Aby w pełni korzystać z zawartości forum należy się zarejestrować, można to zrobić za darmo TUTAJ. Ten aplet jest widoczny tylko dla niezarejestrowanych użytkowników! Problem z rejestracja? Napisz na gadu: 181535.
Dołączył: 25 Lip 2007 Posty: 1 Skąd: POLSKIE MORZE
Wysłany: 23 Luty 2008, 23:01 Agencja Atlantis
Witam
Chcialbym poinformowac wszystkich uzytkownikow forum (oczywiscie mam nadzieje ze poczta pantoflowa uslyszy o tym caly polski Reading) ,ze agencja ATLANTIS ma Nas polakow gleboko gdzies.
Mamy duze klopoty z domem ktory wynajelismy (typu GRZYB NA SCIANACH ktory pojawil sie po okolo 6 miesiacach po wynajeciu) Na prosby i wezwania do "usuniecia" w miare mozliwosci tego problemu nie otrzymujemy zadnej odpowiedzi.Czekamy okolo 2 miesiecy.Nic sie nie dzieje.Zglaszamy Nasz problem srednio 2 razy w tygodniu.Ostatnio dowiedzielismy sie ze agencja ta ma bardzo duzo klientow i nie sa w stanie pomoc kazdemu .
Podsumowujac, jesli ktos chce miec problemy z mieszkaniem lub domem niech wybierze agencje ATLANTIS , czego prywatnie nie polecam.
P.S.Jesli ktos ma podobne problemy z ta lub inna agencja ,napiszcie.Szukamy najlepszego rozwiazania tej sytuacji
Imię: Emil Pomógł: 2 razy Wiek: 29 Dołączył: 27 Sty 2007 Posty: 2233 Skąd: Łódź / Reading
Wysłany: 23 Luty 2008, 23:08
Proponuje wybrac sie z tym problem do Citiziens Advice Bureau, oni powinni pomoc Wam rozwiazac ten problem. Druga sprawa, podeslij mi zdjecia tych "pieczarek" na admin@reading.net.pl to dolacze je do postu.
_________________ Ciężko jest być zajebistym, no ale ktoś musi ...
Szacuneczek, Administrator!
Hint 1: Uganiając się za kobietami można stracić kupę forsy, ale jeszcze nikt nie stracił kobiety uganiając się za forsą.
Hint 2: Rozwiązanie problemu głodu i bezrobocia: głodni zjedzą bezrobotnych.
Ty nie jeden masz problem z grzybem w domu oni Ci i tak nie pomoga bo dla nich to normalka. Jeszcze nie spotkalam osoby ktora by powiedziala ze agencja usunala mi grzyba. Z reguly kazdy robi to na wlasna reke kupujac specjalny srodek. Jeszcze powiedza Ci ze to z twojej winy ten grzyb, ze informowalismy Cie o tym ze trzeba wietrzyc mieszkanie, do wanny nie wlewac samej goracej wody tylko razem z zimna itd. Wspolczuje Ci tylko jak bedziesz zmienial mieszkania ta agencja nie nawidzi oddawac depozytow a nawet czasami zdarzaja sie doplaty. A za listy ktore po Twojej wyprowadzce chcialbys odebrac oplata 100 funtow. Niesadze tez zeby pomoglo Ci Citizens Advice moja kolezanka majac taka sama sytuacje jak ty(tylko chatka z innej agencji) chodzila wszedzie nawet jacys lucie z Borough Council przyszli, poogladali i nic. Ale 2 tygodnie pozniej dostali list z agencji ze maja sie wyprowadzic , ze to oni zdewastowali mieszkanie i ze zostana obciazeni kosztami za tego grzyba. Tragiczne ale prawdziwe. Pozdrawiam
ooooo zdecydowanie potwierdzam, ze ta agencja to jedno wielkie bagno...
Wynajelismy od nich kawalerke... Sama w sobie ladna, ale pierwsze co nas zaskoczylo to fakt, ze jak dotarlismy, a byl wieczor, okazalo sie, ze zarowki ktore wszystkie byly przepalone podczas ogladania, nie zostaly wymienione , jak obiecano.
