Aby w pełni korzystać z zawartości forum należy się zarejestrować, można to zrobić za darmo TUTAJ. Ten aplet jest widoczny tylko dla niezarejestrowanych użytkowników! Problem z rejestracja? Napisz na gadu: 181535.
moj zwiazek rozpadl sie, bo stwierdzilam ze nic z tego nie bedzie-zbyt wiele roznic. Jedyny plus poprawilam swoj angielski ( bylo to niedlugo po przyjezdzie i byc moze skusila mnie jakas wizja angielskiego narzeczonego)
Znam wiele par mieszanych narodowosci i wielu z nich bardzo dobrze sie uklada. Zakladaja rodziny, maja dzieci i wioda beztroskie zycie.Widocznie nadaje sie tylko do blizszych znajomosci z ziomalami:P
_________________ Życie trzeba przeżyć tak, żeby wstyd było opowiadać, za to przyjemnie
wspominać
Wiek: 22 Dołączyła: 01 Maj 2008 Posty: 9 Skąd: Reading
Wysłany: 12 Maj 2008, 15:58
Moja kolezanka byla kiedys z "ciapatym" z Pakistanu. Dosc dlugo, bo chyba ze 4 lata. Ona szalenczo zakochana. On lubil wygode (moim zdaniem, oczywiscie). Mial zawsze pyszne jedzonko "pod nos" podstawione, "mete" aby sie przespac, no i oczywiscie "dupe w lozku" na kazde skinienie palcem (przepraszam za ewentualne wulgaryzmy ).Ona dla niego wszystko robila, on od siebie nic. Ona ufala mu bezgranicznie, a on wieczorami byl juz z innymi laskami w Braningansie czy innym klubie (wiem, bo nie raz widzialam). A zeby tego bylo malo, to jeszcze na koniec ukradl (niby pozyczyl) od niej pieniadze, gdy jechal na urlop do domu, ale nigdy juz nie wrocil. I taki byl koniec tej "milosci". Zal mi bylo tej dziewczyny, widzialam jak to przezyla... naprawde go kochala...
Imię: Misiek ma malego ;]
Wiek: 29 Dołączył: 15 Lut 2007 Posty: 1208 Skąd: Kraków
Wysłany: 12 Maj 2008, 20:38
czikulinki sa najslodsze na świecie
_________________ Na pustyni ujrzalem stwora, bestie naga.
Przykucnal, zarl serce trzymane na dloni.
Spytalem:
- Dobre, przyjacielu?
- Gorzkie ono, gorzkie - odpowiedzial - ale mi smakuje, bo jest gorzkie i to serce moje.
Panie mowia o obcokrajowcach, a co panowie powiedza o kobietach z innych krajow? pewnie nic bo jestesmy przez piekne francuzki, wloszki, szwedki, angielki, hiszpanki itp nie chciani tak bardzo jak nasze panie sa lubiane przez panow z powyzszych krajow. i co?
_________________ "What is good? - everything augments the feeling of power, the will to power, power itself, in man. What is evil? - whatever springs from weakness. What is happiness? - the feeling that power increases - that resistance is overcome." - The Antichrist
Imię: Emil Pomógł: 2 razy Wiek: 29 Dołączył: 27 Sty 2007 Posty: 2241 Skąd: Łódź / Reading
Wysłany: 26 Maj 2008, 23:06
Mialem okazje poznac jedna atrakcyjna Angielke, ktora spotyka sie z jakims polakiem (nie znam goscia, miejmy nadzieje, ze nie czyta forum ). Atrakcyjna 19 latka, zgrabna blondynka, z ogromnym biustem, wydawala sie calkiem inteligentna, spala tylko z 16 facetami...
_________________ Ciężko jest być zajebistym, no ale ktoś musi ...
Szacuneczek, Administrator!
Hint 1: Uganiając się za kobietami można stracić kupę forsy, ale jeszcze nikt nie stracił kobiety uganiając się za forsą.
Hint 2: Rozwiązanie problemu głodu i bezrobocia: głodni zjedzą bezrobotnych.
nie takie duze osiagniecie..w zasadzie to chcialbym spac z 16 panienkami..zgodzic sie musisz ze polakow bedacych w zwiazku z paniami nie-polkami jest mniej niz pan-polek bedacych w zwiazku z panami nie-polakami...troche to skomplikowanie napisane ale chyba wiadomo o co chodzi, jesli Wyspiarz zyczy sobie to napisze inaczej...
