Aby w pełni korzystać z zawartości forum należy się zarejestrować, można to zrobić za darmo TUTAJ. Ten aplet jest widoczny tylko dla niezarejestrowanych użytkowników! Problem z rejestracja? Napisz na gadu: 181535.
Imię: Konrad Pomógł: 1 raz Wiek: 98 Dołączył: 20 Kwi 2008 Posty: 610 Skąd: inny wymiar
Wysłany: 4 Czerwiec 2008, 18:52
Muszę przyznać, że troszkę to nie tak wszystko wyglądało. Brak kompetencji, brak wyobraźni, kolesiostwo. Zaraz zaraz, czy my tego nie znamy z najnowszej historii III i IV RP ? Nawet nie pytam czy wiesz czym była i po co została powołana Komisja gen.Modelskiego. Nie taka Ci Duma, ani tez nie Chwała.
Wiek: 19 Dołączył: 31 Maj 2008 Posty: 28 Skąd: Żywiec
Wysłany: 5 Czerwiec 2008, 06:06
...
To nie zmienia faktu ze Ci zolnierze zgineli za to zebys teraz mogl swobodnie wystukac na klawiaturze to co napisales a przedewszystkim mogl zyc. Stawili czola tysiacom zolnierzy i walczyli za swoj kraj a Ciebie tylko stac cynizm. Nie uwazam sie za patriote ale dla tych ludzi nalezy sie szacunek. Moze nie znam tak dobrze historii Polski jak Ty dlatego nawet nie probuje sie sprzeczac ale same statystyki z 7-10 wrzesnia powalaja na kolana i sa godne podziwu.
_________________ I am war...
I am pain...
I am all you'll ever slain...
Imię: Konrad Pomógł: 1 raz Wiek: 98 Dołączył: 20 Kwi 2008 Posty: 610 Skąd: inny wymiar
Wysłany: 5 Czerwiec 2008, 19:06
djartez napisał/a:
To nie zmienia faktu ze Ci zolnierze zgineli za to zebys teraz mogl swobodnie wystukac na klawiaturze to co napisales a przedewszystkim mogl zyc. Stawili czola tysiacom zolnierzy i walczyli za swoj kraj a Ciebie tylko stac cynizm.
Jestem daleki od górnolotnych i wzniosłych haseł. To z cynizmem nie ma nic wspólnego. Historia mój miły nie jest tworzona przez historyków i pisarzy. Tylko takich samych ludzi jak Ty i ja. Nigdy też nie jest czarno biała, bo ówczesna rzeczywistość też czarno biała nie była. Historia z ulubieniem jest przedstawiana w podręcznikach przez historyków jako czrno biała. Ktoś kiedyś powiedział, że każdy historyk pisze swoją historię, a ja się z tym zgadzam.
Wiek: 19 Dołączył: 31 Maj 2008 Posty: 28 Skąd: Żywiec
Wysłany: 5 Czerwiec 2008, 19:30
Rozumiem i nie mam zamiaru Cie przekonywac do moich przekonan(maslo maslane hyhy). Zgadzam sie z tym co napisales ale nie mozna podwarzyc faktu iz wtedy Polakow bylo o wiele mniej i dzielnie stawili czola Niemcom.
_________________ I am war...
I am pain...
I am all you'll ever slain...
Imię: Konrad Pomógł: 1 raz Wiek: 98 Dołączył: 20 Kwi 2008 Posty: 610 Skąd: inny wymiar
Wysłany: 5 Czerwiec 2008, 19:45
djartez napisał/a:
Rozumiem i nie mam zamiaru Cie przekonywac do moich przekonan(maslo maslane hyhy). Zgadzam sie z tym co napisales ale nie mozna podwarzyc faktu iz wtedy Polakow bylo o wiele mniej i dzielnie stawili czola Niemcom.
Mogę Ci coś napisać z swojej działki.
Spośród 5 dowódców polskich okrętów podwodnych z września 1939, za działania we wrześniu '39:
3 miało dochodzenia i postępowania przygotowawcze
1 doprowadzono w Wielkiej Brytanii do smobójstwa
1 został skazany na podstawie sfałszowanych dowodów i uzgodnionych zeznań.
Człowiek, który im to zrobił w tym samym czasie kiedy oni próbowali bronić Bałtyku, uciekał pociągiem ze swoją świtą i pieskiem do Paryża. I co tu mówić o ofiarach i o bohaterstwie.
podzielam punkt widzenia mr. G.....bardzo czesto czytamy przebarwione fakty, wyolbrzymione nie bez powodu osiagniecia.
ale i tak najelpsze machlojki mial Pilsudski.
_________________ "What is good? - everything augments the feeling of power, the will to power, power itself, in man. What is evil? - whatever springs from weakness. What is happiness? - the feeling that power increases - that resistance is overcome." - The Antichrist
Wiek: 19 Dołączył: 31 Maj 2008 Posty: 28 Skąd: Żywiec
Wysłany: 5 Czerwiec 2008, 19:52
Hmmm...nie zaprzecze, bo pewnie masz racje, ale gdyby KAZDY wtedy tak postapil...? A wszyscy wiemy ze tak nie bylo. Nie mozna oceniac WSZYSTKICH na podstawie KILKU.
_________________ I am war...
I am pain...
I am all you'll ever slain...
racja, moze i faktycznie wiekszosc zolnierzy chciala dobrze, ale to przeciez durna gora decyduje..
