Aby w pełni korzystać z zawartości forum należy się zarejestrować, można to zrobić za darmo TUTAJ. Ten aplet jest widoczny tylko dla niezarejestrowanych użytkowników! Problem z rejestracja? Napisz na gadu: 181535.
najbardziej to opieszalosc urzednikow.
i to ze na wszelkiego rodzaju decyzje z urzedow trzeba czekac miesiacami.
i jeszcze to ze wszedzie trzeba dzwonic,cierpliwie wysluchac automatycznej sekretarki,wybrac odpowiednia opcje,potem kolejna,a na koniec sekretarka uprzejmie informuje,ze wszystkie stanowiska sa zajete,prosimy zadzwonic pozniej.
Imię: Misiek ma malego ;]
Wiek: 29 Dołączył: 15 Lut 2007 Posty: 1171 Skąd: Kraków
Wysłany: 11 Lipiec 2008, 20:14
niedostepnosc angielek ;]
_________________ Na pustyni ujrzalem stwora, bestie naga.
Przykucnal, zarl serce trzymane na dloni.
Spytalem:
- Dobre, przyjacielu?
- Gorzkie ono, gorzkie - odpowiedzial - ale mi smakuje, bo jest gorzkie i to serce moje.
co do urzedow, to nie jest tak zle. Powiedzialabym znakomicie, w porownaniu z tym, co przezywalam w Polsce wyrabiajac sobie nowy paszport- latanie od okienka do okienka, odsylanie od jednego pokoju do drugiego, podania, znaczki skarbowe i pieczatki i do tego nieuprzejmosc, chamstwo i wielka laska urzednikow- z przyjemnoscia wyslucham sobie tutaj kazdej automatycznej sekretarki, w dodatku bez wychodzenia z domu-wlasciwie wiekszosc spraw urzedowych zalatwia sie tutaj przez telefon albo internet.
Co mnie denerwuje, natomiast to sztuczna uprzejmosc, falszywy usmiech i ciagle I am very good, nawet gdy jest kiepsko
[ Dodano: 11 Lipiec 2008, 21:46 ]
A swoja droga to nie bardzo sprecyzowales, czy chodzi Ci o zycie w UK, ludzi-anglikow, czy Polakow, bo byloby o czym pisac, niestety
_________________ Życie trzeba przeżyć tak, żeby wstyd było opowiadać, za to przyjemnie
wspominać
Załatwiania wszystkiego przez pocztę z wysyłaniem oryginałów dokumentów, o których bezpieczeństwo nikt się tutaj nie troszczy - gęsią skórkę od tego mam - bo poczta taka nieomylna nie jest i już mi co nieco pogubiła
Potwierdzenia adresu - porąbany system, teraz już mam co trzeba więc mi to niestraszne i nawet mam diableską uciechę jak to dotyka moich znajomych Anglików, którzy tak bardzo wzbraniają się przed ID.
_________________ ~Grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne tam gdzie chcą~
_________________ "What is good? - everything augments the feeling of power, the will to power, power itself, in man. What is evil? - whatever springs from weakness. What is happiness? - the feeling that power increases - that resistance is overcome." - The Antichrist
Imię: Misiek ma malego ;]
Wiek: 29 Dołączył: 15 Lut 2007 Posty: 1171 Skąd: Kraków
Wysłany: 21 Lipiec 2008, 20:02
z dwoma kranami sie calkowicie zgadzam.
_________________ Na pustyni ujrzalem stwora, bestie naga.
Przykucnal, zarl serce trzymane na dloni.
Spytalem:
- Dobre, przyjacielu?
- Gorzkie ono, gorzkie - odpowiedzial - ale mi smakuje, bo jest gorzkie i to serce moje.
Misiek, nie kradnij mi myśli! Też chciałam to powiedzieć
I jeszcze to, że w niedzielę o 4tej po południu wszystko zamykają na głucho a w tygodniu jak ktoś ma tego pecha by pracować conajmniej do 6tej to sobie po sklepach nie połazi...
lucyfer_87 napisał/a:
_ania_ napisał/a:
gęsią skórkę od tego mam
to jest przyjemne
niezupełnie, ten rodzaj nie ma nic wspólnego z "przyjemnością"
_________________ ~Grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne tam gdzie chcą~
dwa krany ,okna nie w ta strona i umyc je masakara -ale jako Polka mam pomysla i myje sama i cudowne przecudne doprowadzajace do zawrotow glowy infolinie ,a sztuczna uprzejmosc tak to jest kolejna rzecz ktora mi nieodpowiada dwulicowosc
Imię: Emil Pomógł: 2 razy Wiek: 29 Dołączył: 27 Sty 2007 Posty: 2216 Skąd: Łódź / Reading
Wysłany: 22 Lipiec 2008, 20:39
Katrin napisał/a:
a sztuczna uprzejmosc tak to jest kolejna rzecz ktora mi nieodpowiada dwulicowosc
ja sie przzwyczailem, sam pracowalem przez 1.5 roku jako obsluga klienta i wiem z doswiadczenia, ze nie zawsze jest to sztuczne, powiedzialbym, ze w moim przypadku raczej rzadko. Jak nie mialem humoru, to poprostu pytalem sie kto nastepny ...
Lepsze to niz zasada wyznawana w Polsce, bierz albo wypiertralalala
_________________ Ciężko jest być zajebistym, no ale ktoś musi ...
Szacuneczek, Administrator!
Hint 1: Uganiając się za kobietami można stracić kupę forsy, ale jeszcze nikt nie stracił kobiety uganiając się za forsą.
Hint 2: Rozwiązanie problemu głodu i bezrobocia: głodni zjedzą bezrobotnych.
[ Dodano: 23 Lipiec 2008, 18:52 ]
jestes tak mily bo jestes tu gospodarzem, Jedrulez wiele razy skarzyl sie na Ciebie tutaj ! :D:D
_________________ "What is good? - everything augments the feeling of power, the will to power, power itself, in man. What is evil? - whatever springs from weakness. What is happiness? - the feeling that power increases - that resistance is overcome." - The Antichrist
Co do cudow techniki to dwa krany, kanalizacja na miare XXI wieku-czyli rura sciekowa do ogrodka, brak kontaktow w lazienkach Wlacznik na sznurek i spluczka na klamke bardziej smiesza niz denerwuja, chociaz za pierwszym razem niezle sie naglowilam jak tu zaswiecic swiatlo. I jeszcze nie moge pojac dlaczego w wiekszosci domow wykladziny i dywany sa w tak jasnych kolorach (niektorzy nie maja pojecia, ze mozna je prac).
Dodam jeszcze ze nie przepadam za szczurami, ktore beszczelnie hasaja, hmmm prawie wszedzie
Nic wiecej nie przychodzi teraz do glowy, pewnie jeszcze cos dodam...
_________________ Życie trzeba przeżyć tak, żeby wstyd było opowiadać, za to przyjemnie
wspominać
taaak rozwiazania kanalizacyjno-sanitarno-techniczne nie sa na najwyzszym poziomie, a oni jeszcze maja czelnosc myslec ze Polska to zacofany kraj, patrzac na ich pomysly az zal...
Jedrek angielki nie sa dostepne bo nie jestes bogatym anglikiem sypiacym kasa na zawolanie
wkurza mnie tez samozachwyt anglikow i pytanie jak sie masz 5 razy dziennie (przeciez nic sie nie zmienilo w ciagu pol godziny)
jak cos sobie jeszcze przypomne albo ktos mi przypomni to dopisze ...
Imię: Misiek ma malego ;]
Wiek: 29 Dołączył: 15 Lut 2007 Posty: 1171 Skąd: Kraków
Wysłany: 24 Lipiec 2008, 14:23
karolka123 napisał/a:
Jedrek angielki nie sa dostepne bo nie jestes bogatym anglikiem sypiacym kasa na zawolanie
Ale to nie tak, powszechnie wiadomo, ze do angielki w barze wystarczy podejsc, postawic jej drinka a rano jeszcze zrobi Ci kawe. Slowa kilku anglikow.
_________________ Na pustyni ujrzalem stwora, bestie naga.
Przykucnal, zarl serce trzymane na dloni.
Spytalem:
- Dobre, przyjacielu?
- Gorzkie ono, gorzkie - odpowiedzial - ale mi smakuje, bo jest gorzkie i to serce moje.
Słowa Anglików - znaczy jeszcze tego z doświadczenia nie wiesz
Karolka a czemu ci tak przeszkadza, że u nich powitanie zawiera standardowe "how are you"? Mówisz "fine" i zapominasz A zawsze jak się okaże, że zapytał o to jakiś wyjatkowo atrakcyjny Anglik, możesz gładko rozwinąć temat w dłuższą pogawędkę
_________________ ~Grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne tam gdzie chcą~
Imię: Misiek ma malego ;]
Wiek: 29 Dołączył: 15 Lut 2007 Posty: 1171 Skąd: Kraków
Wysłany: 24 Lipiec 2008, 17:46
Nie, nie wiem, ale kilka razy probowalismy wyrwac jakies cialo i za kazdym razem gadu gadu, wy polacy, to na razie.
_________________ Na pustyni ujrzalem stwora, bestie naga.
Przykucnal, zarl serce trzymane na dloni.
Spytalem:
- Dobre, przyjacielu?
- Gorzkie ono, gorzkie - odpowiedzial - ale mi smakuje, bo jest gorzkie i to serce moje.
No to nie mów skąd jesteś, po kilku drinkach oni/one już nie rozpoznają po akcencie
Kiedyś w pubie dwójka Anglików, ostro już podpita najpierw uznała, że pewnie jestem z RPA a potem jak powiedziałam, że raczej trochę bliżej bo z Europy, to autorytatywnie stwierdzili, że w taki razie muszę być z Francji
Z tym, że akurat fakt, że jestem z Polski nigdy mi jeszcze żadnych problemów nie przysporzył...
_________________ ~Grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne tam gdzie chcą~
Zgadzam się w 100% z opinią Sylwi Dodam jeszcze bardzo wąskie korytarze i strome schody w domach, no i brak luster w łazienkach - przynajmniej w tych domach co miałam okazję się pojawić - takowych nie było Drażni mnie również pytanie kilkanaście razy dziennie "jak się masz".
Co do miasta to nie lubię wąskich chodników wzdłuż Oxford Road (zwłaszcza po minięciu Tesco) i świateł na przejściach dla pieszych, których nie widać, bo są umieszczone gdzieś na wysokości pasa... Nie lubię tutejszych kierowców - jeżdżą jak wariaci (przynajmniej co niektórzy) - niejednokrotnie zdarzyło mi się, że zostałabym o mały włos rozjechana przez samochód wyjeżdżający z bocznej uliczki Oxford Road. Wcale nie było w głowie im zwalniać, mimo że byłam w trakcie przechodzenia
Pewnie znalazło by się jeszcze coś
Imię: Emil Pomógł: 2 razy Wiek: 29 Dołączył: 27 Sty 2007 Posty: 2216 Skąd: Łódź / Reading
Wysłany: 24 Lipiec 2008, 20:05
Cytat:
Nie, nie wiem, ale kilka razy probowalismy wyrwac jakies cialo i za kazdym razem gadu gadu, wy polacy, to na razie.
Jak powiedziales ze Polak, to tylko podales jej wymowke, ktorej szukala przez caly czas rozmowy z Toba. Przeciez wszyscy wiedza, ze jestes brzydal i w dodatku niemily