Przy podpisywaniu kontraktu okazalo sie, iz zostal on zmieniony.
Klucze - aby dostac sie do naszego domu, trzeba wejsc przez brame oteirana czarnym fifsztaczkiem/ tokenem. Dowiedzielismy sie o tym, gdy dotarlismy za pierwszym razem, dodam ze bylo juz ciemno (sobota), zadzwonilismy na ich "emergency" numer, powiedziano, ze ktos dostarczy to jeszcze pozniej wieczorem, ale klucze mielismy, wiec zmeczylismy sasiadow o otwarcie i jakos sie w miedyzczasie dostalismy do domu. JOkazalo sie, iz ktos to zgubil... Mielismy ejszcze drugi problem, kiedy to wczesniej wspomniany fofsztaczek rpzestal dzialac, wiec po raz kolejny nie moglismy sie dostac do domu.
Ponownie zadzwonilismy i dowiedzielismy sie, ze moga nam odpowiedziec (byla sobota) w poniedzialek, wiec moj samiec poszedl tam i powiedzial, ze w takim razie on spi u nich albo bierze hotel na ich rachunek, i nagle jakims cudem zjawil sie manager, pojechal, zbaral zapasowy i ze zdziwieniem w oczach zapytal czemu jnie uzylismy drugiego, ktory dostalismy( no jasne, szkoda, z enigdy go nie dostalismy)...
Jest nas dwoje (para), wiec logiczne, ze potrzebujemy 2 komplety klucyz. Wprowadzilismy sie na poczatku lutego, rowniez meczymy ich srednio co 2 dni i kazdy nas odsyla i odsyla...
A my pracujac na rozne godizny musimy na siebie czekac, umawiac sie kto o ktorej przyjdzie itp. przez debili...
Dodam, ze przez 2 tygodnie nie mislismy ogrzewania, a bylo dosc mroznie... Dodatkowo wszystkie doslownie odplywy w domu byly zatkane, wiec prysznic wiazal sie ze stojaca woda.... Juz nie mowiac o Inventory List, w ktorej bylo tyle bledow, ze szkoda wymieniac...
Kiedys przyszedl ktos rzekomo od nich, naprawiac orgzewanie, zostaiwl wyrwany kontakt i syf na podlodze...
Witam
Ja mam mieszkanie z tej agencji i niestety muszę was zmartwić u mnie i w moim przypadku mam same pozytywne wspomnienia,podam tylko jeden z wielu przykładów który uzmysłowi wam moja opinie.Pewnego dnia otrzymałem telefon że pod moim domem od godziny dobija sie ogrodnik by przystrzyc mi trawe i posprzątać ogród był tak upierdliwy że mimo że go nie ZAMAWIAŁEM i mimo że ogród był ok musiałem jechać i mu otworzyć dzwi więc jeżeli wy macie take problemy w większości formalne "żarówki za 20 pi" to bardzo mi przykro.Po pierwsze musicie wiedzieć że agencje nie zajmują sie tego typu sprawami ponieważ to nie są ich mieszkania tylko klientów czyli landlordów i większości przypadków agencja musi poprosić o zgode właściciela na jakiekolwiek naprawy,w moim przytpadku jest to anglik zamożny który wynajmuje ten dom po rodzicach a nie śmierdzący pakol który liczy tylko na zysk ! i nic koło domu nie zrobi bo to koszta,i jak przypuszczam to on wykupił opcje OGRODNIK raz do roku a nie AGENCJA.Jeszcze jedno na sam koniec pracuje w jednej z agencji w Redingu jako właśnie człowiek złota rączka i w tej agencji wszystkie mieszkania są ich własnością i uwieżcie mi że tu niema najmniejszego problemu z JAKĄKOLWIEK naprawą jak ogrzewanie ci padnie w nocy rano masz uruchomione bo niema problemu landlord-agencja bo to jest jedno ogniwo! I na koniec odnośnie kaucji totalna bzdura że ktoś ich nie oddaje teraz nasze kaucje trafiają do banku a nie do agencji jak to było kiedyś (nowa ustawa) i po zakończeniu kontraktu oddaja kaucje w całości i bez problemu a szarpanie sie o jakiekolwiek szkody to sprawa odrębna agencji i tenanta . Nawet takie specjalne druki dają czy wyrażasz zgode żeby twoja kaucja poszła do banku,ja takowy mam i wpłacałem kase nie na konto AGENCJI tylko specjalnego konta w banku który wyrażnie sie zobowiązuje że odda i nieinteresuje go grzyb czy coś w tym stylu.Pozdrawiam!
