Aby w pełni korzystać z zawartości forum należy się zarejestrować, można to zrobić za darmo TUTAJ. Ten aplet jest widoczny tylko dla niezarejestrowanych użytkowników! Problem z rejestracja? Napisz na gadu: 181535.
Wysłany: 27 Kwiecień 2008, 07:23 Polski pub Gospoda
Chcialem tylko napisac kilka slow o Polskim Pubie w Reading. Mianowicie jesli dalej na bramce bedzie taka recydywa - sorki jesli kogos obrazam - to powinni ten pub zamknac w cholere mimo ze jedzonko jest ok. W dzien sie da pojsc do tego pubu i pewnie w normalny dzien w tyg wieczorem tez natomiast w piatkowy czy sobotni nie wieczor ZDECYDOWANIE NIE POLECAM !! Ci tam chodza to wiedza o czym pisze. Bramkarze chamsty, prowokujacy !! Jesli ktorys z nich czyta ten post to polecam wybrac sie nad Tamize i sie wyzyc na lonie natury a nie na slabszych choc pewnie w wiekszosci chemia juz przezarla wasze mozgi by sie wysilic na to co zrobic ze swoim czasem !! No nic ide do pracy. Pozniej cos wiecej napisze.
Ja sie zapieralam ze nie pojde do polskiego pubu, zostalam zmuszona;))))) wiec pod presja poszlam..ale potwierdzily sie moje oczekiwania wiec wiecej sie tam nie wybiore..a najbardziej smieszylo mnie to, ze kiedys w gazecie zostalo napisane, ze w pubie polskim jest typowo polski wystroj wlacznie ze strzecha wokol baru..jak zobaczylam te kilka rzadkow slomki wokol baru..zalamalam sie juz totalnie;)) Nie mowiac o tym jakie towarzystwo zebralo sie w tamta sobote w tym miejscu...tak wiec, trzeba to lubic zeby tam sie dobrze bawic;D
Imię: Misiek ma malego ;]
Wiek: 29 Dołączył: 15 Lut 2007 Posty: 1213 Skąd: Kraków
Wysłany: 27 Kwiecień 2008, 13:05
morni1 napisał/a:
a nie na slabszych
absy Ci dokopaly?
Anulkaaa napisał/a:
jakie towarzystwo zebralo sie w tamta sobote w tym miejscu
czyli qdlacz, ja, wyspek i przylepa z malzonka
_________________ Na pustyni ujrzalem stwora, bestie naga.
Przykucnal, zarl serce trzymane na dloni.
Spytalem:
- Dobre, przyjacielu?
- Gorzkie ono, gorzkie - odpowiedzial - ale mi smakuje, bo jest gorzkie i to serce moje.
Imię: Emil Pomógł: 2 razy Wiek: 29 Dołączył: 27 Sty 2007 Posty: 2243 Skąd: Łódź / Reading
Wysłany: 27 Kwiecień 2008, 14:49
morni1 napisał/a:
Bramkarze chamsty, prowokujacy !!
Czy prowokujacy to tego nie wiem, jednak zrazil mnie koles stojacy w drzwiach i nie robiacy sobie niczego z tego, ze ludzie chca przejsc. Generalnie w sobotni czy piatkowy wieczor wole wybrac sie do "Q" i zostac milo przywitany .
Co do ankiety to nie ma problemu, moge przeniesc tego posta i przerobic go na ankiete....
_________________ Ciężko jest być zajebistym, no ale ktoś musi ...
Szacuneczek, Administrator!
Hint 1: Uganiając się za kobietami można stracić kupę forsy, ale jeszcze nikt nie stracił kobiety uganiając się za forsą.
Hint 2: Rozwiązanie problemu głodu i bezrobocia: głodni zjedzą bezrobotnych.
Imię: Emil Pomógł: 2 razy Wiek: 29 Dołączył: 27 Sty 2007 Posty: 2243 Skąd: Łódź / Reading
Wysłany: 27 Kwiecień 2008, 17:31
Hehehe, on ma tez brata klona, kiedys go zaczepilem w 99p namietnie wciskajac wizytowke Polski Reading. Jedrka wczesniej nie widzialem, wiec nie wiedzialem, ze to jego braciak
_________________ Ciężko jest być zajebistym, no ale ktoś musi ...
Szacuneczek, Administrator!
Hint 1: Uganiając się za kobietami można stracić kupę forsy, ale jeszcze nikt nie stracił kobiety uganiając się za forsą.
Hint 2: Rozwiązanie problemu głodu i bezrobocia: głodni zjedzą bezrobotnych.
Imię: Emil Pomógł: 2 razy Wiek: 29 Dołączył: 27 Sty 2007 Posty: 2243 Skąd: Łódź / Reading
Wysłany: 27 Kwiecień 2008, 20:56
Anulkaaa napisał/a:
Myslisz ze Ci czerwony dywan rozloza na wejscie?? To nie Holywood
A bylas kiedys w "Q" ? W ogole sie nie umywa do polskich klimatow, nie mowie tu juz o Gospodzie ale o wszystkich znanych mi klubach w Polsce . W Anglii bardziej kluby mi sie podobaja i panujaca tam atmosfera (ochrona, zabawa, ludzie) niz ta znana mi z polskich klubow...
_________________ Ciężko jest być zajebistym, no ale ktoś musi ...
Szacuneczek, Administrator!
Hint 1: Uganiając się za kobietami można stracić kupę forsy, ale jeszcze nikt nie stracił kobiety uganiając się za forsą.
Hint 2: Rozwiązanie problemu głodu i bezrobocia: głodni zjedzą bezrobotnych.
i tu sie w pelni zgodze. Bedac w Polsce ostatnio poszlam ze znajomymi do ogolnie szanowanego i prawie ekskluzywnego klubu ( do ktorego z reszta czesto chodzilam gdy mieszkalam w Cz-wie). to co tam zobaczylam przeszlo moje oczekiwania-ogolne chamstwo i szukanie zaczepki za kazdym kroku- rowniez wsrod dziewczyn. Moi znajomi stwierdzili, ze zachowuje sie jakbym nie wiadomo skad przyjechala, ale moj pobyt w uk( 3 lata) i wychodzenie (od czasu do czasu ) do tutejszych klubow pozwala m widziec roznice miedzy klubem "na poziomie" w Polsce, a zwyklym angielskim branigansem(np). W tutejszych klubach trudno o mordobicia i chamskie odzywki ( niew mowie, ze nie ma wcale) ale ochrona jest od tego aby szybko reagowac, a nie tak jak w przypadku klubow w polsce od ich wszczynania.
Nie wiem jak sie to ma do Gospody, bo zajzalam tam tylko raz i nawet podobalo mi sie (mily wystroj i obsluga) i dodam bylam tam w srodku tygodnia.
[ Dodano: 27 Kwiecień 2008, 22:45 ]
a co do ludzi i zabawy to juz zupelnie inna historia...
_________________ Życie trzeba przeżyć tak, żeby wstyd było opowiadać, za to przyjemnie
wspominać
Imię: Misiek ma malego ;]
Wiek: 29 Dołączył: 15 Lut 2007 Posty: 1213 Skąd: Kraków
Wysłany: 27 Kwiecień 2008, 22:16
Qdlaty, widziales klona
_________________ Na pustyni ujrzalem stwora, bestie naga.
Przykucnal, zarl serce trzymane na dloni.
Spytalem:
- Dobre, przyjacielu?
- Gorzkie ono, gorzkie - odpowiedzial - ale mi smakuje, bo jest gorzkie i to serce moje.
A bylas kiedys w "Q" ? W ogole sie nie umywa do polskich klimatow, nie mowie tu juz o Gospodzie ale o wszystkich znanych mi klubach w Polsce
Mam wrazenie, ze nie wiele widziales w Polsce.
Cytat:
Nie wiem jak sie to ma do Gospody, bo zajzalam tam tylko raz i nawet podobalo mi sie
Co do wystroju to jest bezplciowy, wychowalem sie na krakowskich knajpach/klubach i jak zajrzalem do Gospody to po opowiesciach o typowo polskim wygladzie stwierdzilem, ze ja to z jakiejs innej Polski jestem.
Cytat:
W tutejszych klubach trudno o mordobicia i chamskie odzywki
ja bym napisal "w dobrych" i jest tak tez w dobrych polskich, ostatnio bylem w fajnym klubie na kazimierzu gdzie obsluga nie wyrabiala z nalewaniem piwa i wiekszosc ludzi czekala cierpliwie z wyjatkiem dwoch takich cwaniaczkow co sie wpychali. Jeden "kombinowal" piwo dla swoich angielskich kumpli, nie wierze, ze kiedykolwiek byl w Londynie w pubie i kupowal piwo...
Imię: Misiek ma malego ;]
Wiek: 29 Dołączył: 15 Lut 2007 Posty: 1213 Skąd: Kraków
Wysłany: 28 Kwiecień 2008, 10:53
Qdlaty: Nie gralem w pile 2 albo 3 tygodnie
_________________ Na pustyni ujrzalem stwora, bestie naga.
Przykucnal, zarl serce trzymane na dloni.
Spytalem:
- Dobre, przyjacielu?
- Gorzkie ono, gorzkie - odpowiedzial - ale mi smakuje, bo jest gorzkie i to serce moje.
Imię: Emil Pomógł: 2 razy Wiek: 29 Dołączył: 27 Sty 2007 Posty: 2243 Skąd: Łódź / Reading
Wysłany: 28 Kwiecień 2008, 15:57
Cytat:
Mam wrazenie, ze nie wiele widziales w Polsce.
"kilka" klubow, pubow widzialem... Stanowczo lepszych od Q, jednakze nie ma co porownywac spolecznosci bawiacej sie w polskich i angielskich oraz "agencji ochroniarskich"
_________________ Ciężko jest być zajebistym, no ale ktoś musi ...
Szacuneczek, Administrator!
Hint 1: Uganiając się za kobietami można stracić kupę forsy, ale jeszcze nikt nie stracił kobiety uganiając się za forsą.
Hint 2: Rozwiązanie problemu głodu i bezrobocia: głodni zjedzą bezrobotnych.
Ja bym nie nazwała tym miejscem Polska Gospoda bo dla mnie to z gospodą nie ma nic wspolnego,wystroj jest totalnie do kitu raczej przypomina mi to jakas podrzedna pijalke w kiepskiej dzielnicy.Fakt nie jadlam tam,wiec nie wiem jak z jedzeniem.A co do ochrony to sie zgodze z przedmowcami sa strasznie chamowaci nie pamietam zebym w jakimkolwiek klubie w Reading byla tak potraktowana jak traktuja ludzi chroniarze w Polskim pubie(czy jak to sie tam zwie), w innych klubach w Reading tez spotykam Polakow ochroniarzy i musze powiedziec ze sa oni mili wiec nie wiem co jest z tymi z tej "gospody"
gospoda jak się patrzy tylko z nazwy bo fakt ten wystrój w środku jakiś ubogi... i do niczego niepodobny ale może z czasem coś dodadzą ciekawego co do ochrony się nie wypowiadam bo bramkarzem jest kumpel kumpla <lol>
No wreszcie znalazlem swojego posta a juz myslalem ze cenzura przez Miska przemawia i go wykasowal hehe No ale wracajac do tematu Gospody to uwazam ze jak na warunki angielskie zrobic cos polskiego nie jest latwo i Gospoda pod wzgledem wystroju jest ok. Nie jest to oczywiscie typowo polski lokal jakich w polsce mamy wiele ale trzeba powiedziec ze zle nie jest a moglo byc gorzej z wystrojem. Co do jedzenia to mam jak najlepsze zdanie bo probowalem kilku potraw i musze powiedziec