_________________ "What is good? - everything augments the feeling of power, the will to power, power itself, in man. What is evil? - whatever springs from weakness. What is happiness? - the feeling that power increases - that resistance is overcome." - The Antichrist
Imię: Konrad Pomógł: 1 raz Wiek: 98 Dołączył: 20 Kwi 2008 Posty: 610 Skąd: inny wymiar
Wysłany: 5 Czerwiec 2008, 19:58
djartez napisał/a:
Hmmm...nie zaprzecze, bo pewnie masz racje, ale gdyby KAZDY wtedy tak postapil...? A wszyscy wiemy ze tak nie bylo. Nie mozna oceniac WSZYSTKICH na podstawie KILKU.
Nie rozumiesz.
To nie jest ocena postępowania ogółu na podstawie jednostek. To nie jest żadna ocena. Westerplatte miało się bronić 12 godzin, taki mieli rozkaz. Żadne tam odsiecze i inne, wiadomo było już przed wojną, że nikt Polsce nie pomoże. Sami alianci nie mieli za bardzo czym i jak. Rozkaz był 12 godzin. Wytrzymali. Dziękujemy po co ginąć ? W imię czego ? Martwi na wojnie się nie przydają. Ich koledzy, Ci co przeżyli potem przez Państwa Bałtyckie uciekali do Szwecji, a stamtąd do Anglii. inni znów przez Rumunię do Francji. Jest takie powiedzenie: "To nie sztuka zginąć za kraj. Ty masz uczynić by Twój wróg zginął za swój kraj". Nie pamiętam dokładnie tego powiedzenia więc może być inne niż w oryginale, ale sens pozostaje ten sam.
_________________ "What is good? - everything augments the feeling of power, the will to power, power itself, in man. What is evil? - whatever springs from weakness. What is happiness? - the feeling that power increases - that resistance is overcome." - The Antichrist
Wiek: 19 Dołączył: 31 Maj 2008 Posty: 28 Skąd: Żywiec
Wysłany: 6 Czerwiec 2008, 12:31
Mr G: Mhm...ja niestety zadnego przyslowia nie przytocze ale sadze ze Ci ludzie ktorzy walczyli woleli zginac z honorem niz zyc bez niego. Chwala im za to, jakkolwiek glupie i naiwne to moze sie komus wydawac. Nie kazda wojne mozna wygrac "piorem". Ci co zgineli zrobili to co umieli najlepiej. Walczyli za kraj oddajac wlasne zycie. Politycy? Pewnie tez "walczyli" na swoj sposob ale to jest watpliwe. Dokumenty, historie jak sam powiedziales mozna zmienic i pisac wg siebie. Zycie? Albo zyjesz, albo umierasz. Uciekasz i zyjesz lub walczysz i umierasz. Proste i niepodwarzalne w przeciwienstwie do polityki a raczej powinienem powiedziec dyplomacji.
lucyfer87: no i o to glownie mi chodzilo. Dzieki Lucek ;P
_________________ I am war...
I am pain...
I am all you'll ever slain...
Imię: Konrad Pomógł: 1 raz Wiek: 98 Dołączył: 20 Kwi 2008 Posty: 610 Skąd: inny wymiar
Wysłany: 2 Lipiec 2008, 21:07
djartez napisał/a:
sadze ze Ci ludzie ktorzy walczyli woleli zginac z honorem niz zyc bez niego
To się grubo mylisz. Czy zdajesz sobie sprawę ilu Polaków po klęsce wrześniowej było żołnierzami Wehrmachtu ? Ilu było w Armii Czerwonej. Czy szli tam na ochotnika ? Część tak, by uchronić swoje rodziny przed obozami. Inni byli wcielani przymusem. Inni znów może i szli na ochotnika. Każdy człowiek to inna historia, inne powody i motywy. Co za różnica jaki nosili mundur, śmierć jest jednakowa. Nikt z nich nie chciał ginąć bo byli zwykłymi ludźmi, których jedynym pragnieniem było przeżyć to piekło.
djartez napisał/a:
jakkolwiek glupie i naiwne to moze sie komus wydawac
Bo jest naiwne. Rzeczywistość nigdy nie była i nie będzie czarno - biała. Wojenna rzeczywistość ma to do siebie, że jest opisywana w czerni i bieli. Zawsze są Ci źli i Ci dobrzy. Źli to Niemcy, dobrzy Alianci. Z pozycji szarego Niemca złymi byli Polacy bo rozpoczęli wojnę i napadli na III Rzeszę w Gliwicach. Przecież on tak samo jak i Polacy słuchał swojego radia. W oczach Niemca to Anglicy i Francuzi się czepili tej wojny i byli źli, a może i nie byli bo był tylko szarmy człowiekiem, którego nikt nie pytał o zdanie.
djartez napisał/a:
Ci co zgineli zrobili to co umieli najlepiej.
Uważasz, że wcielony do armiii "nauczyciel", którego powołano w ramach mobilizacji, zabijając innych robił to co umiał najlepiej ?
djartez napisał/a:
Dokumenty, historie jak sam powiedziales mozna zmienic i pisac wg siebie.
Dlatego przeprowadza się "krytykę źródeł", kwerendy w różnych archiwach by wypośrodkować opinie. Książki są źródłem wtórnym pisanym przez historyków lub fascynatów i to miałem na myśli.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum