Aby w pełni korzystać z zawartości forum należy się zarejestrować, można to zrobić za darmo TUTAJ.
Ten aplet jest widoczny tylko dla niezarejestrowanych użytkowników! Problem z rejestracja? Napisz na gadu: 181535.
Strona Główna
 Portal  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Statystyki  Rejestracja  Zaloguj  Album  Chat  Download

Poprzedni temat :: Następny temat
Zwiazek z obcokrajowcem:D
Autor Wiadomość
Jędrulez 



Imię: Misiek ma malego ;]
Wiek: 29
Dołączył: 15 Lut 2007
Posty: 1208
Skąd: Kraków
Wysłany: 25 Czerwiec 2008, 12:03   

lucyfer_87, bom ja alfa i omega ;)
_ania_, Ciastko, to jestem ja. Zamienie moja silownie i basen na taka aktywnosc. A marudzic moga, kto je zrozumie? :]
_________________
Na pustyni ujrzalem stwora, bestie naga.
Przykucnal, zarl serce trzymane na dloni.
Spytalem:
- Dobre, przyjacielu?
- Gorzkie ono, gorzkie - odpowiedzial - ale mi smakuje, bo jest gorzkie i to serce moje.
 
  Skype: skype ssie
     
lucyfer_87 



Dołączył: 01 Lis 2007
Posty: 630
Skąd: Reading
Wysłany: 25 Czerwiec 2008, 18:11   

Jędrulez napisał/a:
bom ja alfa i omega


uwazaj bo bluznisz...
_________________
"What is good? - everything augments the feeling of power, the will to power, power itself, in man. What is evil? - whatever springs from weakness. What is happiness? - the feeling that power increases - that resistance is overcome." - The Antichrist
 
     
mafefcia 



Imię: Kasia
Wiek: 20
Dołączyła: 08 Gru 2007
Posty: 119
Skąd: Świdnica
Wysłany: 25 Czerwiec 2008, 19:31   

Jędrulez, skoro ty jestes CIASTKO a ja CIACHO to czy to cos oznacza? <boi sie>
_________________
Bo dobrze wiesz, bo zrozumiałeś, co znaczy wokół ognia krąg, bo przecież właśnie tu się przekonałeś, ile dać może uścisk rąk...
 
 
     
lucyfer_87 



Dołączył: 01 Lis 2007
Posty: 630
Skąd: Reading
Wysłany: 25 Czerwiec 2008, 20:43   

oznacza, mianowicie- Ciastka sie konsumuje!
_________________
"What is good? - everything augments the feeling of power, the will to power, power itself, in man. What is evil? - whatever springs from weakness. What is happiness? - the feeling that power increases - that resistance is overcome." - The Antichrist
 
     
Jędrulez 



Imię: Misiek ma malego ;]
Wiek: 29
Dołączył: 15 Lut 2007
Posty: 1208
Skąd: Kraków
Wysłany: 25 Czerwiec 2008, 21:40   

lucyfer_87, Bluznic to raczej w kierunku niebiosow nie piekiel mozna.
mafefcia, Oznacza, ze jestesmy niezle po"piernik"czeni ;) albo ze brakuje nam jeszcze nadzienia, zeby stanowic konglomerat. :]
_________________
Na pustyni ujrzalem stwora, bestie naga.
Przykucnal, zarl serce trzymane na dloni.
Spytalem:
- Dobre, przyjacielu?
- Gorzkie ono, gorzkie - odpowiedzial - ale mi smakuje, bo jest gorzkie i to serce moje.
 
  Skype: skype ssie
     
lucyfer_87 



Dołączył: 01 Lis 2007
Posty: 630
Skąd: Reading
Wysłany: 25 Czerwiec 2008, 22:16   

nie wiedzialem ze po jednej stronie stoimy barykady...cieszy mnie to :)
_________________
"What is good? - everything augments the feeling of power, the will to power, power itself, in man. What is evil? - whatever springs from weakness. What is happiness? - the feeling that power increases - that resistance is overcome." - The Antichrist
 
     
Wyspiarz 



Imię: Bardzo pospolite
Pomógł: 3 razy
Wiek: 36
Dołączył: 28 Mar 2007
Posty: 356
Skąd: Reading,UK
Wysłany: 26 Czerwiec 2008, 11:14   

Jędrulez napisał/a:
bom ja alfa i omega

widze, ze ciekawa dyskusja o motoryzacji sie rozwija :]
_________________
"Nie bedzie żadnych udziwnień, my jesteśmy normalni..."
 