_________________ "What is good? - everything augments the feeling of power, the will to power, power itself, in man. What is evil? - whatever springs from weakness. What is happiness? - the feeling that power increases - that resistance is overcome." - The Antichrist
Imię: Emil Pomógł: 2 razy Wiek: 29 Dołączył: 27 Sty 2007 Posty: 2241 Skąd: Łódź / Reading
Wysłany: 26 Maj 2008, 23:17
Polki pewnie licza na szybka poprawe standardow zyciowych i zapewnienie sobie dobrobytu, bo Polak przeciez biedny czlowiek . Polacy zas szukaja atrakcyjnych Kobiet, ktorych pelno wsrod rodaczek (zapytajcie angoli ), wiec po co szukac wsrod innych narodowosci z dosc duza roznica kulturowa.
_________________ Ciężko jest być zajebistym, no ale ktoś musi ...
Szacuneczek, Administrator!
Hint 1: Uganiając się za kobietami można stracić kupę forsy, ale jeszcze nikt nie stracił kobiety uganiając się za forsą.
Hint 2: Rozwiązanie problemu głodu i bezrobocia: głodni zjedzą bezrobotnych.
tyle samo ladnych polek co angielek. pozatym to kwestia gustu. ja raczej mysle, ze polka wiazaca sie z pakistanczykiem nie szuka poprawy swoich warunkow- moim zdaniem sa bardziej otwarte na tego typu relacje. my natomiast, plec brzydka, nie powiem ze bierzemy jak leci, ale znacznie wygodniej nam szukac polek, bo z angielka trzeba rozmawiac, miec rispekt i inne bajery...jutro dokoncze bo musze odnowic sily...
Heil!
_________________ "What is good? - everything augments the feeling of power, the will to power, power itself, in man. What is evil? - whatever springs from weakness. What is happiness? - the feeling that power increases - that resistance is overcome." - The Antichrist
_________________ "What is good? - everything augments the feeling of power, the will to power, power itself, in man. What is evil? - whatever springs from weakness. What is happiness? - the feeling that power increases - that resistance is overcome." - The Antichrist
a co panowie powiedza o kobietach z innych krajow?
ciekawy temat, chocby z wlasnego doswiadczenia moge powiedziec, ze hiszpanki (a Ta to taka byla na pewno) maja super mentalnosc i nastawienie do zycia, tryskaja optymizmem i constant usmiech, dla mnie to jak dawka red bulla codziennie ;-)
Cytat:
zgodzic sie musisz ze polakow bedacych w zwiazku z paniami nie-polkami jest mniej niz pan-polek bedacych w zwiazku z panami nie-polakami
Nie znam statystyk ale nie ilosc a jakosc sie liczy. Znam Hiszpanke i 2 Belgijki mowiace perfekt po Polsku i praktycznie zadnego meza Polki, ktory by wyszedl poza dzien dobry.
Czy to nie jest tak, ze Polki biora co leci a Polacy wybieraja?
Na malo miarodajnej probce ludzi, ktorych poznalem moge powiedziec, ze zony Polakow sa o niebo lepiej wyksztalcone i na wyzszym poziomie niz mezowie Polek.
Nie znam motywow i mnie malo to interesuje...[/quote]
Nie znam statystyk ale nie ilosc a jakosc sie liczy. Znam Hiszpanke i 2 Belgijki mowiace perfekt po Polsku i praktycznie zadnego meza Polki, ktory by wyszedl poza dzien dobry.
Czy to nie jest tak, ze Polki biora co leci a Polacy wybieraja?
Na malo miarodajnej probce ludzi, ktorych poznalem moge powiedziec, ze zony Polakow sa o niebo lepiej wyksztalcone i na wyzszym poziomie niz mezowie Polek.
Nie znam motywow i mnie malo to interesuje...