ze sa smaczne i swieze a do tego niegdy nie mialem takiego samego zestawu surowek. I jesli chodzi o jedzenie to Gospoda ma u mnie duzego plusa. Co do admosfery .. hm.. i tu zacznie sie pewnie wiecej minusow niz plusow. Nigdy nie bylem tam w piatkowy czy sobotni wieczor ale moji wspol lokatorzy sa stalymi bywalcami wiec to co sie tam dzieje w piatek czy w sobote wieczor znam z ich opowiesci. To co opowiadaja to poprostu koszmar - doslownie mordobicie tam odchodzi i to co najsmiejszniejsze bramkarze bardzo czesto uczestnicza w tych bijatykach - jak ich widze to kojarza mi sie z napompowanymi lalkami tyle ze nei powietrzem a sterydami. Kiedys podobno kogos bito na zewnatrz - czytaj kilku polakow bilo jednego - i nawet nie zaaragowali ... hm.. nic dodac nic ujac. A pamietam tez ze poszedlem ze znajomym wieczorkiem ktoregos dnia na kolacje i mialem okazje uslyszec jak niby ochroniarze rozmawiaja miedzy soba i jak to maja komus sposcic wpier.... KOlejna kwestia traktowanie klientow.... hm... na poczatku bylo ok teraz widze posrod obslugi tylko obojetnosc... no moze z jednym wyjatkiem - kobitka za barem w dlugich wlosach zawsze jest mila i uprzejma ale juz ten koles nie bardzo. I chyba wlasciciel tez juz powoli przyzwyczail sie ze bedzie mial zawsze klientele. No rozpisalem sie wiec przejde do wnioskow - obiadek polecam ale by nie poczuc "typowej" polskiej admosfery wiejskich barow to tylko w ciagu dnia. I kolejny wniosek - na piwko wole pojsc do polskiego klubu milej i przyjemniej - czytaj bez chamstwa. A wogole to na piwko jest wiele przyjemniejszych miejsc w reading ufff moze narazie tyle
_________________ Michael: Zrobiłem coś dla ciebie.
To popielniczka.
Sara: Nie palę
Michael: Tak, wiem...
Ale pozwalają robić tylko takie, albo biżuterię.
A chyba nie lubisz biżuterii z makaronu.
Po raz pierwszy zgadzam się z większością.Byłam w Gospodzie w sobotni wiecór.Po prostu hamstwo i coś strasznego czego nie spotkałam w innych Angielskich klubach,Jadzenie bez rewelacji.Nie wróże pozytywnej przyszłości tej knajpce.
nie zbadalam terenu w weekendy, wiec nie wiem dokladnie co tam sie dzieje. Przechodzilam tylko w zeszly piatek. A to co slysze w opiniach wskazuje na to iz tam zbiera sie cala smietanka readingowska- tzn ludzi z przekonaniem JA POLAK POTRAFIE!!, ktorzy nie mowia dobrze po angielsku i wiec nie pojda sie pobawic miedzy angoli, no moze wieksza grupa, zeby dymu narobic. Wiec spotyka sie cale stado w sobotni czy piatkowy wieczor i impreza gwarantowana. Nie generalizuje wszytkich, bo sa ludzie ktorzy tam przychodza spokojnie napic sie piwka czy zjesc cos, ale widzac co sie tam dzieje nie przyjda tam jz wiecej. Nie wiem, moze sie myle
_________________ Życie trzeba przeżyć tak, żeby wstyd było opowiadać, za to przyjemnie
wspominać
Imię: Emil Pomógł: 2 razy Wiek: 29 Dołączył: 27 Sty 2007 Posty: 2243 Skąd: Łódź / Reading
Wysłany: 29 Kwiecień 2008, 16:04
A ja tylko jeszcze raz zachece wszystkie osoby do brania udzialu w naszych ankietach, a tym bardziej jesli prowadzicie dyskuje w danym temacie [ankiecie].