  Skype: krzaczus_jedyny
     
Jędrulez 



Imię: Misiek ma malego ;]
Wiek: 29
Dołączył: 15 Lut 2007
Posty: 1208
Skąd: Kraków
Wysłany: 26 Czerwiec 2008, 15:44   

lucyfer_87, widocznie mojej polemiki nie widziales w dziale, w ktorym piecze Cie scooora :P

Wyspiarz, chcesz f tubem? :P
_________________
Na pustyni ujrzalem stwora, bestie naga.
Przykucnal, zarl serce trzymane na dloni.
Spytalem:
- Dobre, przyjacielu?
- Gorzkie ono, gorzkie - odpowiedzial - ale mi smakuje, bo jest gorzkie i to serce moje.
 
  Skype: skype ssie
     
Qoryl 



Wiek: 29
Dołączył: 20 Cze 2008
Posty: 25
Skąd: Reading
Wysłany: 26 Czerwiec 2008, 17:12   

Ni to ze sie czepiam, ale dyskusja juz dawno odbiegla od glownego tematu.

A w zwiazku z tematem:
Jestem przeciwny zwiazka polskich kobiet z "bezowymi".
_________________
W razie problemów, nie ma żadnych problemów.
 
     
_ania_ 



Imię: Ania
Wiek: 33
Dołączyła: 11 Cze 2008
Posty: 651
Skąd: Szczecin/Reading

Wysłany: 26 Czerwiec 2008, 17:44   

Qoryl napisał/a:
Jestem przeciwny zwiazka polskich kobiet z "bezowymi".


A co ci za różnica :) Rozumiem gdyby to chodziło o Twoję kobietę, w końcu żadna radość się dzielić ;)

A swoją drogą czy Lucyfer jako gość z piekła rodem należy do obcokrajowców? :]
_________________
~Grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne tam gdzie chcą~
 
 
     
Qoryl 



Wiek: 29
Dołączył: 20 Cze 2008
Posty: 25
Skąd: Reading
Wysłany: 26 Czerwiec 2008, 18:17   

_ania_ napisał/a:

A co ci za różnica :) Rozumiem gdyby to chodziło o Twoję kobietę, w końcu żadna radość się dzielić ;)

Nie wiem, jakos ich nie lubie. Znam tylko, albo az dwoch naprawde spoko "bezowych" ludkow.
Cala reszta doprowadz mnie do szewskiej pasji. Zreszta troche o nich sie slyszalo, sporo sie tez widzialo...
A moze sie rozchodzi o to ze nadal co poniektozy z nich nie wiedza do czego sluzy mydlo, albo nie zmieniaja wody w wannie ?
A co do kobiety, to obecnie zadnej nie mam. Nie sadze zreszta aby ktokolwiek, lubil sie dzielic druga osoba, do ktorej cos czuje :)
_________________
W razie problemów, nie ma żadnych problemów.
 
     
_ania_ 



Imię: Ania
Wiek: 33
Dołączyła: 11 Cze 2008
Posty: 651
Skąd: Szczecin/Reading

Wysłany: 26 Czerwiec 2008, 19:32   

Qoryl napisał/a:

A moze sie rozchodzi o to ze nadal co poniektozy z nich nie wiedza do czego sluzy mydlo, albo nie zmieniaja wody w wannie ?

A to pewnie nie zależy od koloru skóry niestety. A propo Hindusów, to znam jednego fajnego - pracujemy razem - zawsze pod krawatem i w CZYSTEJ koszuli ;-)
Gościu dostarczył nam wszystkim niemałej rozrywki gdy jego żona wyjechała na wakacje do Bangladeszu i zostawiła go z dziećmi.
Dzieciaki od razu podrzucil teściowej a nam codziennie zdawal raport jak mu idą czynności domowe. Pierwszego dnia z dumą obwieścił, że sam sobie zrobił śniadanie ;-) Potem chodzil rozkosznie zadowolony jak udało mu się wykonać pranie i nawet nie pofarbowal rzeczy a na koniec dobił nas wszystkich jak stwierdził, że musi nabyć nowe żelazko bo stare niestety padlo gdy próbowal je oczyścić z zabrudzenia szlifierką ;-)
Był bardzo szczęśliwy jak żona wrócila bo uczciwie stwierdził, że ona ma naturalny talent do tych rzeczy a on się po prostu nie nadaje :)