[ Dodano: 8 Marzec 2008, 14:23 ]
Jeszcze jedno małe ćoś wszystkie agencje to bagno a nie tylko ta jedna i w innych napotkaćie na inne problemy .Jedno z czym sie zgadzam to to że w atlantisie jest bałagan jak zresztą wszędzie.
Za nasze zarowki (polowe potrzebnych z serii Basic zaplacilismy 16 funtow) w szczegolnosci, gdy zaraz maja zamknac wszystkie sklepy a Ty musisz jeszcze tam dojechac, to problem, zwykle zarowki te zpowinny byc wymienione... bo niby czemu mamy w nocy nie miec swiatla? Z ogrzewaniem juz pisalam, codziennie musielismy dzwonic, by przyszedl gosc, ktorego pozniej smai okreslili jako niekompetentnego i zostawil rozryta sciane...
A co do kaucji, widzisz, nie do konca tak, bo z porzedniej agencji z 1450 dostalismy jedynie 800 spowrotem,a dodam, ze skasowali nad za sprzatanie mieszkania 250 funtow (siedzielismy caly dzienw 3 i szorowalismy wszystko na blysk), poza tym za peknieta szybke w pralce ( jak sie wprowadzalismy to jzu tak bylo), ale jakos oni nie pamietali, ze mieli to na liscie, ktorej przez rok nie dostalismy...
Dodali za brudny korytarz pietro wyzej i tp... Durnota jak dla mnie....
Z tymi żarówkami to była przenośnia nie chciałem nikogo urażić I rozumiem że każda pierdoła jest WAŻNA ale sami przyznacie że to bardziej formalne sprawy a w życiu nic nie jest idealne ? Ale koniec końców następnym razem jak będziecie wynajmowali chate to będziecie już doświadczeni w tej angielskiej kompetencji i badziej stanowczy.Odnośnie reszty twego postu (KAUCJI)to właśnie o tym pisałem KIEDYŚ tak było i agencje to wykożestywały kroiły za byle caco teraz tego żekomo niema chyba że ktoś jeszcze o tym nie wie i dał sie gdzieś w konia zrobić, wieże ci we wszysto co piszesz bo też doświadczyłem bardzo dużo złego ze strony agencji i wiem jak ludzi w rogi walą ale to też kwestia naszej naiwności bo ja teraz stawiam sztywne warunki i wszystko załatwiam odrazu aby nie było póżniej kłopotów
Co do kaucji to wcale nie jest to bzdura. Wiem ze zmienil sie przepis ze agencje juz nie moga pobierac kaucji tylko wplacasz do banku pieniadze. Ale niektore agencje nie stosuja jeszcze tego prawa to po pierwsze. A po drugie jak ktos wzial mieszkanie przed wejsciem nowego prawa a mam na mysli depozyt wplacany dla agencji a nie dla banku to tez bedzie rozliczany na starych zasadach. Niestety na niekorzysc dla wynajmujacego. W kazdym badz razie jak ktos bierze mieszkanie z agencji po tak zwanym check in, czyli sprawdzeniu mieszkania do miesiaca dostaje raport o stanie chatki kiedy sie wprowadzil. Warto to uwaznie przeczytac a jak ktos nie zna angielskiego to komus do przetlumaczenia i sprawdzic czy wszystko faktycznie jest ok. Oni oszukuja potrafia cos dopisac a w rzeczywistosci tego nie bylo. Ja mialam tez problem jak zepsulo mi sie ogrzewanie czekalam z miesiac az znajomy musial mi naprawiac. A jak wreszcie przyszedl ktos z agencji i dowiedzieli sie ze juz zrobione to poinformowali landlroda i oddal mi pieniadze pomimo tego ze nie mialam zadnego papierku ile to kosztowalo. Zreszta dla niego to i tak bylo tanio.W rzeczywistosci faktycznie wszystko zalezy od landlroda a nie agencji. Ale niektore agencje nawet nie