Dodam tylko, ze aby moc glosowac w ankiecie trzeba byc zarejestrowanym uzytkownikiem naszego forum. "Goscie" niestety nie maja takiej mozliwosci. Po zarejestrowaniu i zalogowaniu do naszego serwisu macie juz mozliwosc oddawania swoich glosow. Do tego dochodzi wiele innych udogodnien, takich jak wysylanie prywatnych wiadomosci i otrzymywanie informacji o nadejsciu nowych. Rowniez zostajecie poinformowani o nowych postach po zalogowaniu poprzez zaswiecenie sie folderu w danej kategorii i danym temacie na kolor zolty. Serdecznie polecam i wszystkich zapraszam.
Cala rejestracja zajmie nie wiecej niz 3 minuty. Nalezy wymyslic swoj login, wpisac i powtorzyc haslo w nastepnym polu, wybrac plec i wpisac aktualny e-mail [bardzo wazne gdyz na ten adres zostanie przeslany e-mail po rejestracji wraz z linkiem internetowym, ktory nalezy kliknac aby aktywowac wasze konto, jest to zabezieczenie przed robotami]. Reszta pol nie jest obowiazkowa i wypelniacie w miare swoich mozliwosci i checi. To wszystko ! Takze zapraszam!
_________________ Ciężko jest być zajebistym, no ale ktoś musi ...
Szacuneczek, Administrator!
Hint 1: Uganiając się za kobietami można stracić kupę forsy, ale jeszcze nikt nie stracił kobiety uganiając się za forsą.
Hint 2: Rozwiązanie problemu głodu i bezrobocia: głodni zjedzą bezrobotnych.
Imię: Konrad Pomógł: 1 raz Wiek: 98 Dołączył: 20 Kwi 2008 Posty: 654 Skąd: inny wymiar
Wysłany: 29 Kwiecień 2008, 21:19
sylwek81 napisał/a:
nie zbadalam terenu w weekendy, wiec nie wiem dokladnie co tam sie dzieje. Przechodzilam tylko w zeszly piatek. A to co slysze w opiniach wskazuje na to iz tam zbiera sie cala smietanka readingowska- tzn ludzi z przekonaniem JA POLAK POTRAFIE!!, ktorzy nie mowia dobrze po angielsku i wiec nie pojda sie pobawic miedzy angoli, no moze wieksza grupa, zeby dymu narobic. Wiec spotyka sie cale stado w sobotni czy piatkowy wieczor i impreza gwarantowana. Nie generalizuje wszytkich, bo sa ludzie ktorzy tam przychodza spokojnie napic sie piwka czy zjesc cos, ale widzac co sie tam dzieje nie przyjda tam jz wiecej. Nie wiem, moze sie myle
I superB.
Ja tam zajżałem kilka razy w weekend. Bramkarze jakoś nie byli niemili w każdym razie ja tego nie zauwazyłem. Wprawdzie muzyka w Gospodzie to nie mój klimat, ale jak ktoś lubi to mnie to nie przeszkadza. Po angielsku mówię biegle, i jako Polak w pracy potrafię dużo więcej i lepiej od moich kolegów za co jestem cenionym fachowcem ze specjalnie przydzielanymi trudnymi problemami. Czyli pewnie zaliczam się do przegródki POLAK POTRAFI - z dopiskiem - mówi po angielsku. W swojej 10 letniej karierze emigranta prowadzącej przez Skandynawię do UK zauważyłem, że jedną wspólną cechą Polaków jest bezgraniczne krytykanctwo wszystkiego i wszystkich, zwłaszcza innych Polaków i generalizowanie. I choć piszesz, że nie generalizujesz to jednak to robisz.