[/quote]
tak, sluszny punkt- ale trzeba zwrocic uwage tez na to, ze polki zazwyczaj rowniez ucza sie jezykow swoich mezow- osobiscie znam kilka takich pan, ktore mowia juz calkiem niezle po arabsku, perfekccyjnie po niemiecku, angielsku, wlosku itd. wczoraj nawet mialem okazje poznac Aleksandre, ktora od roku jest zona francuza i tyle samo uczy sie tego jezyka- mowi plynnie w nowym jezyku+ biegly angielski.
moj wniosek: panie znacznie szybciej staraja sie wkomponowac w "swiat" swoich mezow- dlatego ucza sie jezykow, kuchni, zwyczajow.
wniosek2: ciekawy punkt z mezami- moim zdaniem jednak, mezczyzni ktorych zony sa z innych krajow sa najczesciej z "pozycja"- wyksztalcone, z dobra praca. nawet jesli tak nie jest, to dziala ten sam mechanizm co u naszych pan- po prostu zony polakow wkomponowuja sie znacznie szybciej i chetniej w swiat swoich mezow.
Ave
[ Dodano: 28 Maj 2008, 11:15 ]
dodam jeszcze ze bardzo trudno jest zaimponowac kobiecie, majac brudne palce, nie mowiac w jej jezyku, z brudnym ubraniem i zapachem wody lub tej obrzydliwej stelli z ust...u pan estetyka, higiena i kultura stoi na wyzszym poziomie ZAZWYCZAJ! ja wiem ze to jest uogolnianie, ale niestety jest to prawdziwe i miarodajne.
_________________ "What is good? - everything augments the feeling of power, the will to power, power itself, in man. What is evil? - whatever springs from weakness. What is happiness? - the feeling that power increases - that resistance is overcome." - The Antichrist
Witam wszystkich , dopiero sie zarejestrowałam i pewnie od razu podpadnę.
Ale zauważyłam jak to wszystkie panie tutaj przytaczają tylko przykłady nieszczęśliwych związków z obcokrajowacami a wychwalają pod niebiosa polskich chłopaków.
No to ja się postawię, ja wolę Anglików. Ale pewnie dlatego, że nie przepadam za byciem kurą domową, jakoś bardziej wolę jeśli mój facet traktuje mnie jak kobietę oraz jako partnera do rozmowy, że ceni to co mam w głowie i nie wymaga codziennie obiadu, wysprzątanego domu i tego, by wszystko w domu dzialo się bez jego udziału. Wręcz przeciwnie, sam przygotowuje genialne żarcie
Bo drogie panie co byście nie mówiły ale większość Polaków z przyjemnością nie zauważa ilości zajęć domowych i oczekuje, że kobieta się tym zajmie. Poza tym seks, oj wiem, poruszam drażliwy temat ale co tam, byłam z mężem (Polakiem a jakże) przez 10 lat i dopiero teraz po rozstaniu dowiaduję się ile straciłam.
A co do języka, cóż, jakby to powiedzieć, jeśli któraś z Was jest w stanie po polsku prowadzić seksowne pogawędki z facetem nie stając się wulgarną to chylę czoła, bo ja niestety tego nie umiem, za to po angielsku nie stanowi to najmniejszego problemu
Trzymajcie się ciepło i nie krzyczcie, że jak mogę tak zradzać Polaków Po prostu każdemu według potrzeb.
_________________ ~Grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne tam gdzie chcą~
Imię: Konrad Pomógł: 1 raz Wiek: 98 Dołączył: 20 Kwi 2008 Posty: 660 Skąd: inny wymiar
Wysłany: 13 Czerwiec 2008, 16:51
_ania_ napisał/a:
No to ja się postawię, ja wolę Anglików. Ale pewnie dlatego, że nie przepadam za byciem kurą domową, jakoś bardziej wolę jeśli mój facet traktuje mnie jak kobietę oraz jako partnera do rozmowy, że ceni to co mam w głowie i nie wymaga codziennie obiadu, wysprzątanego domu i tego, by wszystko w domu dzialo się bez jego udziału. Wręcz przeciwnie, sam przygotowuje genialne żarcie
[...]
_ania_ napisał/a:
z przyjemnością nie zauważa ilości zajęć domowych i oczekuje, że kobieta się tym zajmie. Poza tym seks, oj wiem, poruszam drażliwy temat ale co tam, byłam z mężem (Polakiem a jakże) przez 10 lat i dopiero teraz po rozstaniu dowiaduję się ile straciłam.
Chyba do mnie to nie dociera. Zacznę od końca.
Dopasowanie seksualne to jeden z fundamentów istnienia związku i to nowina nie jest, natomiast rozmowa z partnerem na temat spraw łóżkowych to już zupełnie inna bajka. Jeśli nie ma rozmowy i nie ma komunikacji po jakimś czasie następuje stagnacja. Po wtóre inwencja w łóżku nie należy tylko do jednej strony, i z całą pewnością paszport w kieszeni nie ma tu nic wspólnego.
Jako facet gotuję i gotowałem od zawsze. Gdybym przyjął Twój punkt widzenia napisałbym, że Polki nie umieją gotować, albo próbują otruć swoich partnerów Polaków bo mam takie doświadczenie z kobietami w kuchni. ;-) Dodjąc, że w tym kraju i w naszym kraju najlepsze programy kulinarne i najlepsze restauracje są prowadzone przez mężczyzn. ;-)
Prawda o facetach w kuchni jest o wiele bardziej skomplikowana i każdy, powtarzam każdy przypadek jest odmienny. Jedni gotują i robią to stokrotnie lepiej od kobiet, inni nigdy tego nie robili i nie umieją gotować, ale tak samo ma się sprawa z kobietami. Pomijając zawikłości tematu "kto lepiej gotuje" nie uznałbym "faceta gotującego" za lepszego partnera.
Z tego co napisałaś mogę jedynie wywnioskować, że ze swoim obecnym facetem zasmakowałaś związku partnerskiego, który z Twoim byłym mężem pozostawał w sferze marzeń i pobożnych życzeń. Z tego co wiem, by związek partnerski istniał niekoniecznie trzeba być z obcokrajowcem. Do tego jest potrzebny szacunek dla partnera i komunikacja.
I na koniec. Proszę nie uogólniać, bo każdy człowiek jest inny. Nie ma żadnego znaczenia kto jaki posiada paszport i gdzie się urodził, ważne jakim jest człowiekiem.
I na koniec. Proszę nie uogólniać, bo każdy człowiek jest inny. Nie ma żadnego znaczenia kto jaki posiada paszport i gdzie się urodził, ważne jakim jest człowiekiem.
W pełni się z Tobą zgadzam Jasne, że każdy jest inny więc sam temat tu poruszany jest troszkę bez sensu - bo w sumie co za różnica jaka narodowość
Cytat:
Z tego co napisałaś mogę jedynie wywnioskować, że ze swoim obecnym facetem zasmakowałaś związku partnerskiego, który z Twoim byłym mężem pozostawał w sferze marzeń i pobożnych życzeń. Z tego co wiem, by związek partnerski istniał niekoniecznie trzeba być z obcokrajowcem. Do tego jest potrzebny szacunek dla partnera i komunikacja.
Nie do końca, z mężem też było ok, inaczej byśmy tak długo ze sobą nei wytrzymali
Ja po prostu lubię wsadzać kij w mrowisko i zobaczyć co się stanie jak wypowiedź będzie bardziej kontrowersyjna, więc się nie denerwuj.
Cytat:
Jako facet gotuję i gotowałem od zawsze. Gdybym przyjął Twój punkt widzenia napisałbym, że Polki nie umieją gotować, albo próbują otruć swoich partnerów Polaków bo mam takie doświadczenie z kobietami w kuchni. ;-) Dodjąc, że w tym kraju i w naszym kraju najlepsze programy kulinarne i najlepsze restauracje są prowadzone przez mężczyzn. ;-)
Fajnie, że umiesz i lubisz gotować, zakładam, że to ty więc przygotowujesz jedzonko dla swojej rodziny bo o tym tu właśnie mówiłam a nie o hobbystycznym podejściu do sprawy.
Wiesz gotowanie jest nawet przyjemne od czasu do czasu ale dużo gorzej to wygląda jak się po prostu "musi", wtedy dla mnie to już żadna frajda. Więc po prostu bardzo cenię sobie kogoś komu to sprawia frajdę na co dzień.
Cytat:
Dopasowanie seksualne to jeden z fundamentów istnienia związku i to nowina nie jest, natomiast rozmowa z partnerem na temat spraw łóżkowych to już zupełnie inna bajka. Jeśli nie ma rozmowy i nie ma komunikacji po jakimś czasie następuje stagnacja. Po wtóre inwencja w łóżku nie należy tylko do jednej strony, i z całą pewnością paszport w kieszeni nie ma tu nic wspólnego.
Niestety to prawda - brak komunikacji = klęska. Co do inwencji w łóżku nigdy mi do tego paszport nie był potrzebny ;-) A poza tym zabrzmiało to tak jakbyś sugerowal, że kobieta tylko leży i nic nie robi na co mogłabym sie oburzyć w imieniu całego rodu kobiecego, ale znowu powiesz że uogólniam ;-)
A tak na koniec, gdyby się wszyscy we wszystkim zgadzali to by dyskusji nie było
Miłego weekendu...
_________________ ~Grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne tam gdzie chcą~
Imię: Konrad Pomógł: 1 raz Wiek: 98 Dołączył: 20 Kwi 2008 Posty: 660 Skąd: inny wymiar
Wysłany: 13 Czerwiec 2008, 20:12
_ania_ napisał/a:
więc się nie denerwuj.
Ależ ja się nie denerwuję. Napisałem tylko co myślę.
_ania_ napisał/a:
Wiesz gotowanie jest nawet przyjemne od czasu do czasu ale dużo gorzej to wygląda jak się po prostu "musi", wtedy dla mnie to już żadna frajda. Więc po prostu bardzo cenię sobie kogoś komu to sprawia frajdę na co dzień.
To także jest kwestia komunikacji, współpracy i dobrej organizacji.
_ania_ napisał/a:
A poza tym zabrzmiało to tak jakbyś sugerowal, że kobieta tylko leży i nic nie robi na co mogłabym sie oburzyć w imieniu całego rodu kobiecego,
To Ty w sprawie seksu napisałaś, że byłaś z Polakiem i dopiero w związku z Anglikiem zobaczyłaś ile straciłaś. Więc ja jako 100% Polak w imię solidarności polskich plemników powinienem się obrazić Nie sugerowałem pasywności kobiety. To jest Twoja nadinterpretacja moich słów.
_ania_ napisał/a:
więc sam temat tu poruszany jest troszkę bez sensu
Widać wcale nie jest taki bez sensu skoro zabrałaś głos Natomiast zgodzę się, że temat uogólnia sprawę.
lucyfer_87 napisał/a:
a co panowie powiedza o kobietach z innych krajow? pewnie nic bo jestesmy przez piekne francuzki, wloszki, szwedki, angielki, hiszpanki itp nie chciani tak bardzo jak nasze panie sa lubiane przez panow z powyzszych krajow. i co?
no gadam za siebie bo nie mialem jeszcze przyjemnosci seksualnej z pani ami innej narodowosci niz moja- uogolnilem ze wzgledy na to, ze znaczna wiekszosc moich znajomych podobnie jak ja postrzega ten temat.
chyba zgodzisz sie ze uogolnienia w pewncych kwestiach sa nieuniknione- sam jestem wielkim propagatorem indywidualizmu (powiedzialbym nawet ze jestem libertynem) jednak mowiac o szerszej grupie ludzi nie sposob uniknac szyfladkowania...
rozumiem, ze skosztowales innych kwiatow- powiedz mi jednak czy chociaz polowa twoich przyjaciol polakow mialo taka przyjemnosc????
[ Dodano: 16 Czerwiec 2008, 10:21 ]
przedewszystkim uwazam, ze czlowiek jest zwierzeciem poligamicznym. ani penis ani kobiece narzady sie nie zuzywaja od nadmiernego uzywania.
_________________ "What is good? - everything augments the feeling of power, the will to power, power itself, in man. What is evil? - whatever springs from weakness. What is happiness? - the feeling that power increases - that resistance is overcome." - The Antichrist
Pomozcie moja zona jest w Reading`u nie wiem co sie stalo ale niechce do mnie wrocic kocham ja bardzo ale nie wiem co mam robic
powiedz jej tak: tam w tym reading jest forum na ktorym urzeduje niejaki lucyfer, jesli natychmiastowo nie zobacze faxu lub scanu z Twoim biletem do domu, to ten lucyfer zlozy Ci wizyte w domu..
jakbys jeszcze kazal jej poczytac co pisalem to efekt murowany :D
np, karolcia sie mni boi wiec nie zaszkodzi sprobowac z Twoja zona