maja czasu zadzwonic i poinformowac go ze jest jakis problem a tylko klamia. A i wiadomosc dla Olaxr2 masz jakiegos farta ze masz mieszkanie z Atlantisa i niemasz zadnych problemow oby tak dalej. Ale o ogrodniku powinni Cie bli wczesniej poinformowac a nie ze musiales specjalnie jechac. Mnie agencja z ktorej teraz mam mieszkanie zawsze informuje o tego typu sprawach. Tez mam ogrodnika, myja klatki raz w tygodniu a nawet okna raz na 3 miesiace. Ale czasami mam dosc jak rano na korytarzu klatki cholerny odkurzacz mnie obudzi. A i chetnie bym tez poznala nazwe agencji w ktorej jestes zlota raczka. To bede wiedziec nastepnym razem z ktorej agencji uslug skorzystac. Choc na moja teraz az tak nie narzekam moglo byc gorzej
Podstawowa sprawa jest taka, że bywanie w agencji nawet 5 razy w tygodniu ze swoim problemem jest tak jak umawianie się z kimś na kawkę. Przechodziłem to samo z inną agencją. Są różne powody: olewanie, zapominanie, sknerstwo.
Jedynym i najlepszym rozwiązaniem jest pismo do agencji w dwóch egzemplarzach które dostarcza się osobiście i prosi o potwierdzenie odbioru. Na piśmie zwracacie się do agencji o usunięcie usterek oraz odpowiedź w ustawowym terminie (chyba 29 dni jak pamiętam). Na dole dobrze jest zamieścić informację, że w przypadku braku odpowiedzi sprawa zgodnie z prawem uznana jest jako pozytywnie rozpatrzona i agencja albo sama usunie problem, albo zapłaci za usunięcie.
Uwaga. Nie wolno wstrzymać opłaty za czynsz czy za inne bo wtedy agencja ma prawo Was wyrzucić. Nie wolno też samemu po 30 dniach wzywać firmy do usunięcia. Idziecie albo do Citizen's Advice Bureau albo do Borough Council ( http://www.reading.gov.uk...SX9452-A77F7769 ). Oni sami porozmawiają z nimi, a Wy możecie napisać, że od dłuższego czasu macie astmę lub inne problemy związane z Waszym zdrowiem.
http://www.reading.gov.uk...enants/repairs/ tu jest troszkę więcej na ten temat i prawo jest po Waszej stronie. Trzeba je tylko umieć wykorzystać co niestety wykorzystują agencje.
_________________ Nigdy nie dyskutuj z idiota, najpierw sprowadzi Cie do swojego poziomu a potem wykonczy doswiadczeniem
Dzieki za informacje.
Takie tematy sa potrzebne, by w razie czego ludzie wiedzieli jak sie zachowac...
A kazdy ma inne doswiadczenia, kazdy inaczej zalatwial, rozne metody sa dobre w roznych sytuacjach...
Ok, mam kolejne wiesci o tej agencji.
Przez 3 miesiace wciaz nie mamy w pelni naprawionego ogrzewania, kable wisza ze sciany.
Agencja wysyla nam listy ze nie zaplacilismy, kazdy za 30 funtow, za opoznienia....
Podczas, gdy nie chce im sie reka ruszyc, okiem rzucic, lub dupy przysunac do kompa i sprawdzic, ze platnosc dawno jest na ich koncie, a kiedy dzwonimy, to jedyne co potrafia powiedziec to "sorry, we will deal with that" i tak oto wyglada ich dealowanie z klientem...
Poza tym, glupia agencja, kiedy dzisiaj do nich poszlismy z listem upomnieniowym za NIC bo rprzeciez zaplacilismy, pani powiedziala, ze skoro nam nie pasuje mieszkanie, to mamy sie wyniesc, na co ja odpowiedzialam, ze mieszkanie jest super, aleobsługa nam nie pasuje, bo nic nie zostało załatwione od kiedy sie wprowadzilismy,a to juz 3 miesiac...
