     
lucyfer_87 



Dołączył: 01 Lis 2007
Posty: 583
Skąd: Reading
Wysłany: 31 Sierpień 2008, 19:44   

ja tam niebylem jeszcze nigdy. wiekszosc ludzi tak mowi, co jest chyba wymowne...:D
_________________
"What is good? - everything augments the feeling of power, the will to power, power itself, in man. What is evil? - whatever springs from weakness. What is happiness? - the feeling that power increases - that resistance is overcome." - The Antichrist
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

  Katalog Gwiazdor  katalog stron Enter and Vote for this Site !!!
darmowe liczniki
© 2007 - 2008 Polski Reading. All rights reserved / Wszelkie prawa zastrzeżone.
POLSKI READING POLECA:


Serwis Komputerów w Reading - www.serwis.reading.net.pl


Advertise your business on Polski Reading!