Qoryl napisał/a:

A co do kobiety, to obecnie zadnej nie mam. Nie sadze zreszta aby ktokolwiek, lubil sie dzielic druga osoba, do ktorej cos czuje :)

Nawet z rodakiem ;-) Wiesz za skrzynkę wiskacza, czy jak to tam szło... ;-) Ale fakt, dzielenie jest do bani...
_________________
~Grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne tam gdzie chcą~
 
 
     
Qoryl 



Wiek: 29
Dołączył: 20 Cze 2008
Posty: 25
Skąd: Reading
Wysłany: 26 Czerwiec 2008, 19:50   

_ania_ napisał/a:

Był bardzo szczęśliwy jak żona wrócila bo uczciwie stwierdził, że ona ma naturalny talent do tych rzeczy a on się po prostu nie nadaje :)

Naturalny talent ? Wciskal kit i tyle. Faceci poprostu nie cierpia, albo nie nawidza prac domowych typu: sprzatanie, gotowanie, pranie, itp.
Wystarczy pozyc w kawalerskim stanie wystarczajaco dlugo i juz sie te naturalne zdolnosci kobiet, odnajduja w mężczyźnie. Swoja droga gotowanie jest najfajniejsze. Moja siostra i mama gotuja znakomicie, wrecz wybornie. Ale jak sam cos ugotuje, smakuje mi to sto razy lepiej :] (i nie jest to tylko moja opinia).
_________________
W razie problemów, nie ma żadnych problemów.
 
     
_ania_ 



Imię: Ania
Wiek: 33
Dołączyła: 11 Cze 2008
Posty: 651
Skąd: Szczecin/Reading

Wysłany: 26 Czerwiec 2008, 19:57   

Qoryl napisał/a:

Naturalny talent ? Wciskal kit i tyle. Faceci poprostu nie cierpia, albo nie nawidza prac domowych typu: sprzatanie, gotowanie, pranie, itp.

Serio ;-) Tak naprawdę to akurat oni się dobrze uzupełniają bo ona w życiu by do pracy nie poszła, nie tak została wychowana a on jest dobra dusza. Więc każdemu według potrzeb :)
A tak poza tym to kto lubi prace domowe - prasowanie to jeszcze - relaksuje ale reszta to czysty koszmar. Generalnie stosuję zasadę - nie brudzić co oznacza, że mogę rzadziej sprzątać :)

Qoryl napisał/a:
Swoja droga gotowanie jest najfajniejsze. Moja siostra i mama gotuja znakomicie, wrecz wybornie. Ale jak sam cos ugotuje, smakuje mi to sto razy lepiej :] (i nie jest to tylko moja opinia).

A o tym to już tu wspominałam i to akurat w ramach zachwytu nad Anglikami - akurat wszyscy moi kumple świetnie gotują co jest mi bardzo na rekę - bo sama za siedzeniem w kuchni nie przepadam. Wiadomo, że jak trzeba to zrobię tylko nie sprawia mi to żadnej frajdy, już wolę pograć w jakąś grę na kompie ;)
_________________
~Grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne tam gdzie chcą~
 
 
     
CóraZamętu 



Imię: Agnes Zombie
Pomogła: 1 raz
Wiek: 23
Dołączyła: 27 Sie 2007
Posty: 441
Skąd: Reading
Wysłany: 26 Czerwiec 2008, 20:45   

_ania_ napisał/a:
bo sama za siedzeniem w kuchni nie przepadam. Wiadomo, że jak trzeba to zrobię tylko nie sprawia mi to żadnej frajdy, już wolę pograć w jakąś grę na kompie ;)


Hahaha, mam dokladnie to samo! ;D
_________________
!!SOMEBODY HAD TO PUT ALL OF THIS CONFUSION HERE!!

**Człowiek bez Boga jest jak ryba bez roweru**
 
 
     
Jędrulez 



Imię: Misiek ma malego ;]
Wiek: 29
Dołączył: 15 Lut 2007
Posty: 1208
Skąd: Kraków
Wysłany: 26 Czerwiec 2008, 20:57   

a wy strip poker i strip poker cala dobe :]
_________________
Na pustyni ujrzalem stwora, bestie naga.
Przykucnal, zarl serce trzymane na dloni.
Spytalem:
- Dobre, przyjacielu?
- Gorzkie ono, gorzkie - odpowiedzial - ale mi smakuje, bo jest gorzkie i to serce moje.
 
  Skype: skype ssie
     
CóraZamętu 



Imię: Agnes Zombie
Pomogła: 1 raz
Wiek: 23
Dołączyła: 27 Sie 2007
Posty: 441
Skąd: Reading
Wysłany: 26 Czerwiec 2008, 21:30   

czyms sie czlowiek zadowolic musi, no nie, gdy innych gier dzieciom zakazuja. :P
_________________
!!SOMEBODY HAD TO PUT ALL OF THIS CONFUSION HERE!!

**Człowiek bez Boga jest jak ryba bez roweru**
 
 
     
Qoryl 



Wiek: 29
Dołączył: 20 Cze 2008
Posty: 25
Skąd: Reading
Wysłany: 27 Czerwiec 2008, 11:16   

CóraZamętu napisał/a:
czyms sie czlowiek zadowolic musi, no nie, gdy innych gier dzieciom zakazuja. :P

A jakie gry sa zakazane ?
_________________
W razie problemów, nie ma żadnych problemów.
 
     
Jędrulez 



Imię: Misiek ma malego ;]
Wiek: 29
Dołączył: 15 Lut 2007
Posty: 1208
Skąd: Kraków
Wysłany: 27 Czerwiec 2008, 11:53   

pasjans i bierki :P
_________________
Na pustyni ujrzalem stwora, bestie naga.
Przykucnal, zarl serce trzymane na dloni.
Spytalem:
- Dobre, przyjacielu?
- Gorzkie ono, gorzkie - odpowiedzial - ale mi smakuje, bo jest gorzkie i to serce moje.
 
  Skype: skype ssie
     
Qoryl 



Wiek: 29
Dołączył: 20 Cze 2008
Posty: 25
Skąd: Reading
Wysłany: 27 Czerwiec 2008, 13:12   

To dobrze ze nie posiadam.
_________________
W razie problemów, nie ma żadnych problemów.
 
     
Jędrulez 



Imię: Misiek ma malego ;]
Wiek: 29
Dołączył: 15 Lut 2007
Posty: 1208
Skąd: Kraków
Wysłany: 27 Czerwiec 2008, 14:56   

Za posiadanie nie karza, za handel predzej :P
_________________
Na pustyni ujrzalem stwora, bestie naga.
Przykucnal, zarl serce trzymane na dloni.
Spytalem:
- Dobre, przyjacielu?
- Gorzkie ono, gorzkie - odpowiedzial - ale mi smakuje, bo jest gorzkie i to serce moje.
 
  Skype: skype ssie
     
kumka 


Wiek: 28
Dołączyła: 06 Gru 2007
Posty: 5
Skąd: Lowicz
Wysłany: 2 Lipiec 2008, 13:13   

O prosze, jaki temacik.
Ja jestem w zwiazku z cudzoziemcem. Moj maz jest brazylijczykiem. Zwiazek jest inny niz z Polakiem, ale nie znaczy ze gorszy, po prostu inny. Roznice kulturowe sa, ale przynajmniej sie nie nudze ;) Co do Brazylijczykow, podoba mi sie u nich ta otwartosc, usmiech, zyczliwosc, ktorej nam, polakom niestety czesto brakuje :/
 
 
     
mafefcia 



Imię: Kasia
Wiek: 20
Dołączyła: 08 Gru 2007
Posty: 119
Skąd: Świdnica
Wysłany: 2 Lipiec 2008, 16:08   

Co to ja chcialam? aaaa

Ja mysle ze najwieksza roznica kulturowa miedzy mezczyznami wszelkiej rasy/masci (oh well) jest to jak okazuja uczucia.
Np. "bezowi" robia to z rozmachem, czesto materialnie. A wiec wychodzi na to, ze np idzie para na zakupy, on jej kupuje to i tamto, a wieczorem rewanz z jej strony w lozku. Proste, prawda?
Np. "czarni" to dwie skrajnosci. Albo kocha Cie na zaboj od juz-teraz-zaraz, albo w ogole trzeba wszystko z takiego wyciagac, zeby sie w ogole okreslil.
Dla "angoli" najpierw lozko, potem randka ;)
"Latynosi" lubia to polaczenie, rozmowy, duzo uczuc, jakas namietnosc.

To chyba tyle w chwili obecnej.

A na koniec anegdotka:
Pewien pan-polak poznal pania-angielke i zaczeli sie umawiac. On przyjechal tu (czyt. Anglia) w celach wiadomych - pieniazki. Ona zas aby zgodzic sie z nim na zwiazek itp. postawila swoje warunki:
- moze pracowac tylko 8h dziennie, a po pracy widywac sie z nia
- pracowac jedynie od wtorku do czwartku, gdyz otoz w piatki wyjazd jakis na weekend (najlepiej Hiszpania i te inne cieple sprawy) i powroty w poniedzialek.
- do tego oczywiscie prezenty i takie tam inne.
No i pan-polak dal sobie spokoj.

(historia na faktach autentycznych :> )

Pozdrawiam.
_________________
Bo dobrze wiesz, bo zrozumiałeś, co znaczy wokół ognia krąg, bo przecież właśnie tu się przekonałeś, ile dać może uścisk rąk...
 
 
     
lucyfer_87 



Dołączył: 01 Lis 2007
Posty: 630
Skąd: Reading
Wysłany: 2 Lipiec 2008, 16:39   

mafefcia napisał/a:
Co to ja chcialam? aaaa

Ja mysle ze najwieksza roznica kulturowa miedzy mezczyznami wszelkiej rasy/masci (oh well) jest to jak okazuja uczucia.
Np. "bezowi" robia to z rozmachem, czesto materialnie. A wiec wychodzi na to, ze np idzie para na zakupy, on jej kupuje to i tamto, a wieczorem rewanz z jej strony w lozku. Proste, prawda?
Np. "czarni" to dwie skrajnosci. Albo kocha Cie na zaboj od juz-teraz-zaraz, albo w ogole trzeba wszystko z takiego wyciagac, zeby sie w ogole okreslil.
Dla "angoli" najpierw lozko, potem randka ;)
"Latynosi" lubia to polaczenie, rozmowy, duzo uczuc, jakas namietnosc.

To chyba tyle w chwili obecnej.

A na koniec anegdotka:
Pewien pan-polak poznal pania-angielke i zaczeli sie umawiac. On przyjechal tu (czyt. Anglia) w celach wiadomych - pieniazki. Ona zas aby zgodzic sie z nim na zwiazek itp. postawila swoje warunki:
- moze pracowac tylko 8h dziennie, a po pracy widywac sie z nia
- pracowac jedynie od wtorku do czwartku, gdyz otoz w piatki wyjazd jakis na weekend (najlepiej Hiszpania i te inne cieple sprawy) i powroty w poniedzialek.
- do tego oczywiscie prezenty i takie tam inne.
No i pan-polak dal sobie spokoj.

(historia na faktach autentycznych :> )

Pozdrawiam.



ok, anegdotka wierze ze prawdziwa, a co z pierwsza czescia?? Panienka z doswiadczenia czy zaslyszane?
 
     
Nazgool 



Imię: Konrad
Pomógł: 1 raz
Wiek: 98
Dołączył: 20 Kwi 2008
Posty: 647
Skąd: inny wymiar
Wysłany: 2 Lipiec 2008, 17:11   

mafefcia napisał/a:
historia na faktach autentycznych

emmmmmmm Fakty są zawsze autentyczne :D
Wiecie ten temat to nie ma sensu tak samo jak temat "Czego nie lubimy w kobietach". Wyznaję zasadę, że nie jest ważne kto skąd jest tylko jakim jest człowiekiem. Nie lubię kilku rzeczy w ludziach, po wielu latach na emigracji w końcu dojżałem, że z Polakami wspólne mamy tylko pochodzenie znad Wisły.
_________________

 
 
     
mafefcia 



Imię: Kasia
Wiek: 20
Dołączyła: 08 Gru 2007
Posty: 119
Skąd: Świdnica
Wysłany: 2 Lipiec 2008, 17:14   

mr G... napisał/a:
emmmmmmm Fakty są zawsze autentyczne :D


Ja tylko chcialam zeby zabrzmialo tak jak w filmach.... :(
_________________
Bo dobrze wiesz, bo zrozumiałeś, co znaczy wokół ognia krąg, bo przecież właśnie tu się przekonałeś, ile dać może uścisk rąk...
 
 
     
_ania_ 



Imię: Ania
Wiek: 33
Dołączyła: 11 Cze 2008
Posty: 651
Skąd: Szczecin/Reading

Wysłany: 2 Lipiec 2008, 18:30   

<