Wiec generalnie agencja stara sie usuwac walczacych o swoje prawa klientow ze swoich mieszkan, bo nie chce im sie naprawiac szkod, jakie wyrzadzili czy tez dotrzymywac obowiazkow.
Dodam, ze w kazdej normalnej firmie, pracownik ktory nie wywiazuje sie ze swoich zobowiazan zostaje ukarany, upomniany czy tez wyrzucony/dyscyplinarnie zwolniony, a tu jak widac, elektryk, ktory przez 2 miesiace szuka jednego z najbardziej dostepnych na rynku termostatow, jest super wynoszony pod niebiosa, a klient ktory wykosztowal sie 50 funtow na leki, bo zylw zimnym mieszkaniu jest zlewany...
[ Dodano: 12 Kwiecień 2008, 14:18 ]
Czy nie sadzicie, ze to juz przesada?
Pomogła: 2 razy Dołączyła: 07 Mar 2007 Posty: 166 Skąd: Łódź
Wysłany: 24 Kwiecień 2008, 06:19
No coz, ze swojej strony o Atlantis moge napisac, ze jako klienci tez sa nie zbyt wiarygodni. Prawie rok moja firma czekala na zaplate za usluge i trzeba bylo isc naprawde wysoko zeby w koncu otrzymac czek. Poza tym kiedys chcialam sobie wynajac od nich mieszkanko po "znajomosci" (troche korzystaja z uslug firmy, w ktorej pracuje). Niestety nie zjawili sie na spotkaniu a pol godziny pozniej zostawili na sekretarce wiadomosc, ze sorry ale dom juz jest wynajety, zadzwon to znajdziemy cos innego. Nie musze dodawac, ze nigdy nie oddzwonilam.
A ja muszę powiedzieć, że chociaż może idealnie mi się z Atlantis nie współpracuje ale i tak jest o niebo lepiej, niż w przypadku poprzedniego domu w którym do momentu wyprowadzki po roku nic nie zostało tknięte.
Z Atlantis może chwilę potrwało ale jednak zrobili co obiecali, co więcej przy każdej głupiej awarii nie muszę siedzieć kołkiem w domu tylko przysyłają mechanika z kluczami i sprawa załatwiona. Ale jak zwykle, podejrzewam, że to znowu kwestia szczęścia z landlordem, który jest chyba porządnym gościem, bo z tego co wiem zawsze muszą do niego dzwonić i ustalać w jaki spoób będzie przeprowadzana naprawa.
Jedyne co faktycznie mogę im zarzucić to ceny - jak na mój gust biorą bardzo wysoką prowizję i za przedłużenie umowy też. W Londynie prowizje nie były takie zabójcze
A propo ktoś tu napomknął o opłacie za przekazanie listów - w ogóle nie rozumiem po co, przeciez jest fantastyczna usługa (pod warunkiem, że działa i czegoś nie sknocą ) Royal Mail pozwalająca przekierowywać całą pocztę na dowolny nowy adres przez dowolnie długi czas. Naprawdę polecam, bardzo wygodne, bo jakby nie patrzeć zawsze człowiek zapomni o jakiejś zmianie adresu
_________________ ~Grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne tam gdzie chcą~
Hello!
Co do Atlantis to nigdy w zyciu nie widzialam tylu ruin naraz:) Jedna byla z rewelacyjnym rozwiazaniem tj. wanna w sypialni...no i mieszkania wygladaly jakby byly w trakcie remontu. Pani wozila nas fajnym szpanerskim mini i z usmiechem wytlumaczzyla ze posrednictwo kosztuje jedyne 400Ł. Wiecej nie trzeba pisac. Pozdrawiam wszytskich zazarych poszukiwaczy normalnej chaty, bo tutaj ciezko o taka.
Moja szefowa ostatnio wynajela swoj dom przez Atlantis, a chatke miala naprawde niezla. Takze zdarzaja sie i perelki. - To zeby nie bylo, ze maja sam szajs.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum